Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3

TEMAT: Wynik badania RTG i MR - proszę o ocenę.

Odp: Wynik badania RTG i MR - proszę o ocenę. 7 lata 3 miesiąc temu #719

  • stentor
  • stentor Avatar
  • Wylogowany
  • Stały bywalec
  • Posty: 81
  • Otrzymane podziękowania: 3
  • Oklaski: 8
użytkownik napisał:
Napisz też o "nowych nawykach", np. odpowiednim sposobie wstawania z łóżka rano zalecanym przez rehabilitantów

właśnie - jak powinno się wstawać? mi czasem zdarza się w nocy "zrywać" z łóżka do dziecka...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Wynik badania RTG i MR - proszę o ocenę. 7 lata 3 miesiąc temu #720

  • Użytkownik42
  • Użytkownik42 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • Posty: 1601
  • Otrzymane podziękowania: 1
  • Oklaski: 0
Ja jak byłem przed operacjami, to ogólnie ledwo się ruszać dało - więc wstawanie powolutku - przewrócić się na bok, spuścić nogi z łóżka i odepchać rękami żeby wstawanie z łóżka zadziałało jak dźwignia (nogi ciągną w dół, odpychanie rękami pomaga). A jeszcze lepiej najpierw 30 minut wcześniej wziąć przeciwbólowy.
Po operacji endoskopowej podobnie wstawałem, i uważałem na każdy ruch, starając się trzymać praktycznie cały czas plecy prosto, żeby się zagoiło a nie rozpadło, zresztą ból powodował że i tak mięśnie same się usztywniały - niesamowicie pomagał wtedy pas lędźwiowy.
Po zamontowaniu dodatkowych wsporników, te przejęły ciężar, więc wstaję teraz prawie całkiem normalnie, a mięśnie są luźne, pasa zazwyczaj nie noszę. Tylko jak są okresy że nieźle boli to się mocno ograniczam.
A przed operacjami mówili, że to już do końca życia będę tak musiał wstawać spuszczając najpierw nogi z łóżka, do tego bardzo ostrożnie wysiadać z auta, itp. Na szczęście nie ma tak źle, podpórki robią swoje (cokolwiek by jaki "spec" o nich złego nie mówił - sam nie poznał to nie wie co to).
Takie rzeczy dotyczą raczej urazu dysków a nie np. złamań kręgów, bo w dobrym przypadku po zrobieniu się prawidłowego zrostu kręgu po złamaniu w zasadzie nie ma co boleć.

WPWW - też "robię" również trochę w branży budowlanej (bardziej instalacje, ale do tej pory tak pół na pół z pracą biurową), i niestety po urazie/operacjach będę się musiał przekwalifikować - trzy rzeczy które mnie skutecznie "dobijają" to 1) montaż osprzętu przypodłogowego (przed urazem np. po 8h dziennie mogłem siedząc na podłodze montować gniazdka komputerowe (straszna dłubanina, dokładność, pomiary na najwyższe dostępne kategorie, a budowy rzędu 50-200 sztuk złączy) - po urazie w ogóle nie było opcji się schylić do tego poziomu - teraz po 20 minutach mam ból na 4 godziny, a praca na przeciwbólowych to granie do własnej bramki), 2) podnoszenie czegokolwiek cięższego (powyżej 10kg) - nawet wzorcowo, na prostych plecach i ciężar na nogi, 3) montaż czegokolwiek z drabiny nad sufitem - szyja mnie nie puszcza, boli i bez tego. Gdybym był właścicielem szybu naftowego, to bym po prostu wziął sobie 2 * dysk M6 jak pacjent z wątku drkregoslup.pl/forum-dyskusyjne/metody-l...lm-w-polskiej-wersji , i myślę że było by całkiem OK, zapomniał bym po 2 miesiącach że miałem jakieś problemy z kręgosłupem.

Co do czasu w jakim piszesz że chcesz wyzdrowieć - serdecznie Ci tego życzę, i napisz jak dasz radę. Ja pracowałem resztkami sił do samej operacji, a do operacji czekałem 9 miesięcy. Przed samą operacją chciałem się zwolnić i czekać na cud jak stróż przy hałdzie żwiru, bo już nie dało się ruszać, a nie wiedziałem czy w ogóle się doczekam na termin. Jak już się znalazł termin - i po zabiegu była rewelacja - myślałem, że po miesiącu wrócę normalnie do pracy na pełnej parze (i po pierwszej operacji wszystko na to wskazywało), a zrobiło się z tego 12 miesięcy póki co. Ale przypadek trochę cięższy niż Twój.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Wynik badania RTG i MR - proszę o ocenę. 7 lata 3 miesiąc temu #726

  • administrator
  • administrator Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • neurochirurg
  • Posty: 485
  • Otrzymane podziękowania: 176
  • Oklaski: 80
Epistropheus napisał:
W badaniach obrazowych wyraźnie widzimy cechy przeciążenia oraz wcześniejszej znacznej eksploatacji kręgosłupa. Osteofity, które sa drobne na krawędziach trzonów nie powinny jeszcze być główną przyczyną nacisku na korzeń rdzeniowy. W wyniku błędnego wykorzystywania kręgosłupa doszło do protruzji, czyli do cofnięcia się ku tyłowi jądra miażdżystego, które jest centralną częścią krążka międzykręgowego. Te uwypuklenie naciska na korzeń rdzeniowy i daje bóle promieniujące w kierunku przebiegu nerwu kulszowego. Należy zaznaczyć, że jeżeli ból u Pana jest umiejscowiony w okolicy pośladków, to znajduje się Pan w jednej z wczesnych faz radiacji bólu. Gorzej gdyby ból promieniował i rzutował w rejony dołu podkolanowego czy łydki bądź jeszcze niżej.
Po pierwsze, żeby stwierdzić "wyraźnie widzimy" trzeba najpierw chociaż zobaczyć badanie. My tutaj wyraźnie widzimy interpretację radiologa. Co do pozostałych tez, na przykład "błędne korzystanie z kręgosłupa", "daje bóle promieniujące w kierunku przebiegu nerwu kulszowego" (nie prawda, ból nie promieniuje zgodnie z dermatomami n. kulszowego) i parę innych: zalecam powściągliwość. Zauważyłem, że fizjoterapeuci często mają tendencję do opowiadania różnych historii, które są bardzo logiczne ale niekoniecznie pochodzą z poważnych podręczników. Tak na marginesie zaledwie 4% bólu pochodzi z krążka międzykręgowego, według instytutu McKenzie wszystkie ćwiczenia mają na celu "ustawiania" dysku. ???

Na stronie www.backpaineurope.org znajdują się zalecenia Komisji Europejskiej, które powstały w oparciu o analizę dostępnych badań klinicznych.
1. W przewlekłym bólu odcinka lędźwiowego fizjoterapia jest zalecana ALE w oparciu o dowody klasy III, czyli słabej jakości
2. Autorzy publikacji twierdzą, że nie można polecić konkretnej metody, a już na pewno nie w danym typie schorzenia.
Dr n. med. Grzegorz Miękisiak
specjalista neurochirurg
Oddział Neurochirurgii
Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Opolu
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Wynik badania RTG i MR - proszę o ocenę. 7 lata 3 miesiąc temu #727

  • administrator
  • administrator Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • neurochirurg
  • Posty: 485
  • Otrzymane podziękowania: 176
  • Oklaski: 80
To czy się kwalifikuje na operację lub nie polecam zostawić lekarzom wykonującym operacje. Ekstruzja dysku (cokolwiek to znaczy) nie jest wskazaniem do leczenia operacyjnego. Wskazaniem jest ból z korelacją z badaniami obrazowymi. Może to być HIZ, mogą być zmiany Modica, stenoza boczna w MRI itp. Ilość materiału dyskowego o niczym nie świadczy.
Nie mówię, że WPWW wymaga operacji ale na podstawie paru postów nie mogę jednoznacznie powiedzieć, że nie wymaga.
Dr n. med. Grzegorz Miękisiak
specjalista neurochirurg
Oddział Neurochirurgii
Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Opolu
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Wynik badania RTG i MR - proszę o ocenę. 7 lata 3 miesiąc temu #734

  • Użytkownik42
  • Użytkownik42 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • Posty: 1601
  • Otrzymane podziękowania: 1
  • Oklaski: 0
Dla równowagi dodam, że mam znajomą której wysunięcie się dysków i ucisk na nerwy dość mocno zblokowało ruchomość, ale dobry terapeuta manualny dość szybko postawił ją na nogi. Podobno czas przy takim działaniu gra rolę, ale to czy się da coś poprzestawiać terapią manualną, czy nie, zależy od indywidualnego przypadku.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Wynik badania RTG i MR - proszę o ocenę. 7 lata 3 miesiąc temu #735

  • Epistropheus
  • Epistropheus Avatar
  • Wylogowany
  • Młodszy forumowicz
  • Posty: 21
  • Otrzymane podziękowania: 13
  • Oklaski: 7
Do Administrator:

Ma Pan rację: nie należy z mojej strony ocena kwalifikacji do operacji. Z własnego doświadczenia wiem, że operacja jest już czymś ostatecznym, ponieważ techniki osteopatyczne którymi posługuję się w pracy z pacjentem są wystarczające, żeby zminimalizować dolegliwości bólowe.Poza tym tak jak podkreśliłem wcześniej: leczenie operacyjne znacznie szybciej niweluje dolegliwości bólowe, jednak w finalnym rozrachunku uzyskiwane wyniki są zbliżone w porównaniu z leczeniem zachowawczym [badanie prospektywne z grupą kontrolną 280 pacjentów]. Podkreślam również powikłania pooperacyjne leczenia krążka lędźwiowego: zespół ogona końskiego, zakrzepowe zapalenie żył, pooperacyjne zapalanie krążka międzykręgowego, uszkodzenia korzenia nerwowego itp. (proszę również wybaczyć mi nieprofesjonalny język kierowany do WPWW - na co dzień posługuję się medycznym, ale jesteśmy na forum i wypowiedzi typu "błędne korzystanie z kręgosłupa", "daje bóle promieniujące w kierunku przebiegu nerwu kulszowego", są jak najbardziej w tym przypadku uzasadnione). Oczywiście pragnę zauważyć, że współczesna fizjoterapia i osteopatia zastąpiła już techniki McKenzie technikami znacznie skuteczniejszymi - McKenzie wszedł juz na stałe do lamusa.

Ma Pan rację oczywiście co do bólu dyskogennego. Nie można zdiagnozować jego z dużą pewnością i % występowania tez jest słuszny.

Pozdrawiam i życze sukcesów w Pana profesji.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3
Moderatorzy: użytkownik421
Czas generowania strony: 0.105 s.
Zasilane przez Forum Kunena