Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Bóle lędźwiowe i metoda McKenzie

Bóle lędźwiowe i metoda McKenzie 10 miesiąc 3 tygodni temu #17020

  • lukas8504
  • lukas8504 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Ekspert
  • Ekspert
  • Posty: 381
  • Oklaski: 5
  • Otrzymane podziękowania: 39

gucio1960 napisał: Niestety dysk L5/S1 masz bardzo zniszczony tak jak pisze użytkownik 421 jedynym sposobem na poprawę twojej sytuacji to usunięcie ucisku na nerwy oraz
odbudowa wysokości dysku.
Uzyskać to można przez wymianę dysku na dysk ruchomy co w Polsce jest na razie nie realne lub zastosowanie implantu stałego i śrub jak w przypadku
Woodsa z sukcesem.
Rehabilitować się możesz ale pozbycie się bólu i naprawa dysku to tak jak wygranie w Lotto .
Możesz zaryzykować ćwiczyć i liczyć na poprawę zaakceptować dolegliwości i tak żyć ale to bardzo duże wyzwanie.
Do tego masz problem z depresją a tu naprawdę trzeba mieć silną psychikę.
Na pocieszenie każdy z nas w tej chorobie miał problemy z psychiką nerwy i depresja są ze sobą powiązane im większy ucisk na nerwy i ból tym większy dołek
psychiczny.
Jeśli choroba utrudnia ci życie to jedynym sposobem na poprawę sytuacji to zaryzykowanie świadome i podjęcie ryzyka operacji musisz tą decyzje podąć Sam.
Nik za ciebie tej decyzji nie podejmie Sam ryzykujesz swoim zdrowiem na swój rachunek ,to co piszemy ma pomóc wybraniu najlepszej opcji.


Dlaczego twierdzisz, że mój dysk jest bardzo zniszczony i nie ma szansy na jego naprawę? Neurochirurg nic takiego nie stwierdził, ale możliwe, że nie chciał mnie nastraszyć.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Bóle lędźwiowe i metoda McKenzie 10 miesiąc 3 tygodni temu #17021

  • dawid
  • dawid Avatar
  • Wylogowany
  • Starszy forumowicz
  • Starszy forumowicz
  • Posty: 48
  • Oklaski: 3
  • Otrzymane podziękowania: 22
Witaj

Piszę bo miałem pare lat temu podobną sytuacje do twojej tzn. Obrazowo dysk w takim stanie z tym , że dolegliwości troche większe. Przez ten czas poznałem wielu rehabilitantów u których zostawiłem kupę kasy i którzy twierdzili że operacja to ostateczność. Pomimo braku efektów kazali się rehabilitować a gdy ból nie ustępował stwierdzili ,że powinienem może skorzystać z pomocy psychologa bo nie możliwe że tyle czasu może boleć. Po prawie 2,5 roku walki z bólem trafiłem na odpowiedniego lekarza który powiedział wprost że bez operacji się nie obędzie. Oczywiście był bardzo duży strach ale się zdecydowałem i nie żałowałem tego. Po operacji szybko wróciłem do zdrowia i mogłem się cieszyć życiem bez bólu. Trzeba tylko pamiętać ,żeby dbać o aktywność fizyczną i unikać ciężkich prac. A najczesciej jest tak że jak przestaje boleć to człowiek zapomina i pozwala sobie na coraz to więcej. Tak było w moim przypadku i po 3 latach zrobila się druga przepuklina na sasiednim dysku..

Pozdrawiam
Za tą wiadomość podziękował: użytkownik421

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Bóle lędźwiowe i metoda McKenzie 10 miesiąc 3 tygodni temu #17022

  • gucio1960
  • gucio1960 Avatar
  • Wylogowany
  • Ekspert
  • Ekspert
  • Posty: 317
  • Oklaski: 20
  • Otrzymane podziękowania: 99
To widać z RM ,może nie masz całkowicie przerwanego pierścienia włóknistego ale może to nastąpić .
W sytuacji gdy nie jest przerwany nie ma szans na wchłonięcie bo może to nastąpić gdy jądro się wyleje i to ono się może wchłonąć .
Sam pierścień może się obkurczyć ale zdeformowany zawsze będzie uciskał na nerwy on się nie wchłania.
Istnieje szansa że przepuklina się cofnie ale tak jak napisałem to jak wygrana w totolotka dotyczy to wchłonięcia także wylanego jądra.
Jeśli nie odczuwasz bólu to niema sprawy rehabilituj się , wzmocnij psychikę a tak po ludzku weś się w garść i zacznij walczyć z chorobą może uda się ci samo uleczyć.
Polecam chodzenie jako najlepszą metodę uzdrowienia kręgosłupa ,zaleca to znany lekarz z Barcelony dr Clavel .
Wyjdź z domu przejdź rano 5-6 km i wieczorem wzmocni to twoje ciało a i psychika się poprawi. ;)
Za tą wiadomość podziękował: użytkownik421

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Bóle lędźwiowe i metoda McKenzie 10 miesiąc 3 tygodni temu #17028

  • lukas8504
  • lukas8504 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Ekspert
  • Ekspert
  • Posty: 381
  • Oklaski: 5
  • Otrzymane podziękowania: 39

gucio1960 napisał: To widać z RM ,może nie masz całkowicie przerwanego pierścienia włóknistego ale może to nastąpić .
W sytuacji gdy nie jest przerwany nie ma szans na wchłonięcie bo może to nastąpić gdy jądro się wyleje i to ono się może wchłonąć .
Sam pierścień może się obkurczyć ale zdeformowany zawsze będzie uciskał na nerwy on się nie wchłania.
Istnieje szansa że przepuklina się cofnie ale tak jak napisałem to jak wygrana w totolotka dotyczy to wchłonięcia także wylanego jądra.
Jeśli nie odczuwasz bólu to niema sprawy rehabilituj się , wzmocnij psychikę a tak po ludzku weś się w garść i zacznij walczyć z chorobą może uda się ci samo uleczyć.
Polecam chodzenie jako najlepszą metodę uzdrowienia kręgosłupa ,zaleca to znany lekarz z Barcelony dr Clavel .
Wyjdź z domu przejdź rano 5-6 km i wieczorem wzmocni to twoje ciało a i psychika się poprawi. ;)


Odczuwam ból i mam problemy z chodzeniem. Trochę w poprzednim poście postawiłeś na mnie wyrok, tak jakbym nie było dla mnie żadnej nadziei. We wtorek idę jeszcze na konsultacje do jednego neurochirurga i wtedy podejmę decyzję odnośnie operacji

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Bóle lędźwiowe i metoda McKenzie 10 miesiąc 3 tygodni temu #17031

  • gucio1960
  • gucio1960 Avatar
  • Wylogowany
  • Ekspert
  • Ekspert
  • Posty: 317
  • Oklaski: 20
  • Otrzymane podziękowania: 99
Niestety dysk to taki staw jeśli ulegnie uszkodzeniu to nigdy nie będzie działał prawidłowo.
Opcją leczenia jest albo jego wymiana albo usunięcie przepukliny uciskającej nerw lub stabilizacja.
Można się rehabilitować i jest szansa samoistnego uleczenia ale to proces długotrwały który jak usunięcie przepukliny oraz stabilizacja nie daje gwarancji że nie
będziesz odczuwał bólu.
Jeśli uważasz że postawiłem na ciebie wyrok to bardzo przepraszam,przedstawiłem opcje jakie masz decyzje podejmiesz sam.
Ja sam byłem w podobnej sytuacji ale to lekarze i sytuacja bardzo długa kolejka do leczenia spowodowała że nie doszło do zabiegu.
Gdyby wtedy była by szansa na zabieg już bym był po zabiegu.
Jakoś doszedłem do siebie nie pozbyłem się bólu ale jest on na tyle mały że usunięcie przepukliny i stabilizacja mnie nie interesuje.
Może sytuacja się zmieni i wrócę do punktu wyjścia .
W tedy będę podejmował decyzje na własny rachunek a to forum ma mi pomóc podjąć optymalną decyzje.
I Tobie życzę podjęcia słusznej decyzji.
Za tą wiadomość podziękował: użytkownik421

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Bóle lędźwiowe i metoda McKenzie 10 miesiąc 3 tygodni temu #17036

  • użytkownik421
  • użytkownik421 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • Administrator
  • Pacjent
  • Posty: 4893
  • Oklaski: 38
  • Otrzymane podziękowania: 1099

lukas8504 napisał: We wtorek idę jeszcze na konsultacje do jednego neurochirurga i wtedy podejmę decyzję odnośnie operacji


Tylko BŁAGAM idź to rzetelnego, takiego który dobiera najlepsze wyjście i najlepszą metodą dla pacjenta, a nie do takiego co stosuje jedną metodę i uważa że jest najlepsza dla wszystkich. Jeśli powie że discektomia, to zapytaj co będzie jeśli będziesz w tych 20% nieszczęśliwców u których po tym zabiegu się rozsypała - co wtedy zrobić, zgłosić się do tego co operował i zrobi jeszcze raz ale już z instrumentarium (za jaką kwotę?) czy on umywa ręce?
Nie jestem lekarzem -> nie udzielam porad medycznych.

2oo9.o4.o7 - uraz kręgosłupa w pracy, 2o1o - operacja: L5/S1, L4/L5, L2/L3, 2o12 - operacja L5/S1, 2o13 - usztywnienie L4/L5/S1, 2o16 - stabilizacja L2-S1, 2018 - C5/C6 - Mobi-C

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Moderatorzy: użytkownik421
Czas generowania strony: 0.064 s.
Zasilane przez Forum Kunena