Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3

TEMAT: Rozterki przed operacją przepukliny L5/S1

Rozterki przed operacją przepukliny L5/S1 2 tygodni 1 dzień temu #17846

  • sebs-88
  • sebs-88 Avatar
  • Wylogowany
  • Początkujący
  • Posty: 5
  • Oklaski: 0
Witam wszystkich użytkowników tego świetnego forum.

Jestem facetem w wieku 31 lat, moja przygoda z dyskopatią w odcinku lędźwiowym rozpoczęła się w 2012 roku po nieprawidłowym dźwignięciu czegoś cięższego. Potem 6 lat pracy siedzącej po 200h miesięcznie + jazda samochodem 1h dziennie + brak zupełny ruchu, dało efekty widoczne na zdjęciach dodanych do tematu :) 1cm przepuklina L5/S1, piętro wyżej wypuklina 3mm (stan obecny - pierwszy rezonans w 2016 pokazał wypuklinę L5/S1 wielkości 6mm)...
Przez ostatnie 6 lat rehabilitowałem się u różnych fizjoterapeutów, z raczej dobrym skutkiem, nie oszczędzałem się jednak (dźwiganie), co zaowocowało dużym regresem mojego stanu. Moje jedyne objawy przez te lata to ból pleców, objaw Lasègue’a (lewa noga max 45 stopni nad ziemią), w stanie ostrym wyginało mnie w "chińskie S", ale kilka dni w łóżku zawsze załatwiało sprawę na jakiś czas. Do czasu :) W tym roku, na początku maja, miałem bardzo silny atak rwy kulszowej, lewa noga całkowicie przestała działać, ból niesamowity, tydzień leżenia na podłodze z ugiętymi nogami i przeszło mi prawie zupełnie. Noga powoli wróciła do sprawności, stopniowo - pośladek zaczął się spinać, udo zaczęło działać, tydzień później włączyła się łydka, potem znów mogłem chodzić na palcach i piętach. Do dziś pozostały parestezje w lewej stopie (mały palec, środek stopy pod spodem ma zupełnie inne odczuwanie). Najdziwniejsze jest w tym że ból pleców i nogi zupełnie zniknął po tej rwie, nie mam też objawu Lasègue’a. Czuję się świetnie, czasem zakuje mnie w łydce, coś zapulsuje no i te parestezje w stopie to spory minus :)
Ale do rzeczy - po wykonaniu rezonansu wróciłem do neurologa który stwierdził że jak dla niego to operacja, ale oczywiście najpierw konsultacja neurochirurgiczna. Neurochirurg stwierdził to samo, zapisał mój nr telefonu i powiedział że da znać prędko bo to "pilne". No i tak się składa że już mam termin na połowę lipca, operacja w Warszawie na Sobieskiego. Strasznie to szybko, po lekturze tego forum jestem mega zaskoczony. Neurochirurg powiedział że metoda operacji to "fenestracja" (zrozumiałem że poprzez zwykłą discektomie, jednak to słowo nie padło), usuną to co się wylało, pomacają dysk, sprawdzą w jakim jest stanie i jeżeli będzie z nim kiepsko to go wyjmą i nie wstawią tam żadnego implantu...Nie za bardzo rozumiem jak to się będzie później trzymało kupy? Na moje oko pojawi się tam sporo pustej przestrzeni :) No i w związku z brakiem objawów bólowych, oraz z racji faktu że lewa noga jest silna tak samo jak prawa to poważnie zastanawiam się nad tą operacją...Czy ktoś miał podobne rozterki? Parestezje pewnie mi i tak nie miną, boję się że jak tam zaczną grzebać to będzie tylko gorzej :( Z drugiej strony wolałbym nie stracić panowania nad zwieraczami i nogami... Eh :) Będę wdzięczny za każdą odpowiedź, ewentualnie linki do tematów itp. Jeśli zdjęcia są złe też dajcie znać, postaram się je poprawić. Pozdrawiam.
Załączniki:
Ostatnio zmieniany: 2 tygodni 1 dzień temu przez sebs-88.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Rozterki przed operacją przepukliny L5/S1 2 tygodni 1 dzień temu #17847

  • Owain
  • Owain Avatar
  • Wylogowany
  • Stały bywalec
  • Posty: 135
  • Otrzymane podziękowania: 22
  • Oklaski: 0
Przede wszystkim zmień lekarza. Jak jesteś z Wawy, to masz wiele bardzo dobrych specjalistów w mieście. Idź na wizytę prywatną, może z takimi zmianami wezmą Cię szybko na NFZ. Piszę to dlatego, że to jakieś bzdury z tym macaniem dysku i ewentualnym usuwaniem dysku bez wstawiania czegokolwiek. Kiedyś się tak robiło, ale powstanie wówczas zrost kostny bez podwyższenia przestrzeni międzykręgowej, co może powodować dalsze bóle. Drugi problem to taki, że chyba potrzebne byłoby grzebanie i z lewej i z prawej strony. Wiem że to idiotycznie zabrzmi, ale nie wiem czy nie najlepiej byłoby od razu zrobić ALIF, wygrzebać dysk od przodu i wstawić implant. Grzebanie od lewej chyba Ci nie załatwi sprawy po prawej, a materii dyskowej sporo wyszło, więc może po discektomii być za niski krążek. No ale L4-L5 też powoli zaczyna się sypać, więc sztywny implant tylko pogorszy sprawę. Poszukałbym neurochirurga dobrego, który postara się wyciągnąć i z prawej i z lewej, nie wiem jakie mają teraz techniki teraz mają. Przy zachowaniu maksymalnej ostrożności po takiej operacji (doradzimy) czyli 3 miesiące bez siadania i od dnia operacji żadnego zgięcia nawet do samochodu do domu, masz szansę na zmniejszenie dolegliwości, ale z liczeniem się, że może być potrzebna operacja z implantem. Jeśli nie masz opadania stopy i innych deficytów neurologicznych to ewentualnie możesz z tym chodzić (kumpel funkcjonuje z przepukliną 9mm) ale najlepiej mieć na stałe ugadanego (na prywatnych wizytach) dobrego neurochirurga, który w razie szybkiego pogorszenia w ciągu kilkunasty dni załatwi Ci operację.

ps. Może tak wylazło, że zaczyna się robić mały sekwestr i lecieć w dół za próg kręgu, dlatego dolegliwości się zmieniły.

ps2 Możesz wrzucić takie same skany ale aby przekrój strzałkowy (boczny) był z różnych miejsc dysku? (bliżej centrum, dalej centrum).
Ostatnio zmieniany: 2 tygodni 1 dzień temu przez Owain.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
The following user(s) said Thank You: sebs-88

Rozterki przed operacją przepukliny L5/S1 2 tygodni 1 dzień temu #17848

  • gucio1960
  • gucio1960 Avatar
  • Wylogowany
  • Ekspert
  • Posty: 242
  • Otrzymane podziękowania: 78
  • Oklaski: 19
Tak jak kolega Owain napisał zasięgnij opinii następnego neurochirurga ,Warszawie masz ich wielu bardzo dobrych.
Wtedy podejmiesz decyzje .
Dysk L5/S1 wygląda że już jest sekwestr lub w każdej chwili może jądro wylać się do kanału kręgowego.
Problemem jest że dysk L5/L4 też zaczyna się sypać i tak jak napisał kolega po usztywnieniu poziomu niżej bardzo szybko może się rozlecieć.
Tych lekarzy których znam zaproponowali by usunięcie wysuniętego dysku na poziomie L5/S1 .
Wypadku nie powodzenia implant na tym poziomie ,chyba w Polsce tyle mają do zaoferowania lekarze.
Implant ma za zadanie zachowanie wysokości przestrzeni między kręgowej w innym wypadku może być problem z nerwami L5 po obu stronach.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
The following user(s) said Thank You: sebs-88

Rozterki przed operacją przepukliny L5/S1 2 tygodni 17 godzin temu #17855

  • sebs-88
  • sebs-88 Avatar
  • Wylogowany
  • Początkujący
  • Posty: 5
  • Oklaski: 0
Dziękuję za wskazówki :) W załączniku dodatkowe zdjęcia. Zapisałem się na konsultację do profesora Jana Podgórskiego na 31 lipca... Zaplanowaną operację chyba przełożę na za miesiąc, jeśli się da, zobaczymy co powie profesor, ale chce mieć w zanadrzu jakiś termin w razie czego. Gdyby na ostatnim spotkaniu z neurochirurgiem nie było tematu wyciągania całego dysku, to pewnie poddałbym się zwykłej discektomi bez pisania tu na forum... Dzięki raz jeszcze.
Załączniki:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Rozterki przed operacją przepukliny L5/S1 2 tygodni 17 godzin temu #17857

  • hanka
  • hanka Avatar
  • Wylogowany
  • Ekspert
  • Posty: 166
  • Otrzymane podziękowania: 28
  • Oklaski: 3
A czemu chcesz się operować, skoro czujesz się świetnie i nie czujesz bólu. Są tu ludzie na forum, którym się sekwestry bez operacji wchłonęły.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Rozterki przed operacją przepukliny L5/S1 2 tygodni 17 godzin temu #17859

  • sebs-88
  • sebs-88 Avatar
  • Wylogowany
  • Początkujący
  • Posty: 5
  • Oklaski: 0
Nie chcę żeby było gorzej, boję się opadnięcia stopy w przyszłości i problemów ze zwieraczami. Parestezje w lewej stopie też raczej się nasilają niż słabną.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3
Moderatorzy: użytkownik421
Czas generowania strony: 0.118 s.
Zasilane przez Forum Kunena