Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Ekstruzja L5 S1 17 mm - co dalej?

Ekstruzja L5 S1 17 mm - co dalej? 4 miesiąc 5 dni temu #18692

  • gucio1960
  • gucio1960 Avatar
  • Wylogowany
  • Ekspert
  • Ekspert
  • Posty: 314
  • Oklaski: 20
  • Otrzymane podziękowania: 99
To świetnie że niema na razie problemów oby tak dalej,rozumiem że jesteś po stabilizacji na dwóch poziomach ,musisz uważać do czasu wytworzenia zrostu .
To wszystko musi się ułożyć ,na pewno umiarkowane ćwiczenia do granicy bólu nie zaszkodzą ale ostrożnie. :)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ekstruzja L5 S1 17 mm - co dalej? 4 miesiąc 3 dni temu #18695

  • Malgorzata81
  • Malgorzata81 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały bywalec
  • Stały bywalec
  • Posty: 94
  • Oklaski: 3
  • Otrzymane podziękowania: 22
Oto jak dochodzą do siebie po tak poważnej operacji ludzie aktywni sportowo. Ja miałam zwykłe "wycięcie" gluta 30 maja, a dopiero przedwczoraj powoli wdrapałam się na 3 piętro :lol:
Jestem cały czas na l4, zaraz zaczyna mi się świadczenie rehabilitacyjne. Czyli w sumie będę na zwolnieniu 9 miesięcy...
Ale cóż... dopiero teraz, po operacji, zaczęłam codzienną pracę nad gorsetem mięśniowym: brzuch, plecy, pośladki. Widzę jak zmieniają się dolegliwości bólowe po wypracowaniu odrobiny mięśni. Po 3 miesiącach miałam juz takie zdecydowane poczucie, że tam jest wszystko zagojone, a cały czas bolało.
Dopiero po wprowadzeniu "intensywniejszych" ćwiczeń, tzn. przysiady przy ścianie z napinaniem pośladków, brzucha i boków ud, deska w oparciu o wyższą szafkę pod telewizorem, wypady na ugiętej nodze itp. poczułam się silniejsza.
Ból nadal jest, jakby mnie ktoś kijem zdzielił i wczoraj mój fizjo naklei mi te plastry/taśmy. Ból zdecydowanie mniejszy, co dla mnie oznacza, że nie pochodzi on z kręgosłupa tylko z mięśni, co mnie cieszy.
Wczoraj trzy razy z rzędu wspięłam się na palce tej chorej prawej nogi i jest to mega sukces, bo już myślałam, że nerw uszkodzony na amen.
Dzisiaj to już 4,5 miesiąca po operacji :)
30.05.2019 mikrodiscektomia l5-s1

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ekstruzja L5 S1 17 mm - co dalej? 4 miesiąc 3 dni temu #18696

  • Maciurek
  • Maciurek Avatar
  • Wylogowany
  • Ekspert
  • Ekspert
  • Posty: 285
  • Oklaski: 7
  • Otrzymane podziękowania: 49
Z tym 4 razy na 4 piętro to myślę, że przesadzasz, w tak krótkim czasie po zabiegu. Jak mi rehabilitant tłumaczył, co i jak po wszczepieniu jednego implantu L-S, to mówił, że dwa tygodnie nic się nie robi, a potem dopiero na rehabilitację pod okiem fachowców w tej dziedzinie.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ekstruzja L5 S1 17 mm - co dalej? 4 miesiąc 3 dni temu #18697

  • Wuj
  • Wuj Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Starszy forumowicz
  • Starszy forumowicz
  • Posty: 53
  • Oklaski: 1
  • Otrzymane podziękowania: 17
Postanowiłem sobie, że przestaję robić cokolwiek w momencie, gdy czuję zbyt silne śpięcie mięśni.
Mam świadomość, że przez najbliższe tygodnie aktywność musi być bardzo mała, ale jakaś być musi, żeby następowała regeneracja.
W Polsce na ten temat trudno jest cokolwiek przeczytać, mało jest też ekspertów, którzy patrzą trochę dalej, niż na metody z AWFu (z całym szacunkiem).
Ja opieram się na zdaniu Dra Biernata, który w mojej opinii jest najlepszy w Polsce, a Biernat opiera się na literaturze i badaniach na świecie: jeśli ma się zrasta , to najpóźniej 48 h po operacji musi nastąpić powrót do aktywności fizycznej. Jej natężenie i forma zależy od stanu pacjenta i przebiegu operacji, ale logika zostaje ta sama. Chcesz, żeby się goiło, żeby składniki odżywcze docierały do komórek, żeby neuroprzekaźniki nie zapomniały, od czego są, żeby mięśnie nie tworzyły przykurczów? Ruszaj się. To może być oddychanie przeponą leżąc w lozku, ale żeby coś było.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ekstruzja L5 S1 17 mm - co dalej? 4 miesiąc 3 dni temu #18699

  • Maciurek
  • Maciurek Avatar
  • Wylogowany
  • Ekspert
  • Ekspert
  • Posty: 285
  • Oklaski: 7
  • Otrzymane podziękowania: 49
Ten mój rehabilitant był właśnie z AWFu.:-)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ekstruzja L5 S1 17 mm - co dalej? 3 miesiąc 3 tygodni temu #18823

  • Wuj
  • Wuj Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Starszy forumowicz
  • Starszy forumowicz
  • Posty: 53
  • Oklaski: 1
  • Otrzymane podziękowania: 17
Dzień dobry Wszystkim ponownie, zbliża się koniec 3 tygodnia po operacji, więc szybko podsumuję, jak się sprawy mają.
Jednym słowem - dobrze. Rzekłbym, że lepiej, niż się spodziewałem przed operacją. Każdego dnia wraca jakaś umiejętność, zakres ruchu, siła.
Leki przeciwbólowe odstawiłem dwa tygodnie temu. Jestem z tego zadowolony, bo bałem się zbytniego "zamulenia" układu nerwowego i braku czucia, co się dzieje z plecami.
Ból - praktycznie go nie ma. Jedyny moment, gdy się pojawia, to chwila nieuwagi - uderzenie w coś stopą, nagły, gwałtowny ruch (np, jak mi coś spada, gdy stoję:). Ale w skali bólowej, max 4 i to przez chwilę. Ból minął nawet przy kichaniu i kaszleniu.
Drugi moment - nie ból, tylko bardziej dyskomfort - wstawanie z łóżka. Wtedy mam wrażenie, że brzuch ucieka do przodu, a prostowniki próbują się maksymalnie napiąć. Wystarczy wtedy spięcie pośladków, brzucha i dna miednicy i jest ok.
Objawy neurologiczne - minimalne drętwienie małych palców u rąk (po operacji). Minimalny brak czucia lewego uda. Lekkie zawroty głowy przy dłuższym spacerze.
Aktywność: od 10 dni wychodzę codziennie na spacery: 2-3 razy dziennie, po 15 - 20 minut. Chodzę w gorsecie, z napiętym brzuchem, ostrożnie stawiając nogi. Tak, jakbym za wszelką cenę nie chciał wydać dźwięku:) Bardziej to przypomina skradanie.
Do tego wchodzenie po schodach, podobną metodą. dziś "zrobiłem" 60 pięter u siebie na klatce. Spróbowałem wchodząc odpiąć gorset, ale to jeszcze nie ten moment. Podobnie z wchodzeniem dwa stopnie naraz - za bardzo napinają się prostowniki. Oczywiście cały czas unikam skłonów, rotacji itd.
Blizny - bez problemów, nie licząc swędzenia.
W czwartek byłem na kontroli u lekarza - powiedział, że wszystko jest w najlepszym porządku, ale nie pozwolił jeszcze na rehabilitację. Mam czekać kolejne 3 tygodnie. Mogę chodzić.
Leki - tylko witaminy i suplementacja: Witamina C 1000mg 3xdziennie, D w dużych dawkach, B kompleks, potas, magnez itd. Woda z miodem, solą himalajską itd, 3 l na dobę. Koktajle warzywno - owocowe, nabiał. Za dużo słodyczy:)
Podsumowując - każdego dnia, małymi krokami, wracam do formy. Odpukać w niemalowane.
Za tą wiadomość podziękował: użytkownik421

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Moderatorzy: użytkownik421
Czas generowania strony: 0.071 s.
Zasilane przez Forum Kunena