Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
  • Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT: Teoria względności bólu ;)

Teoria względności bólu ;) 1 rok 7 miesiąc temu #10916

  • użytkownik421
  • użytkownik421 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • Posty: 3645
  • Otrzymane podziękowania: 912
  • Oklaski: 30
Witam
Zakładam ten temat.. i nie wiem czy coś jeszcze tłumaczyć.

Może tak mało ładnie i składnie na początek, a może wątek "załapie" i jakieś ciekawe przemyślenia się w nim pojawią.




Kilka moich obserwacji:

Między lekarzami a pacjentami istnieje często przepaść w rozumieniu bólu jaki odczuwa pacjent
Ból fizyczny (nawet ostry) jest nader często klasyfikowany bezpodstawnie jako ból pochodzenia np. depresyjnego
Zauważyłem że lekarze mają często problem z podstawowym rozróżnieniem poziomu bólu u pacjenta: Pacjenta boli 10/10, oni myślą że symuluje. Pacjenta boli 2/10, to z kolei biegają do niego co chwilę z przeciwbólowymi.
Nie jestem lekarzem -> nie udzielam porad medycznych.

2oo9.o4.o7 - uraz kręgosłupa przy przenoszeniu magazynu w firmie, 2o1o - operacja: L5/S1, L4/L5, L2/L3, 2o12 - operacja L5/S1, 2o13 - usztywnienie L4/L5/S1, 2o16 - stabilizacja L2-S1
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Teoria względności bólu ;) 2 miesiąc 4 tygodni temu #13819

  • Anton
  • Anton Avatar
  • Wylogowany
  • Starszy forumowicz
  • Posty: 41
  • Otrzymane podziękowania: 12
  • Oklaski: 3
No z tym określeniem w skali 1-10 to bywa rożnie. Według mnie ból 10 to ból, przy którym człowiek mdleje z bólu i nie ma z nim kontaktu. Ból w okolicy 5 to ból nie pozwalajacy pracować i pozwala tylko na udanie sie do lekarza.
Ale ostatnio miałem pare sytuacji, ze ja chyba źle to rozumie.
Oglądam jakieś ćwiczenia na YouTube i fizjoterapeuta mówi rozciągany sie do bólu 7-8 nie więcej :blink: myślałem ze przy 8 to czlowiek leży plackiem.
Będąc na fizjoterapii jak powiedziałem, ze jak wstaje rano mam 5 i potem rośnie usłyszałem z 5 to on codziennie chodzi do pracy. Na pytanie to ile to jest 10 odpowiedział czasem pacjenci przychodzą z takim bólem. :woohoo:
Ostatnio zmieniany: 2 miesiąc 4 tygodni temu przez Anton.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Teoria względności bólu ;) 2 miesiąc 4 tygodni temu #13820

  • hanka
  • hanka Avatar
  • Wylogowany
  • Młodszy forumowicz
  • Posty: 39
  • Otrzymane podziękowania: 6
  • Oklaski: 0
Nigdy nie oceniałam swojego bólu na więcej niż 6.
Ciekawa jestem na ile ocenilibyście ból, który nie daje spać w nocy, ale jest do wytrzymania bez tabletki (mam na myśli ból związany z kręgosłupem).
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Teoria względności bólu ;) 2 miesiąc 4 tygodni temu #13821

  • użytkownik421
  • użytkownik421 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • Posty: 3645
  • Otrzymane podziękowania: 912
  • Oklaski: 30
Dla mnie duży ból to taki na który tabletki typu Tramal czy Ketonal pomagają w 20%, a jakaś sensowniejsza ulga jest dopiero po morfinie, a sensowna po morfinie razem z tramalem, a to czy mogę chodzić z takim bólem czy nie to nie ma większego znaczenia. Już sprawdziłem że z ostrym bólem jestem w stanie być na nogach dopóki nie zemdleję (2 razy zemdlałem z bólu kiedyś), co chyba niektórych wprowadzało w błąd ("chodzi no to jak go boli").
Jak przed którąś operacją rozmawiałem z pewną pacjentką, z którą mieliśmy wtedy ból na podobnym poziomie, to mówiła że dla niej ten ból kręgosłupa jest większy od bólu przy porodzie.
Po 9-ciu operacjach i z pozostałościami bólu pooperacyjnego taki ból przy nic-nierobieniu teraz oceniłbym na 3/10, czasami 5/10, jak za dużo jestem aktywny to 8/10. Przy leżeniu często mam już 0/10, co jest super. Przed operacjami to co miałem oceniłbym na 100/10 (niezależnie od tego czy leżałem czy coś robiłem) w odniesieniu do tego co często ludzie podają jako 8/10 czy 10/10 - zresztą tak chyba podawałem za pierwszym razem w szpitalu. To taki ból przy którym człowiek traci świadomość tego co robi i możliwość oceny sytuacji, oczekuje natychmiastowej pomocy, a chcąc komuś dopytującemu wytłumaczyć jak go boli musiałby go obedrzeć ze skóry.
Nie jestem lekarzem -> nie udzielam porad medycznych.

2oo9.o4.o7 - uraz kręgosłupa przy przenoszeniu magazynu w firmie, 2o1o - operacja: L5/S1, L4/L5, L2/L3, 2o12 - operacja L5/S1, 2o13 - usztywnienie L4/L5/S1, 2o16 - stabilizacja L2-S1
Ostatnio zmieniany: 2 miesiąc 4 tygodni temu przez użytkownik421.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Teoria względności bólu ;) 2 miesiąc 4 tygodni temu #13822

  • hanka
  • hanka Avatar
  • Wylogowany
  • Młodszy forumowicz
  • Posty: 39
  • Otrzymane podziękowania: 6
  • Oklaski: 0
Myślę, że to jak oceniamy intensywność bólu zależy tez od długości jego trwania. Mnie czasem dopadają migreny i jest to paskudny ból, ale wiem, że się po kilku godzinach skończy, więc oceniam go może na 5,5. Ale gdybym widziała, że to potrwa np. miesiąc bez przerwy, pewnie dałabym 8.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
The following user(s) said Thank You: użytkownik421

Teoria względności bólu ;) 2 miesiąc 4 tygodni temu #13823

  • użytkownik421
  • użytkownik421 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • Posty: 3645
  • Otrzymane podziękowania: 912
  • Oklaski: 30
hanka napisał:
Ciekawa jestem na ile ocenilibyście ból, który nie daje spać w nocy, ale jest do wytrzymania bez tabletki (mam na myśli ból związany z kręgosłupem).

Dla mnie trudne pytanie, ponieważ przed ostatnią operacją, z powodu niestabilności miałem ból nasilający się przy leżeniu, kiedy mięśnie nie stabilizowały kręgosłupa, więc zasypiałem jedynie po nasennych, a po kilku godzinach ból się tak nasilał że mimo działania silnych nasennych musiałem wstawać, pochodzić z godzinę, porozciągać się, ponapinać mięśnie, żeby móc spać dalej - określiłbym go na 8-9/10. Ale jednocześnie tabletki przeciwbólowe na ten ból prawie w ogóle nie pomagały (Tramal, Ketonal), a na pewno nie na tyle żebym mógł po zażyciu tabletki przeciwbólowej spać bez wstawania na godzinę na rozciąganie się. Tak że czy z tabletką czy bez, to większej różnicy nie było przy leżeniu, bez wsparcia kręgosłupa mięśniami. Skoro piszesz że ból nie daje spać, ale jest do wytrzymania bez tabletki, to nie wiem czy to jest tak mały ból, czy tak duży że "tabletka" i tak by nic nie dała.
Nie jestem lekarzem -> nie udzielam porad medycznych.

2oo9.o4.o7 - uraz kręgosłupa przy przenoszeniu magazynu w firmie, 2o1o - operacja: L5/S1, L4/L5, L2/L3, 2o12 - operacja L5/S1, 2o13 - usztywnienie L4/L5/S1, 2o16 - stabilizacja L2-S1
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
  • Strona:
  • 1
  • 2
Czas generowania strony: 0.148 s.
Zasilane przez Forum Kunena