Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Bóle lędźwiowe i metoda McKenzie

Bóle lędźwiowe i metoda McKenzie 7 miesiąc 1 tydzień temu #16670

  • lukas8504
  • lukas8504 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Ekspert
  • Ekspert
  • Posty: 312
  • Oklaski: 4
  • Otrzymane podziękowania: 32
Witam,

Narzekam od pół roku na bóle w okolicy lędźwiowe, które nasiliły się w ostatnich 2 miesiącach. Byłem w poradni rehabilitacyjnej i u neurologa, który dał mi diagnozę zaburzenia korzeni nerwów rdzeniowych lędźwiowo-krzyżowych. Lekarz przepisał mi dicloduo 75, streboxar i mycodalm forte. Zacząłem też chodzić na terapię Metodą Mckenzie go, byłem już 3 razy, ale mam wrażenie, że ból się nasila. Zwłaszcza rano i wieczorem jest źle. Leki przeciwbólowe czasami działają, a czasami nie. Nie wiem co robić i czy kontynuować tą terapię, bo czuję się gorzej.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Bóle lędźwiowe i metoda McKenzie 7 miesiąc 1 tydzień temu #16672

  • lukas8504
  • lukas8504 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Ekspert
  • Ekspert
  • Posty: 312
  • Oklaski: 4
  • Otrzymane podziękowania: 32
Czy ktoś może powiedzieć z doświadczenia po ilu sesjach rehabilitacyjnych czuć poprawę i czy warto ciągnąć coś, co nie daje efektów (jutro idę 4 raz na rehabilitację i zabiegi)?

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Bóle lędźwiowe i metoda McKenzie 7 miesiąc 1 tydzień temu #16673

  • Maciurek
  • Maciurek Avatar
  • Wylogowany
  • Ekspert
  • Ekspert
  • Posty: 267
  • Oklaski: 7
  • Otrzymane podziękowania: 44
Zabiegi rehabilitacyjne bierze się w seriach, np. po dziesięć, potem przerwa i można dalej. Natychmiast, to nie ma efektów. Zabiegi się kumulują i efekty można zauważyć czasem po np. kilku tygodniach od zakończenia rehabilitacji. Cierpliwości.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Bóle lędźwiowe i metoda McKenzie 7 miesiąc 1 tydzień temu #16674

  • lukas8504
  • lukas8504 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Ekspert
  • Ekspert
  • Posty: 312
  • Oklaski: 4
  • Otrzymane podziękowania: 32
Dziękuję za odpowiedź. Trochę wpadłem w panikę, jak zacząłem czytać to forum i czasami wieloletnią walkę z bólem. Neurolog postawił mi diagnozę zaburzenia korzeni nerwów rdzeniowych lędźwiowo-krzyżowych, ale nie powiedział, czy to coś poważnego czy nie. Ja też się nie dopytywałe, bo myślałem, że jak zacznę rehabilitację, to szybko będą chociaż niewielkie efekty. Na razie nic takiego nie czuje, choć staram się ćwiczyć też dużo w domu. Biorę też codziennie dicloduo, które usmierza trochę ból, tak żebym mógł pracować (pracuje w domu). Niedługo będę musiał jednak odstawić ten lek i przeraża mnie perspektywa ciągłej walki z bólem. Czy ktoś na tym forum może ocenić, czy to, co ja mam to coś poważniejszego, czy nie?

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Bóle lędźwiowe i metoda McKenzie 7 miesiąc 1 tydzień temu #16675

  • Piotr33
  • Piotr33 Avatar
  • Wylogowany
  • Początkujący
  • Początkujący
  • Posty: 17
  • Otrzymane podziękowania: 0
Ja bym zrobił rezonans i wtedy może by było jasne czy to coś poważnego czy nie

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Bóle lędźwiowe i metoda McKenzie 7 miesiąc 1 tydzień temu #16676

  • lukas8504
  • lukas8504 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Ekspert
  • Ekspert
  • Posty: 312
  • Oklaski: 4
  • Otrzymane podziękowania: 32

Piotr33 napisał: Ja bym zrobił rezonans i wtedy może by było jasne czy to coś poważnego czy nie


Miałem już rezonans magnetyczny:

- Bardzo dyskretne zmiany zwyrodnienie na zarysach brzeżnych niektórych trzonów kręgowych

- Odprostowana fizjologiczna lordoza lędźwiowa

- Przestrzeń m-t, L5-S1 zwężona, pozostałe prawidłowej szerokości
Za tą wiadomość podziękował: Tomasz9

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Moderatorzy: użytkownik421
Czas generowania strony: 0.125 s.
Zasilane przez Forum Kunena