Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Bóle lędźwiowe i metoda McKenzie

Bóle lędźwiowe i metoda McKenzie 4 miesiąc 1 tydzień temu #19209

  • hanka
  • hanka Avatar
  • Wylogowany
  • Ekspert
  • Ekspert
  • Posty: 246
  • Oklaski: 4
  • Otrzymane podziękowania: 50
Wiesz co Wuju, powiem Ci, że chrzanisz. Szukanie pasji, kiedy kręgosłup Cię tak boli, że po nocach spać nie możesz i nie jesteś w stanie odpocząć...Wyobraź sobie, ze nie u każdego problem daje się rozwiązać operacją i raz na zawsze - tak jak u Ciebie. Terminy do lekarzy zmuszają do czekania w bólu na wizyty i zabiegi. Życie się wali, nie da się pracować, a Ty polecasz znaleźć pasję, jako lekarstwo na wyimaginowany ból.
Nie wiem czy Lukas ma nadruchomy segment, dlatego napisałam, żeby ponosił na próbę. Może akurat ulży mu to w bólu i będzie miał wskazówkę, co może być problemem. A poza tym nie pisałam o żadnym gorsecie, tylko pasie lędźwiowym.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Bóle lędźwiowe i metoda McKenzie 4 miesiąc 1 tydzień temu #19214

  • lukas8504
  • lukas8504 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Ekspert
  • Ekspert
  • Posty: 381
  • Oklaski: 5
  • Otrzymane podziękowania: 39

Wuj napisał: A
Inaczej znajdziesz się w grupie osób, żyjących wokół swojej - prawdziwej lub wyimaginowanej - choroby. Na zasadzie - patrzcie jak ja cierpię i cierpcie razem ze mną, gdyż nie ma ratunku dla nikogo i nie można po prostu wyzdrowieć, trzeba cierpieć.


Mój problem polega na tym, że nie mogę myśleć o żadnych moich pasjach, bo jestem wyczerpany. Oprócz boli pleców doszła depresja, która sprawia, że źle śpię w nocy nawet, jak nic mnie specjalnie nie boli. Szukam różnych dodatkowych metod walki z bólem typu mata do akupresury czy gorset, żeby nie zwariować i coś robić oprócz normalnej rehabilitacji. Załamałem się tym, że mam rewypuklinę, bo po operacji wszystko szło bardzo dobrze i nie spodziewałem się tego prawie pół roku później. Ty też jesteś po operacji, dużo poważniejszej niż moja i też byś się pewnie załamał, gdyby coś poszło nie tak, zwłaszcza kilka miesięcy później

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Bóle lędźwiowe i metoda McKenzie 4 miesiąc 1 tydzień temu #19217

  • użytkownik421
  • użytkownik421 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • Administrator
  • Pacjent
  • Posty: 4893
  • Oklaski: 38
  • Otrzymane podziękowania: 1099

Wuj napisał: Powoli zaczynam odnosić wrażenie. że ten temat (już dawno odleciał od McKenziego) nie służy pomocy, tylko wmówieniu Lukasowi jak najgorszych chorób i najwymyślniejszych metod leczenia. Jak na rodzinnym obiedzie - kogo bardziej boli i kto ma więcej nieuleczalnych chorób.


Zostały przedstawione dość konkretne podejrzenia i konkretne metody diagnostyki/leczenia. Ja uważam że nie ma sensu jak to mówisz "wmawiać" dalszych, ale lukas za chwilę znów zada pytanie "czy to możliwe że..". Według mnie powinien albo się dowiedzieć czy gdzieś dobrze diagnozują i iść do szpitala na kilka dni na pobyt diagnostyczny, tak żeby osoby z różnych specjalności go zbadały w jednym okresie czasu i postawiły jakąś diagnozę, a nie żeby chodził sam od jednego do drugiego. Drugi wariant - zrobić takie badanie kompleksowe prywatnie, chociaż wątpię czy takie coś istnieje.

Wuj napisał:
Czytając Twoje wpisy, dochodzę do wniosku, że Twoim głównym zadaniem w walce z bólem kręgosłupa jest przejście z fazy - Co mnie tak boli i dlaczego? do fazy - leczę się i będzie ok. Możesz to osiągnąć na dwa sposoby:
1) Znajdziesz pewnego siebie lekarza, który w sposób zdecydowany powie Ci co masz robić. Nawet jeśli to nie będzie optymalna metoda, to jego pewność siebie i zdecydowanie przeleje się - w co wierzę - na Ciebie. Krótko mówiąc - weźmie Cię za przysłowiową mordę i wskaże kierunek działania.
2) znajdziesz jakąś nową pasję, albo nałóg :) , która odciągnie Cię od myślenia o kręgosłupie do czasu poprawy i odzyskania sił oraz wiary w lepsze zdrowie.
Najlepiej połączyć obie rzeczy.

Inaczej znajdziesz się w grupie osób, żyjących wokół swojej - prawdziwej lub wyimaginowanej - choroby. Na zasadzie - patrzcie jak ja cierpię i cierpcie razem ze mną, gdyż nie ma ratunku dla nikogo i nie można po prostu wyzdrowieć, trzeba cierpieć.


Też mam takie odczucia.
Nie jestem lekarzem -> nie udzielam porad medycznych.

2oo9.o4.o7 - uraz kręgosłupa w pracy, 2o1o - operacja: L5/S1, L4/L5, L2/L3, 2o12 - operacja L5/S1, 2o13 - usztywnienie L4/L5/S1, 2o16 - stabilizacja L2-S1, 2018 - C5/C6 - Mobi-C
Za tą wiadomość podziękował: Wuj

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Bóle lędźwiowe i metoda McKenzie 4 miesiąc 1 tydzień temu #19218

  • hanka
  • hanka Avatar
  • Wylogowany
  • Ekspert
  • Ekspert
  • Posty: 246
  • Oklaski: 4
  • Otrzymane podziękowania: 50
O czym wy mówicie, jaki pobyt diagnostyczny -ciekawe gdzie kompleksowo diagnozują ból w obrębie kręgosłupa i miednicy, sama chętnie skorzystam. Może ktoś wie??
Problemem w Polsce jest to, ze albo masz klarowny obraz rezonansu, który się zgadza z objawami i jesteś kierowany na operację, albo masz niejednoznaczny i ....jesteś zostawiony samemu sobie.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Bóle lędźwiowe i metoda McKenzie 4 miesiąc 1 tydzień temu #19219

  • lukas8504
  • lukas8504 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Ekspert
  • Ekspert
  • Posty: 381
  • Oklaski: 5
  • Otrzymane podziękowania: 39
Użytkownik421-chyba nie istnieje coś takiego jak pobyt diagnostyczny, gdzie badają cię lekarze różnych specjalności. Widać to zresztą po wpisach wielu osób, którzy opisują swoje liczne wizyty u lekarzy w poszukiwaniu diagnozy. Po niektórych ostatnich wpisach poczułem się trochę jak intruza, który truję dupę ciągłymi pytaniami. Ten wątek nie jest o metodzie McKenzie tylko to mój wątek, w którym opisuje swoje doświadczenia i zadaje pytania. Od samego początku jestem zbywany przez lekarzy i fizjoterapeutów różnymi zapewnieniami, które prawie nigdy się nie spełniały. To forum to dla mnie jedyne miejsce, gdzie mogę o coś spytać ludzi z podobnymi problemami, ale jeśli to dla niektórych problem to nie będę tu już nic pisał i wszyscy będą zadowoleni

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Bóle lędźwiowe i metoda McKenzie 4 miesiąc 1 tydzień temu #19220

  • użytkownik421
  • użytkownik421 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • Administrator
  • Pacjent
  • Posty: 4893
  • Oklaski: 38
  • Otrzymane podziękowania: 1099
Kiedyś istniały takie pobyty i to było najsensowniejsze w niepewnych przypadkach - nawet sama obserwacja pacjenta jedynie przez kilka/kilkanaście minut w gabinecie jest rozwiązaniem słabym w wielu przypadkach - szczególnie że często jest tak że każdy pacjent wchodzi po wielogodzinnym siedzeniu na krześle w poczekalni co już zmienia objawy. Jak teraz po diagnozę trzeba sobie samemu osobno iść do neurologa, osobno do neurochirurga, osobno do ortopedy, osobno do rehabilitanta, osobno do psychiatry na 10-minutowe wizyty, do tego samemu wymyślić jakie badania zrobić przed wizytą żeby nie czekać na nie i kolejną wizytę rok, to wszystko rozrzucone jest siłą rzeczy w czasie, ci lekarze się między sobą nie konsultują, to porażka - nie dość że się nie ma lekarza prowadzącego, pełnych danych diagnostycznych, to jeszcze trzeba sobie wybrać które z diagnoz są może dobre. Chore. Powinno to być załatwiane kilkudniowym pobytem diagnostycznym w szpitalu.
Nie jestem lekarzem -> nie udzielam porad medycznych.

2oo9.o4.o7 - uraz kręgosłupa w pracy, 2o1o - operacja: L5/S1, L4/L5, L2/L3, 2o12 - operacja L5/S1, 2o13 - usztywnienie L4/L5/S1, 2o16 - stabilizacja L2-S1, 2018 - C5/C6 - Mobi-C

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Moderatorzy: użytkownik421
Czas generowania strony: 0.066 s.
Zasilane przez Forum Kunena