Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Bóle lędźwiowe i metoda McKenzie

Bóle lędźwiowe i metoda McKenzie 9 miesiąc 2 tygodni temu #16893

  • Zelmer
  • Zelmer Avatar
  • Wylogowany
  • Początkujący
  • Początkujący
  • Posty: 12
  • Otrzymane podziękowania: 1
Ja mam wrażenie że ośrodków rehabilitacji zaczyna być więcej niż aptek, bo to dobry biznes, nie zdziwię się jak zaraz będzie "rehabilitacja 24h". A z rehabilitantami jak ze wszystkimi fachowcami w życiu rzadko spotyka się tego dobrego.
Wspominałeś że pracujesz w chacie a to ogromna zaleta bo nikt nie stoi nad Tobą przez 8 godzin i możesz robić przerwy w miarę potrzeb. Proponuje ci spróbować pracować na stojąco i siedząco. Stój 30 min siedź 30 min. Jak się to sprawdzi to kup sobie takie biurko co jeździ góra dół ja mam coś takiego i sobie chwalę a siedzę na piłce z decathlona za 50 dych, o niebo lepsze niż krzesło.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Zelmer.

Bóle lędźwiowe i metoda McKenzie 9 miesiąc 2 tygodni temu #16894

  • lukas8504
  • lukas8504 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Ekspert
  • Ekspert
  • Posty: 365
  • Oklaski: 5
  • Otrzymane podziękowania: 38

Maciurek napisał: A co do przeprostów, to tylko jedno z ćwiczeń, które ma przywrócić naturalne krzywizny kręgosłupa i właściwą postawę. Jeżeli nie możesz wypchnąć bioder do przodu, to pewnie masz przykurczone min. mięśnie lędźwiowo biodrowe i przeprost będzie skuteczny. Lecz gdy Twoim problemem jest przykurcz prostowników grzbietu ( co przoduje w dyskopatii), to przeprost nic nie da. Trzeba "wsłuchać się" we własne ciało i wychwycić co jest patologicznie przykurczone, a co ok.


Dziękuję za odpowiedź. Dzisiaj mam wizytę u fizjoterapeutce, który ma bardzo dobre opinie, więc spytam się go o przeprosty.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Bóle lędźwiowe i metoda McKenzie 9 miesiąc 2 tygodni temu #16895

  • lukas8504
  • lukas8504 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Ekspert
  • Ekspert
  • Posty: 365
  • Oklaski: 5
  • Otrzymane podziękowania: 38

Zelmer napisał: Ja mam wrażenie że ośrodków rehabilitacji zaczyna być więcej niż aptek, bo to dobry biznes, nie zdziwię się jak zaraz będzie "rehabilitacja 24h". A z rehabilitantami jak ze wszystkimi fachowcami w życiu rzadko spotyka się tego dobrego.
Wspominałeś że pracujesz w chacie a to ogromna zaleta bo nikt nie stoi nad Tobą przez 8 godzin i możesz robić przerwy w miarę potrzeb. Proponuje ci spróbować pracować na stojąco i siedząco. Stój 30 min siedź 30 min. Jak się to sprawdzi to kup sobie takie biurko co jeździ góra dół ja mam coś takiego i sobie chwalę a siedzę na piłce z decathlona za 50 dych, o niebo lepsze niż krzesło.


Teoretycznie to, że pracuje w domu jest lepsze przy bólach kręgosłupa, ale mam ogromne dylematy, czy przyjmować zlecenia, czy nie. Nawet jak pójdę na L4 przy własnej działalności, to dostaje za to śmieszne pieniądze i nie mogę całkowicie zrezygnować z pracy

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Bóle lędźwiowe i metoda McKenzie 9 miesiąc 2 tygodni temu #16898

  • użytkownik421
  • użytkownik421 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • Administrator
  • Pacjent
  • Posty: 4868
  • Oklaski: 38
  • Otrzymane podziękowania: 1095

lukas8504 napisał:

użytkownik421 napisał: W tym miejscu zaczyna się poszukiwanie świętego Graal'a - niby wszędzie dookoła się słyszy o cudownych rehabilitacjach pomagających na każde uszkodzenie dysku wobec których "operacja to ostateczność", ale jak się chce iść na taką pomagającą wszystkim na wszystkie schorzenia kręgosłupa rehabilitację to nagle nie wiadomo gdzie ona w zasadzie jest i wszyscy cudotwórcy zapadają się pod ziemię i milczą w 14 językach.
Jeśli coś mogę doradzić po znajomych osobach majętnych i zdeterminowanych do uniknięcia operacji, to szukaj w sieci informacji o magicznych uzdrowieniach i próbuj - im się co prawda nie udaje wyjść z problemów mimo lat walki i po wielu objechanych rehabilitantach, ale zawsze jest wiara że komuś pierwszemu się uda znaleźć gdzie ta magiczna rehabilitacja uzdrawiająca jest. Ja mam wrażenie że to tylko pusty slogan.


Ja rozumiem, że sporo przeszedłeś i jesteś sceptyczny wobec wszystkiego, ale jesteś bardzo nie w porządku wobec mnie. Pisałem wcześniej o mojej sytuacji, kłopotach psychicznych i dwójce małych dzieci. Przez depresję sam nie wierzę w to, że będzie lepiej, ale nie potrzebuje tego, by mnie ktoś dodatkowo wgniatał w ziemię i sugerował, że nic nie ma sensu. Wczoraj miałem bardzo zły dzień, psychicznie byłem wrakiem i nie mogłem sobie poradzić z najmniejszym bólem. Takie wpisy jak twój mi nie pomagają.


Ma sens zrobić RTG czynnościowe żeby sprawdzić czy tam nie ma niestabilności, jak jest to discektomia będzie bez sensu..
No ale masz rację - nie potrafię opowiadać bajek i kłamać i raczej rozmawiam z pacjentami którzy są już po różnych przejściach, i dobrze się rozumiemy - chyba nie mam daru rozmawiania z pacjentami początkującymi :) A że nie chcę pogarszać Twojego samopoczucia to się odmeldowuję, ale kciuki trzymam za pomyślne rozwiązanie.
Nie jestem lekarzem -> nie udzielam porad medycznych.

2oo9.o4.o7 - uraz kręgosłupa w pracy, 2o1o - operacja: L5/S1, L4/L5, L2/L3, 2o12 - operacja L5/S1, 2o13 - usztywnienie L4/L5/S1, 2o16 - stabilizacja L2-S1, 2018 - C5/C6 - Mobi-C

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Bóle lędźwiowe i metoda McKenzie 9 miesiąc 2 tygodni temu #16905

  • lukas8504
  • lukas8504 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Ekspert
  • Ekspert
  • Posty: 365
  • Oklaski: 5
  • Otrzymane podziękowania: 38

użytkownik421 napisał:

lukas8504 napisał:

użytkownik421 napisał: W tym miejscu zaczyna się poszukiwanie świętego Graal'a - niby wszędzie dookoła się słyszy o cudownych rehabilitacjach pomagających na każde uszkodzenie dysku wobec których "operacja to ostateczność", ale jak się chce iść na taką pomagającą wszystkim na wszystkie schorzenia kręgosłupa rehabilitację to nagle nie wiadomo gdzie ona w zasadzie jest i wszyscy cudotwórcy zapadają się pod ziemię i milczą w 14 językach.
Jeśli coś mogę doradzić po znajomych osobach majętnych i zdeterminowanych do uniknięcia operacji, to szukaj w sieci informacji o magicznych uzdrowieniach i próbuj - im się co prawda nie udaje wyjść z problemów mimo lat walki i po wielu objechanych rehabilitantach, ale zawsze jest wiara że komuś pierwszemu się uda znaleźć gdzie ta magiczna rehabilitacja uzdrawiająca jest. Ja mam wrażenie że to tylko pusty slogan.


Ja rozumiem, że sporo przeszedłeś i jesteś sceptyczny wobec wszystkiego, ale jesteś bardzo nie w porządku wobec mnie. Pisałem wcześniej o mojej sytuacji, kłopotach psychicznych i dwójce małych dzieci. Przez depresję sam nie wierzę w to, że będzie lepiej, ale nie potrzebuje tego, by mnie ktoś dodatkowo wgniatał w ziemię i sugerował, że nic nie ma sensu. Wczoraj miałem bardzo zły dzień, psychicznie byłem wrakiem i nie mogłem sobie poradzić z najmniejszym bólem. Takie wpisy jak twój mi nie pomagają.


Ma sens zrobić RTG czynnościowe żeby sprawdzić czy tam nie ma niestabilności, jak jest to discektomia będzie bez sensu..
No ale masz rację - nie potrafię opowiadać bajek i kłamać i raczej rozmawiam z pacjentami którzy są już po różnych przejściach, i dobrze się rozumiemy - chyba nie mam daru rozmawiania z pacjentami początkującymi :) A że nie chcę pogarszać Twojego samopoczucia to się odmeldowuję, ale kciuki trzymam za pomyślne rozwiązanie.


Ja nie oczekuję tego, że ktoś będzie mnie pocieszał i mówił, że będzie dobrze. Nie ma to nic wspólnego z mówieniem prawdy czy kłamaniem. Po prostu uważam, że patrzenie na wszystkich przez pryzmat własnych ciężkich doświadczeń nie jest w porządku. Ja chcę spróbować jeszcze rehabilitacji póki mój stan nie jest ciężki. Zarówno neurochirurg, jak i fizjoterapeuta ocenili mój stan na tą chwilę jako dobry. Przez większość czasu ból jest umiarkowany lub w ogóle go nie ma, więc póki jestem w stanie ruszać się o własnych siłach, to chcę próbować coś z tym robić

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Bóle lędźwiowe i metoda McKenzie 9 miesiąc 2 tygodni temu #16909

  • Maciurek
  • Maciurek Avatar
  • Wylogowany
  • Ekspert
  • Ekspert
  • Posty: 285
  • Oklaski: 7
  • Otrzymane podziękowania: 49
W pierwszym poście piszesz, że te dolegliwości się stopniowo nasiliły. Bardzo ważną rolę dla odczuwania bólu oraz jego występowania, w ogólnie pojętych plecach, ma psychika. Środowisko, w którym się, żyje, dom, praca, postrzeganie rzeczywistości. Nie znam Cię, ale przeanalizuj też własną osobę, pod kątem bodźców stresowych. Czasem życie tak potrafi przypier....ć, że zaczynają się jazdy z bólami lędźwi, karku. I to niezależnie co tam widać na badaniu obrazowym. Warto za wszelką cenę postarać się ograniczać stresy, przestawić sobie życie, wyluzować. Wiem, że łatwo tak mówić, ale jeżeli psychika ma chociaż 30% winy w bólach pleców, to warto spróbować zadziałać.

Mojej dziewczynie (całkowicie zdrowej kręgosłupowo) umarł ojciec na raka płuc. Hospicja, morfiny, pieluchy, przejścia psychiczne nie do pozazdroszczenia. No i co się stało. Ona nie była w stanie przejść 100m w pewnym okresie po tych traumatycznych przeżyciach. Ból pleców taki, że utrudniał życie. Jednostajny upierdliwy ból. Dopiero po terapii u psychologa nastąpiła poprawa stanu. Głowa ma straszny wpływ na napięcie mięśniowe.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Moderatorzy: użytkownik421
Czas generowania strony: 0.058 s.
Zasilane przez Forum Kunena