Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3

TEMAT: Rozterki przed operacją przepukliny L5/S1

Rozterki przed operacją przepukliny L5/S1 1 tydzień 6 dni temu #17868

  • Malgorzata81
  • Malgorzata81 Avatar
  • Wylogowany
  • Starszy forumowicz
  • Posty: 60
  • Otrzymane podziękowania: 9
  • Oklaski: 1
Owain napisał:
Widzisz, ja byłem na prywatnej wizycie, 15 lat temu, był bardzo niemiły, w sumie zapytał, czy chcę się operować czy nie, bo to mnie niby boli a neurologicznych ubytków nie miałem, więc do mnie należała decyzja. Zgodziłem się, powiedział, że akurat zapomniał zeszytu i aby zadzwonił za tydzień. Zadzwoniłem po tygodniu, nawrzeszczał na mnie, że on nie wie kto ja w ogóle jestem, czy u niego faktycznie byłem i rzucił mi słuchawką. W związku z tym dałem sobie z nim spokój a wrażenia pozostały jakie pozostały.

Jak już go poznałam, to wiem, że w żadne zeszyty i telefony nie można mu wierzyć. Wszystko ma być napisane przez niego i podpisane i trzeba mu męczyć bułę osobiście, nie zniechęcając się. Oni wszyscy tam na Szaserów tacy są, Koziarski jeszcze trudniejszy. Człowiek od razu staje na baczność w jego obecności...
30.05.2019 mikrodiscektomia l5-s1
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
The following user(s) said Thank You: sebs-88

Rozterki przed operacją przepukliny L5/S1 1 tydzień 5 dni temu #17875

  • Maciurek
  • Maciurek Avatar
  • Wylogowany
  • Ekspert
  • Posty: 220
  • Otrzymane podziękowania: 35
  • Oklaski: 7
Rozterki są najgorsze. Ile ja to już razy chciałem pójść pograć w piłkę, tak na dwieście procent i rozwalić dysk do końca. Zanieśliby mnie z ulicy na stół i bym nie miał tych dziwnych rozkmin, już prawie od 10 lat. Ale coś człowieka hamuje i jakoś się kula to życie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Rozterki przed operacją przepukliny L5/S1 1 tydzień 3 dni temu #17885

  • sebs-88
  • sebs-88 Avatar
  • Wylogowany
  • Początkujący
  • Posty: 5
  • Oklaski: 0
Dzięki wszystkim za cenne komentarze!

Dziś dzwoniłem do kliniki na Sobieskiego w Warszawie i przesunąłem termin operacji z 15.07 na końcówkę sierpnia. Niestety tylko tak się dało to zrobić. Pani po drugiej stronie słuchawki zdziwiona mocno że przesuwam termin a mam dopisek "pilne". Zobaczymy co 31 lipca powie Podgórski, może to on weźmie mnie na stół "u siebie"? Wolałbym szczerze taką opcje. Teraz pozostaje tylko czekanie i oszczędzanie się.

Jeśli chodzi o mój stan to bez większych zmian - parestezje w lewej stopie są i to o różnym nasileniu (od łaskotek do kłucia - do wytrzymania) Z małego palca stopy przeniosły się do centrum podeszwy stopy (jakby z nerwu S1 przeszły do L5). Pojawiły sie jakby delikatne mrowienia w stopie prawej (centrum podeszwy, prawdopodobnie poziom L5), póki co są delikatne, od czasu do czasu. Przepuklina się powiększa? Ewentualny sekwestr się przesuwa? Cholera wie :) Siła mięśni nóg bez zmian - ok. Kilka razy w tygodniu basen, pływam na plecach kilkanaście basenów, odpoczywam w gorącym jacuzzi. Zero schylania się i dźwigania od maja. Niestety, siedzenie w pracy 8h z przerwami :/ Mam nadzieję że mój stan się nie pogorszy w ciągu tych kliku tygodni, szczerze mówiąc, tego boję się teraz najbardziej. Jak wynika z powyższego psychika obrywa u mnie bardziej od kręgosłupa :D
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Rozterki przed operacją przepukliny L5/S1 1 tydzień 3 dni temu #17886

  • sebs-88
  • sebs-88 Avatar
  • Wylogowany
  • Początkujący
  • Posty: 5
  • Oklaski: 0
Owain napisał:
Moim zdaniem jest dość grubo, ale leczy się pacjenta a nie rezonans. Natomiast jak Ci pisałem - fajnie byłoby mieć bardzo dobrego neuro, z którym uzgodnisz, że w razie pogorszenia weźmie Cię na stół w ciągu kilkunastu dni.

Dzięki Owain, popracuje też nad tym w międzyczasie. Może kogoś znajdę, ale czuję że to nie będzie proste ;) Z tego co się zdążyłem zorientować to wizyty zazwyczaj wyglądają tak: "poproszę 200pln i rezonans, jest kiepsko-operujemy" - koniec dwuminutowej wizyty, lub "no z czym pan tu do mnie przychodzi? To nie ma prawa boleć, może pan startować w przyszłym roku na olimpiadzie, do widzenia" :D Chciałbym znaleźć lekarza który naprawdę pogada z pacjentem i wytłumaczy. Przez ostatnie lata w związku z dyskopatią odwiedziłem kilku lekarzy - internistów,neurologów, neurochirurgów, reumatologów, kardiologów, gastrologów, fizjoterapeutów. Miałem naprawdę przeróżne objawy (w tym sercowe i gastrologiczne, nie wiem czy związane z dyskopatią czy bardziej bólem/stresem) :) Tylko paru z nich naprawdę mnie wysłuchało.
Ostatnio zmieniany: 1 tydzień 3 dni temu przez sebs-88.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Rozterki przed operacją przepukliny L5/S1 1 tydzień 3 dni temu #17887

  • gucio1960
  • gucio1960 Avatar
  • Wylogowany
  • Ekspert
  • Posty: 242
  • Otrzymane podziękowania: 78
  • Oklaski: 19
Jeśli chodzi o objawy to dokładnie Ja miałem takie same gastryczne oraz sercowe szczególnie wysokie ciśnienie.
Też rozleciał się poziom L5/S1 sekwestr oraz l5/L4 obniżony ,z lekarzami miałem dokładnie to samo wizyta zazwyczaj 5 minut poproszę RM i to tyle.
Ucisk na nerwy może powodować różne objawy ,trudno lekarzom łączyć to z uciskiem na nerwy bo zazwyczaj wynik badań mówią co innego.
Tak było ze mną badania krwi wzorcowe gastroskopia nic nie wykazała i specjalistyczne badania serca w Zabrzu też nic .
Diagnoza jest Pan super zdrowy na swój wiek prawie 60lat . :P
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Rozterki przed operacją przepukliny L5/S1 1 tydzień 2 dni temu #17888

  • Malgorzata81
  • Malgorzata81 Avatar
  • Wylogowany
  • Starszy forumowicz
  • Posty: 60
  • Otrzymane podziękowania: 9
  • Oklaski: 1
sebs-88 napisał:
Dzięki wszystkim za cenne komentarze!

Dziś dzwoniłem do kliniki na Sobieskiego w Warszawie i przesunąłem termin operacji z 15.07 na końcówkę sierpnia. Niestety tylko tak się dało to zrobić. Pani po drugiej stronie słuchawki zdziwiona mocno że przesuwam termin a mam dopisek "pilne". Zobaczymy co 31 lipca powie Podgórski, może to on weźmie mnie na stół "u siebie"? Wolałbym szczerze taką opcje. Teraz pozostaje tylko czekanie i oszczędzanie się.

Ja u prof.pojawiłam się po miesiącu bólu i pogłębiającego się niedowładu + typowe neurologiczne zaburzenia. Nie miałam odruchu ze ścięgna Achillesa. Pierwsze co powiedział jak wczołgałam się do gabinetu: "O co chodzi?". No to mówię, że boli, próbuję rehabilitować się bezskutecznie, miesiąc temu lekarz powiedział, że powinnam byc operowana. "To dlaczego pani się nie zoperowała"-z gniewem. Uspokoił się jak szczerze mu powiedziałam, że ta informacja była dla mnie szokująca i chciałam spróbować rehabilitacji.
A w związku z tym, że mi się jeszcze pogorszyło, to przyszłam do niego po ostateczną diagnozę, bo jeśli on powie, że operacja to nie będę dyskutować.
Piszę to, żeby przedstawić specyfikę tego człowieka. On ma naprawdę ogromną wiedzę i serce, ale jest bardzo ciężki w obyciu czasami i trzeba to wziąć na klatę. Szczerze z nim gadać bez upiększeń, żeby się nie rozczarować jak nakrzyczy...
Życzę powodzenia i żeby może ta operacja nie była potrzebna...
30.05.2019 mikrodiscektomia l5-s1
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3
Moderatorzy: użytkownik421
Czas generowania strony: 0.101 s.
Zasilane przez Forum Kunena