Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Turystyka nisko-górska po operacji kręgosłupa

Turystyka nisko-górska po operacji kręgosłupa 2 lata 3 tygodni temu #12200

  • użytkownik421
  • użytkownik421 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • Pacjent
  • Posty: 4104
  • Otrzymane podziękowania: 1001
  • Oklaski: 33
Z tego co mówi na filmie, to wystartował o 16:30, i minął po drodze tylko 8 osób. Oglądając film można pomyśleć że to jakiś szalony amator, ale to jest kilkukrotny mistrz świata we wbieganiu po schodach na wieżowce - moim zdaniem znudziły mu się same wygrane na schodach więc ruszył w góry ;) Na swoim profilu na Facebook pisał że wcześniej kilka razy przeszedł ten szlak w normalnym tempie, na kanale na YouTube jest też film (ale nie cały) z jego wejścia na Rysy w 1h 32m z parkingu. No cóż, w tym życiu już tak szybko nie pochodzę, może w następnym..

Co do radości z gór to mam podobnie - z uszkodzonym dyskiem mogłem przejść kilkadziesiąt metrów bez podpierania się, potem musiałem usiąść, wejście na 4 schody to było wyzwanie, a podniesienie 0.5kg potęgowało ból, więc również bardzo cieszę się że w ogóle mogę czasem pospacerować po górach, chociaż mam niecałe 37 lat (uraz w wieku niecałych 30 lat). Już o tym kiedyś pisałem, że jak w szpitalu przed pierwszą albo drugą operacją rozmawiałem z innymi pacjentami na różne tematy, ledwo chodząc, i powiedziałem że jak operacje się udadzą i mój stan się poprawi to pochodzę jeszcze po Tatrach , to żartowali że szpitale pomyliłem i że to nie jest psychiatryk ;) I żebym zapomniał. Fantastycznie że się mylili :) Szczęście w nieszczęściu dla mnie.
Nie jestem lekarzem -> nie udzielam porad medycznych.

2oo9.o4.o7 - uraz kręgosłupa w pracy, 2o1o - operacja: L5/S1, L4/L5, L2/L3, 2o12 - operacja L5/S1, 2o13 - usztywnienie L4/L5/S1, 2o16 - stabilizacja L2-S1
Ostatnio zmieniany: 2 lata 3 tygodni temu przez użytkownik421.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Turystyka nisko-górska po operacji kręgosłupa 2 lata 3 tygodni temu #12201

  • melodia
  • melodia Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • 26
  • Posty: 639
  • Otrzymane podziękowania: 400
  • Oklaski: 35
Wow ... tylko wam pozazdrościć
Stabilizacja plus 2 Cage S1-L4 2014 styczen , RE stabilizacja i przedluzenie stabilizacji plus 3 Cage S1-L3 2014 lipiec, implantant SCS/Neurostimulator 2015 wiosna , RE implantant SCS/Neurostimulator 2015 zima.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Turystyka nisko-górska po operacji kręgosłupa 2 lata 3 tygodni temu #12202

  • użytkownik421
  • użytkownik421 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • Pacjent
  • Posty: 4104
  • Otrzymane podziękowania: 1001
  • Oklaski: 33
@melodia - nie ma sensu zazdrościć, jeśli nie chodziłaś po górach i nie wiesz o czym piszemy. W skrócie: jeśli nie masz dużych niedowładów nóg, i miewasz czasem przez kilka godzin na tyle niski ból (albo masz stale przy tym neurostymulatorze?) że nie musisz spinaniem mięśni pleców bronić się przed bólem, to o ile masz ogólną jako-taką kondycję poza kręgosłupem to byłabyś w stanie chodzić na takie wycieczki jak mi się zdarza. O mięśniach pleców piszę, ponieważ mi po 3 godzinach chodzenia (nie ważne czy w górach czy w mieście) spinają się mięśnie w reakcji obronnej przed bólem, a w takim stanie dalsze chodzenie po górach jest niebezpieczne, bo nie da się po nierównościach iść wyprostowanym jak patyk, trzeba uważać gdzie się stawia nogi i balansować żeby utrzymać równowagę. Ja o ile decyduję się w ogóle jechać to tydzień wcześniej nie robię nic co by mogło wywołać ból pleców, bo inaczej nie mógłbym wcale jechać. A na szlaku wyprzedza mnie większość osób, mimo że przeważnie idą na o wiele dłuższa wyprawę, nieraz kilkudniową i z ciężkimi plecakami. Czy to naprawdę powód do zazdrości kilka takich spacerów w roku? Po straconych 6 latach przez uraz i po ładnych kilku operacjach?

Koledzy tutaj również cieszą się z przejść trasami którymi nierzadko chodzą ludzie z małymi dziećmi, chodzącymi czy w nosidełkach, albo jeszcze częściej zakonnice lub osoby w wieku około 70 lat, i są to wyjścia raz na kilka tygodni czy miesięcy, podczas gdy zdrowi miłośnicy gór chodzą intensywnie w każdej wolnej chwili, np. co tydzień jeśli nie mają daleko w górki, a w międzyczasie normalnie pracują bez bólu i żyją.

Nie wiem, ogólnie nie popieram zazdrości (chociaż zazdroszczę szejkom mającym szyby naftowe :) ), ale wydaje mi się że zazdrościć to mogłabyś mi gdybym był po jednej super skutecznej operacji, miał wstawione ruchome implanty w miejsce wszystkich uszkodzonych dysków, i nie miał bólu, chodziłbym na Gerlach albo Orlą Perć co roku bez problemów również w zimie, pracował, jeździł w Alpy w wyższe góry powspinać się i na narty. A tak to nie ma czego, szczególnie jeśli sama nie próbowałaś pospacerować po górach, bo nie wiadomo czy nie okazałoby się że idzie Ci to sprawniej :)

My naprawdę nie przechwalamy się tu wspinaczką ekstremalną, tylko dzielimy radością z okazjonalnej turystyki :) Różnice w naszych możliwościach są bardzo duże, ale ja bynajmniej nie czuję zazdrości czytając jaką trasę kto zrobił tylko cieszę się że ktoś może uprawiać turystykę pieszą po pięknych górach po ciężkich przejściach z uszkodzeniem kręgosłupa. A warto pamiętać że turystyka piesza to dla wielu osób po operacjach kręgosłupa jedna z ostatnich form że tak powiem "sportu" które mogą uprawiać, o ile oczywiście w górach robią to z rozsądkiem i nie przeceniają swoich możliwości. Mi tylko żal niespełnionych nadziei i straconej motywacji/czasu, bo miałem postanowienie że rok po stabilizacji L4-S1 wejdę na Gerlach albo przejdę Orlą Perć (nie byłem ani tu ani tu ale od lat mi się to marzy, jeszcze przed urazem), a nie przewidziałem że po operacji będę mieć infekcję i reoperację w krótkim czasie, osłabiającą bardzo długą antybiotykoterapię, zespół mięśnia gruszkowatego, ostre bóle stawu krzyżowo-biodrowego przez długi czas i że przy okazji zdemontują mi dystraktor z L2/L3 dzięki któremu o wiele łatwiej mi się utrzymywało w pionie i chodziło bez tego bólu z powodu niestabilności który teraz mam (zrobiłem z tym dystraktorem trasę na Kasprowy, bez niego po 3h bolą mnie plecy nie do zniesienia), i że te ostre dolegliwości i osłabienie będą się ciągnąć od operacji w połowie 2013 roku do połowy 2015 roku, i że w 2014 będę mieć takie ostre bóle że nawet na rehabilitację się nie kwalifikowałem, miałem dopiero w 2015r.
Nie jestem lekarzem -> nie udzielam porad medycznych.

2oo9.o4.o7 - uraz kręgosłupa w pracy, 2o1o - operacja: L5/S1, L4/L5, L2/L3, 2o12 - operacja L5/S1, 2o13 - usztywnienie L4/L5/S1, 2o16 - stabilizacja L2-S1
Ostatnio zmieniany: 2 lata 3 tygodni temu przez użytkownik421.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Turystyka nisko-górska po operacji kręgosłupa 2 lata 3 tygodni temu #12203

  • melodia
  • melodia Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • 26
  • Posty: 639
  • Otrzymane podziękowania: 400
  • Oklaski: 35
Ale walnoles mi litanie
Stabilizacja plus 2 Cage S1-L4 2014 styczen , RE stabilizacja i przedluzenie stabilizacji plus 3 Cage S1-L3 2014 lipiec, implantant SCS/Neurostimulator 2015 wiosna , RE implantant SCS/Neurostimulator 2015 zima.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Turystyka nisko-górska po operacji kręgosłupa 2 lata 3 tygodni temu #12205

  • Perszing37
  • Perszing37 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 712
  • Otrzymane podziękowania: 380
  • Oklaski: 59
Eee tam to nie litania :) Idź Melodia w góry :) Masz tam jakieś ?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Turystyka nisko-górska po operacji kręgosłupa 2 lata 3 tygodni temu #12206

  • Marmit
  • Marmit Avatar
  • Wylogowany
  • Starszy forumowicz
  • "Każdy ma swój Everest"
  • Posty: 56
  • Otrzymane podziękowania: 8
  • Oklaski: 3
Dla nas dyskopatow chyba takim jednym z najmniej ryzykownym pasmem gorskim w Polsce a jednocześnie oferującym dużo atrakcji sa Gory Stolowe . Jak sama nazwa wskazuje najbardziej wypłaszczone takie ala plaskowyze , nie przekraczające wysokości 1000 m.n.p.m . Jeśli chodzi o atrakcje to ze swej strony mogę polecic labirynt skalny na najwyższym szczycie masywu Gor Stolowych Szczelincu Wielkim 919 m na który prowadzi 665 schodów , oraz skalne miasta Bledne Skaly - jak i po stronie Czeskiej znacznie bardziej efektowne Adršpašsko-Teplické skály . Ponadto afrykanska sawanna czyli Łężyckie Skałki gorska łaka z samotnie wznoszącymi się posrod niej ostańcami , niknąca łaka czyli 400 m sciezki po drewnianej kladce przez torfowiska , mokradla porosniete mchami , oraz Skalne Grzyby i Radkowskie Skały . Zatrzymac się można w Kudowie Zdrój czyli uzdrowisku , gdzie procz parku zdrojowego , pijalni wod itd , można zwiedzic kaplice czaszek i piszczeli w Czermnej ( dzielnicy Kudowy ) i ruchoma szopka w wiejskiej chacie wyrzezbiona recznie w 1927 r i zasilana elektrycznie która działa do dziś . Kudowa graniczy z czeska wioska Mala Cermna która wabi naszych rodakow jak lep na muchy niskimi cenami w hospodach oferującymi czeskie miejscowe capovane (lane) piwa oraz do nich liczne przekąski utopence , hermeliny , pivny syr itd. Jeśli chodzi o komunikacje po okolicy to czeskim przewoźnikiem ( zolte busiki niektóre z przyczepa tzw. cyklobusy na przewoz roweru ! ) dojedziemy z Kudowy do Karłowa , Blednych Skal , Broumova czy Nachodu bądź 2 linia do Zieleńca .
Sorry ze pisze kiedy sezon turystyczny dobiega końca ale może w przyszłym roku sobie ktoś skorzysta , polecam serdecznie i czekam na propozycje od innych uprzedzam ze ciężko mnie zaskoczyć bo mam na rozkładzie zaliczonych 11 pasm gorskich w Polsce . :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
The following user(s) said Thank You: użytkownik421
Czas generowania strony: 0.119 s.
Zasilane przez Forum Kunena