Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3

TEMAT: Wynik MRI, przepuklina L4-L5, postępowanie

Wynik MRI, przepuklina L4-L5, postępowanie 1 miesiąc 3 tygodni temu #18013

  • Madzonga1
  • Madzonga1 Avatar
  • Wylogowany
  • Młodszy forumowicz
  • Posty: 30
  • Otrzymane podziękowania: 7
  • Oklaski: 0
Faktycznie bezradność przy dyskopatii może dobić. Przede wszystkim nie próbuj naprawić dyskopatii na siłę bo zazwyczaj przynosi to odwrotny skutek. To jest bardzo długi i mozolny proces. Jak na pisałeś że jesteś pracownikiem biurowym to na mój gust siedzenie a nie siłownia dobija twój kręgosłup a dokładniej statyka. Niedawno Owain napisał że dyski to taka gąbka też słyszałem o określeniu pompa dyfuzyjna muszą się ściskac i rozciągac aby się odżywiać. Ja od mojego rehabilitanta aktualnego znajomego który nie czeka tylko aby wyciągnąć mi kasę z portfela dostałem kilka rad odnośnie pracy biurowej. Jeżeli jest możliwość to siedzieć na piłce takiej dmuchanej średnica około 74 cm jeżeli jest taka mozliwosc. Siedzieć maksymalnie 20 - 30min jednoczesnie - przerwa 5min na chodzenie bądź położenie się na brzuchu z poduszka pod brzuchem bądź tej piłce tak aby odciążyć chore dyski.
Ostatnio zmieniany: 1 miesiąc 3 tygodni temu przez Madzonga1.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
The following user(s) said Thank You: lini

Wynik MRI, przepuklina L4-L5, postępowanie 1 miesiąc 3 tygodni temu #18014

  • lini
  • lini Avatar
  • Wylogowany
  • Początkujący
  • Posty: 14
  • Oklaski: 0
Dzięki za podpowiedź. Generalnie możliwości mam by korzystać z pilek i innych tego typu rozwiązan. Będę wdrażał. Zastanawiam się jeszcze nad regularnym naklejaniem tejpow - w celu niejako utrudniania nieprawidłowej techniki schylania (tejpy ciągna, nie pozwalają na wyginanie kregoslupa w nieodpowiedni sposób, przypominają o prostowaniu się). Co o tym sądzicie? Dodatkowo ogarnąłem sobie elektrostymulator tens/inf , bo 15 minutowe sesje z mojego ubezpieczenia to z tego co czytałem to trochę mało.
Przeczytałem o zastrzykach nadtwardowkowych. Skuteczność tego jest rozna, ale rzekomo metoda może wpłynąć pozytywnie na wielkość przepukliny (zmniejszyć ją). Uważacie, że warto w moim przypadku sprobowac, czy jest to całkowicie bez sensu?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Wynik MRI, przepuklina L4-L5, postępowanie 1 miesiąc 3 tygodni temu #18022

  • maniek86
  • maniek86 Avatar
  • Wylogowany
  • Młodszy forumowicz
  • Posty: 35
  • Otrzymane podziękowania: 2
  • Oklaski: 2
Co do siedzenia na piłce to radzę uważać, ja np.czułem sie po tym gorzej. Częsta zmiama pozycji jest wskazana i może przesiadka z krzesła na piłke co jakiś czas to lepszy pomysł. Co do braku ćwiczeń, to w fazie ostrej, lepiej odpoczać, ale pozniej radziłbym zaczać. Na siłowni wyrobiłeś sobie mieśnie pleców i gorsetu, które z czasem beda słabnać, oczywiscie nie mam na mysli przysiadow czy martwych ciagów.e
Ostatnio zmieniany: 1 miesiąc 3 tygodni temu przez maniek86.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
The following user(s) said Thank You: lini

Wynik MRI, przepuklina L4-L5, postępowanie 1 miesiąc 3 tygodni temu #18023

  • lini
  • lini Avatar
  • Wylogowany
  • Początkujący
  • Posty: 14
  • Oklaski: 0
W sumie to samo z tymi mięśniami powiedział innu fizjoterapeuta u którego byłem. Co ciekawe, w ciągu ostatnich dni objawy się mocno zmniejszyły (oszczędzam się). Inny fizjo stwoerdzil tez ze skoro nie mam objawów neurologicznych to tu nie ma co za bardzo rehabilitować. Skoro bol powstaje tylko pod wpływem fizycznej pracy to mam na razie normalnie żyć (dbajac o kręgosłup) i czekać, wsłuchiwać się w swoje ciało, nie robić tego, co powoduje ból, oszczędzać sie. A za pół roku zrobić rezonans i wtedy w zależności od wyniku i samopoczucia podjąć decyzje.
Dla chyba własnego spokoju pójdę jeszcze na konsultacje do neurochirurga, ale zapewne tak jak ktoś wcześniej wspomniał, z takim objawami nikt mnie kroić nie będzie póki co chciał.
Ostatnio zmieniany: 1 miesiąc 2 tygodni temu przez lini.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Wynik MRI, przepuklina L4-L5, postępowanie 1 miesiąc 3 tygodni temu #18042

  • Madzonga1
  • Madzonga1 Avatar
  • Wylogowany
  • Młodszy forumowicz
  • Posty: 30
  • Otrzymane podziękowania: 7
  • Oklaski: 0
Sorry lini że się tak wtrącam ale Twój przypadek przypomina mój z przed 4-5 lat. Też się powoli rozrecalo. Jeszcze raz przeczytałem twoja historie.
TENSA posiadam używałem nie pomógł mi zbytnio, ale też nie zaszkodzil działa na miesnie powierzchniowe - jak masz nadmiar kasy to możesz se kupić-moze Tobie pomoże.
Piszesz ze dluzsze chodzenie u Ciebie powoduje ból. Ile to jest dłuższe? W moim przypadku było tak, że jak chodzenie powodowalo ból to juz byla równia pochyla. Jeżeli masz opcje możesz spróbować parę dni (np L4) polezeć unikając siedzenia jak tylko możesz.
najlepiej na zdrowym boku z poduszka między kolanami. Nie skręcaj kręgosłupa leżąc np odwracając się po szklankę itp. (Jest kilka filmików yt jak zdrowo spać)
- Odciazasz dyski a na przepukline działa siła grawitacji. Po kilku dniach wypoczynku spróbuj czy możesz więcej przejsć. I czy ogólnie jest lepiej.
Na koniec mam pytanie od ilu lat pracujesz za biurkiem. Czy przed pracą biurowa byłeś aktywny fizycznie?
Młody jesteś rob wszystko aby uniknąć zabiegu. Jeszcze przyjdzie na niego czas. Tak mi powiedział mój operator tylko bez młody jesteś.
Za kasę zdrowia nie kupisz więc zacznij pracę od Siebie na forum są instrukcje jak siedzieć jak leżeć jak pracować, więc jeżeli do operacji już dojdzie to będziesz gotowy na "jak żyć po operacji" a tak defacto to wszyscy powinni stosować się do tych zasad. Wszystko to tylko jak nie boli.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
The following user(s) said Thank You: lini

Wynik MRI, przepuklina L4-L5, postępowanie 1 miesiąc 3 tygodni temu #18054

  • lini
  • lini Avatar
  • Wylogowany
  • Początkujący
  • Posty: 14
  • Oklaski: 0
Absolutnie się nie gniewam gdy ktokolwiek tu da jakakolwiek wskazówkę.
Generalnie mój stan się znacznie poprawił. W moim przypadku uraz powstał w okolicach początku kwietnia, wtedy nie mogłem wytrzymać długo w jednej pozycji siedząc. Trwało to 2 miesiące i wtedy oceniłbym ból na 5/10. Po 2 miesiącach, nagle, podczas tańca (funkcjonowałem tak, wesele znajomych) coś jakby nagle się poprawiło. Nie pomagał wcześniej odpoczynek, pomogło jakimś cudem ruszanie biodrem. Ocena dyskomfortu po tym 3/10. Potem kolejny miesiąc bez zmian, ale już siedzieć mogłem. Czułem tylko kłucie po lewej stronie które się nasilało przy... sklonie z rotacja, co mnie szczerze mówiąc bardziej drażniło niż bolało. Nie mając diagnozy i czując tylko dyskomfort ja głupi robiłem skłony z rotacja (!) myśląc ze mam jakieś przykurcze,pewnie jeszcze bardziej zrobiłem sobie tym krzywdę. Potem był rezonans, diagnoza i oszczędzanie się no i opiernicz za te skłony (wiadomo dlaczego). Rzadkie schylanie przez około 2-3 tygodnie, odciążenie kręgosłupa, gdy czułem ból (3/10) to po pracy głównie leżałem i martwiłem się co dalej. Obecnie, dziwna sprawa, ból się trochę cofnął. Być może spowodował to odpoczynek. Pozostał dyskomfort taki 2/10, ale nie mam problemu żeby np. wejść pod zlew i wymienić kran. Jestem w stanie z tym żyć, ale mam tak jakby świadomość pewnych ograniczeń. Ból się nie pogłębia gdy np. podbiegam na tramwaj. Jedynie gdy się schylam odczuwam delikatne kłucie ale jest ono słabsze niż jeszcze miesiąc temu. Nasilił się jednak inny niebolesny objaw - strzelanie/przeskakiwanie podczas chodu. Towarzyszy mi codziennie, nasila się po wysiłku fizycznym. Identycznie jest z kluciem. Jeżeli ograniczam ruch powiedzmy do 8000 kroków dziennie, unikam skłonów schylen to w sumie zapominam o tym że cos jest nie tak. Jak przedobrze, tzn pochylam sie częściej, dłużej (kilkanaście razy, np. ostatnio sprzątałem na kolanach przez 2h) to wtedy dyskomfort przypomina o tym że cos jest nie tak no i oczywiście to przeskakiwanie. Pewnie nie powinienem wykonywać żadnych tego typu prac, ale skoro czuje się na silach? Sam jestem w kropce czy lepiej oszczędzać się i ograniczyć ruch do krotkich spacerow czy jednak jeżeli czuje że objawy ustępują to żyć w miarę normalnie. Jestem trochę skołowany już, bo jedni mówią, nie schylac się, nie forsować, zmiana duza, może być problem, a inni, że mało ruchu i ćwiczeń to zabójstwo dla kregoslupa.

Fizjoterapeuci łapią się za głowę ze z takim obrazem nie mam zaników czucia czy choćby mrowienia. Ortopeda mówi ze operacja to jest bez sensu w moim przypadku, takiego młodego nikt kroić za bardzo nie chce, mogą być komplikacje itd. Ja gdybym nie wiedzial ze jest problem z kręgosłupem to pewnie bym w chwili obecnej poszedł na siłownie, bo traktowałbym to jak jakiś problem z mięśniem, ścięgnem. Ale wiem ze nie mogę. W takim razie pytam: co mogę? Polecono mi Pilates bez niektórych skłonów. Nie jest na tyle źle żebym leżał w łóżku, a jak daje radę chodzić do pracy to chyba lepiej chodzić, coś się ruszać niż nic nie robić.
Odpowiadając na pytania: miesiąc temu po spacerze 3km objawy były bardziej odczuwalne. Teraz nawet jak się nasilają to do mniejszego stopnia (2/10), no ale są. Z racji jednak tego ze przez ostatnie 4 miesiące odnotowałem duża poprawę, żyje w nadziei ze jeszcze trochę się poprawi, a przepuklina cofnie. Pracuje za biurkiem około 5 lat. Przed tym były studia i aktywności nie było za dużo. Potem w ciągu tych 5 lat zawsze coś było: bieganie, siatkówka, przez ostatnie 2 lata siłownia (po pracy).

Jeszcze jedno mnie wkurza. Dobrzy fizjoterapeuci (3) w okolicy (Warszawa) nie wykazują chęci rehabilitacji ze mną. Tak jakby nie chcieli sobie popsuć renomy w razie czego. Albo twierdzą ze nie ma co rehabilitować bo przecież jak leze i pachnę to nic nie boli...
Ostatnio zmieniany: 1 miesiąc 2 tygodni temu przez lini.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3
Moderatorzy: użytkownik421
Czas generowania strony: 0.108 s.
Zasilane przez Forum Kunena