Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Powrót do zdrowia po stabilizacji kręgosłupa L4-S1 (z implantem dysku)

Ekstruzja L5 S1 17 mm - co dalej? 5 miesiąc 1 tydzień temu #18846

  • Maciurek
  • Maciurek Avatar
  • Away
  • Ekspert
  • Ekspert
  • Posty: 297
  • Oklaski: 7
  • Otrzymane podziękowania: 54
Jesteś Turbo Kozak! Nadal trzymam kciuki. Zostaw coś sobie na rehabilitację.;-)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ekstruzja L5 S1 17 mm - co dalej? 5 miesiąc 4 dni temu #18956

  • melodia
  • melodia Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Moderator
  • 26
  • Posty: 683
  • Oklaski: 36
  • Otrzymane podziękowania: 415
Super wiadomości
Stabilizacja plus 2 Cage S1-L4 2014 styczen , RE stabilizacja i przedluzenie stabilizacji plus 3 Cage S1-L3 2014 lipiec, implantant SCS/Neurostimulator 2015 wiosna , RE implantant SCS/Neurostimulator 2015 zima.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ekstruzja L5 S1 17 mm - co dalej? 4 miesiąc 3 tygodni temu #19031

  • Wuj
  • Wuj Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Starszy forumowicz
  • Starszy forumowicz
  • Posty: 54
  • Oklaski: 1
  • Otrzymane podziękowania: 18
Dziś mija trzydziesty drugi dzień od czasu operacji.
Podsumowanie: jest dobrze, ale nie idealnie. Z czego się cieszę, bo gdyby było idealnie, to pewnie zaraz rzuciłbym się na sport i ćwiczenia i pewnie strzeliłaby mi śrubka albo blizna:)
Od ok 10 dni jestem na nogach ok 3-5 godzin. W domu wykonuję proste czynności - naczynia, odkurzanie, podnoszenie śmieci itd. Staram się nie nosić w domu pasa. Byłem już kilka razy w pracy. Pokonuję dziennie ok 5 - 10 tys kroków. Chodzę też po schodach . Zacząłem od 4 pięter, dokładałem po 10 - 20 pięter. W zeszły poniedziałek wchodziłem i schodziłem po schodach przez 60 minut - wlazłem na 116 pięter. To akurat była przesada, bo potem przez 3 dni czułem spięte mięśnie prostowników i lewego biodra. To mi dało do myślenia i spokorniałem - lepiej 10 kroków za mało niż jeden za dużo.
Dzisiaj chodziłem po mieście bez pasa i nic mi nie dolegało. Powiedziałbym, że wręcz było lepiej niż przy leżeniu.
Momenty, które powodują jakiś dyskomfort:
- po wstaniu ciągle czuję, że dupa leci do tyłu, a brzuch wypina się do przodu.
- czasami lekkie zawroty głowy po wstaniu
- szybko się męczę - po 30 minutach spaceru robię się zmęczony, lekko rozkojarzony, lekko kręci mi się w głowie. Taki delikatny kac:)
- dziś nawet odważyłem się kichnąć:) Bolało, ale nie tak, jak przed operacją, kiedy miałem wrażenie, że wsadzałem palce do kontaktu. Ból był punktowy - czułem dosłownie mięśnie brzucha, odciągające kręgi:)
Od przyszłego czwartku zaczynam rehabilitację. Jak złapię te drabinki i gumy, to kamień na kamieniu nie zostanie:)
Za tą wiadomość podziękował: użytkownik421, adbur, melodia, Maciurek, Jarecky77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ekstruzja L5 S1 17 mm - co dalej? 4 miesiąc 3 tygodni temu #19114

  • Wuj
  • Wuj Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Starszy forumowicz
  • Starszy forumowicz
  • Posty: 54
  • Oklaski: 1
  • Otrzymane podziękowania: 18
Kolejne wieści z placu boju.
Wczoraj druga kontrola u lekarza i rentgen, dziś oficjalnie pierwszy dzień w pracy.
Kontrola - na szybko:) Rentgen - wszystko dobrze, śrubki na swoim miejscu, implant na swoim miejscu (Pan doktor poinformował, że wcisnął go naprawdę głęboko, żeby poprawić ustawienie kręgów).
Opieprzył mnie za pójście na basen bez pozwolenia. Słusznie! :) Na szczęście nie pływałem, tylko chodziłem pod prąd rwącej rzeki, robiłem lekkie wymachy nogą, wchodzenie na stopień itd.

Co mnie zmartwiło - jeszcze nie zaczynam rehabilitacji. Doktor stwierdził, że wszystko jest ok, ale mam czekać jeszcze 6 tygodni i dopiero wtedy zaczniemy. Do tego momentu wszystko zostaje po staremu - robię to, co mogłem; mam zakaz tego, czego nie mogłem.
To mnie trochę zdziwiło, bo byłem przekonany, że zgodnie ze sztuką od 6 tygodnia wchodzę w reżim rehabilitacyjny.
Z aktywności fizycznej - mogę spacerować, wchodzić po schodach, robić gimnastykę na basenie.
Dziś poszedłem do pracy - 30 minut na piechotę w jedną stronę, potem 4 godziny stania przed komputerem na zmianę z siedzeniem na berecie. Nic mnie nie boli, ale jestem wyczerpany, jak po całym dniu chodzenia po górach:) Odłożyłem gorset - będę używał tylko podczas jazdy autem jako pasażer.

Wolne wnioski: chodzenie jest rewelacyjne. Mam wrażenie, że dzięki chodzeniu mija mi wrażenie "przodopochylenia". Tzn - wcześniej miałem taki dyskomfort, szczególnie po wstaniu z łóżka i lekki ból w samym środku kręgosłupa nad wystabilizowanymi kręgami (zakładam, że L3-4). Teraz jest on minimalny.
Za tą wiadomość podziękował: Maciurek, Jarecky77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Wuj.

Ekstruzja L5 S1 17 mm - co dalej? 4 miesiąc 3 tygodni temu #19116

  • Malgorzata81
  • Malgorzata81 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały bywalec
  • Stały bywalec
  • Posty: 108
  • Oklaski: 3
  • Otrzymane podziękowania: 26
Wuju, gratuluję i jestem pod wrażeniem Twojego optymizmu i szybkiego powrotu do sprawności po takiej operacji!
Takiego trenera osobistego jak Ty powinnam mieć :lol:
Czytając Twoje posty już czuję się podniesiona na duchu :)
Oby tak dalej u Ciebie!
30.05.2019 mikrodiscektomia l5-s1
Za tą wiadomość podziękował: Wuj

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ekstruzja L5 S1 17 mm - co dalej? 4 miesiąc 3 tygodni temu #19118

  • Wuj
  • Wuj Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Starszy forumowicz
  • Starszy forumowicz
  • Posty: 54
  • Oklaski: 1
  • Otrzymane podziękowania: 18
Bardzo dziękuję. Jeszcze długa droga przede mną. Najważniejsze to być optymistą:)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Moderatorzy: użytkownik421
Czas generowania strony: 0.081 s.
Zasilane przez Forum Kunena