Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Operacyjna stabilizacja stawu krzyżowo biodrowego

Operacyjna stabilizacja stawu krzyżowo biodrowego 2 tygodni 12 godzin temu #16171

  • amh
  • amh Avatar
  • Wylogowany
  • Początkujący
  • Posty: 8
  • Otrzymane podziękowania: 1
  • Oklaski: 1
Witam wszystkich. Jestem tu nowa, ale tylko pozornie. Na forum zaglądałam od roku rozpaczliwie szukając pomocy. Obiecałam sobie, że jeśli uda mi się wyjść na prostą, jeśli znajdę lekarza który mi pomoże, uwierzy w mój ból, napiszę wszystkim Wam jak koszmarnie może boleć niestabilny staw krzyżowo biodrowy. Moje problemy z bólem, którego nikt nie potrafił z sensem zdiagnozować zaczęły się ok trzech lat temu. Był to oczywiście ból okolic L5-s1 więc po standardowym leczeniu zastrzykami, zaordynowano MR. Rezonans czysty, drobna dehydratacja, początki innych pomniejszych zwyrodnień. Nic nadzwyczajnego. Ból coraz większy i coraz częściej. Zawsze po chodzeniu, pływaniu żabką, aż w końcu po prostu zawsze i non stop. Chodziłam rozpaczliwie po fizjoterapeutach, którzy zadowoleni z mojego MR, ordynowali mi przeróżne masaże, terapie na powięziach, lasery, słowem wszystko naprawdę wszystko co możliwe. Efekt zerowy. Od ubiegłego roku, po drobnym spacerze po Izerach jesienią, coś popsuło się na amen. Każdy krok kłucie w posladku, rwanie pośladka, kolano aż do stopy. Kolejny MR lędźwiowego - nic. Ból nie tylko nie ustępował po zastrzykach, ale nasilał się z każdym dniem. Zaczęłam chodzić już tylko na kawałku stopy, jej, nie mogłam ogarnąć bólu żadnymi lekami. Lekarz najpierw ortopeda, potem neurichirurg sugerowali leczenie u psychiatry, tym bardziej że zrobione MR stawu krzyżowo biodrowego nie wykazało patologi zapalnej. W końcu blokada sterydowa bez użycia Rtg, w okolice stawu-ulga na około miesiąc, ale nadal bez możliwości chodzenia. Potem z uwagi na rwące bóle pośladka, steryd w mięsień gruszkowaty, to już przy użyciu Rtg w ośrodku w Warszawie,. Zalecenie rehabilitacji, bo znowu trochę ulgi, więc żeby złapać moment i poddać się regularnej rehabilitacji. Po wszystkich terapiach manualnych czułam się jeszcze gorzej. Nauczona tym doświadczeniem zupełnie zaniechalam tej terapii. Dużo by mówić, przeszłam gehenne. Cały rok jeździłam po Polsce szukać pomocy, pokazywałam MR i tłumaczyłam że miałam pozytywną reakcje n a blokadę, która przecież nie odbyła się nawet pod kontrolą rtg. Niestety był to jyz czas , kiedy nie mogłam stanąć na nogę, a ból mnie zniszczył. No i to tak. Tak. Nie zamęczam Was, zainteresowanym odpowiem. Tak, jestem po stabilizacji imlantem Diana stawu krzyżowo biodrowego. Siódmy tydzień po. Od tygodnia chodzę o jednej kuli, ból zszedł 50%. Dla mnie 50%to jak wygrana w Lotto.. Pytajcie, odpowiem. Tak, przeszłam termolezję, efektu brak. Tak, znalazlam dzięki internetowi lekarza, który mnie zbadał, obejrzał, popatrzył, zlecił dodatkowe TK srawu. Powiedział, trudno, cierpi Pani tak bardzo, że coś musimy zrobić. I mi pomógł. Jadę na kontrolę w piątek. Mam parę pytań do lekarza, piecze mnie z tyłu udo napadowo, no i oczywiście ból stawu jeszcze jest. Ale w końcu siedzę, w końcu nie gryzę poduszki z bólu. Jestem do waszej dyspozycji. Pozdrawiam
Ostatnio zmieniany: 2 tygodni 12 godzin temu przez amh.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
The following user(s) said Thank You: użytkownik421

Operacyjna stabilizacja stawu krzyżowo biodrowego 2 tygodni 11 godzin temu #16173

  • użytkownik421
  • użytkownik421 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • Pacjent
  • Posty: 4167
  • Otrzymane podziękowania: 1004
  • Oklaski: 35
Cześć :)
Tu 5 lat temu był wątek o bólu ze stawu KB - niestety część linków jest nieaktualna. Pisali wtedy że robi to w Polsce tylko doktor Gasik w jakimś Instytucie Reumatologii i że to pionierskie. Moje pytania: Czy od tamtej pory zaczęto to robić w innych ośrodkach? Czy masz usztywniony jeden staw czy oba? Czy to u Ciebie było pourazowe czy ból narastał powoli bardzo długi czas?
Nie jestem lekarzem -> nie udzielam porad medycznych.

2oo9.o4.o7 - uraz kręgosłupa w pracy, 2o1o - operacja: L5/S1, L4/L5, L2/L3, 2o12 - operacja L5/S1, 2o13 - usztywnienie L4/L5/S1, 2o16 - stabilizacja L2-S1
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Operacyjna stabilizacja stawu krzyżowo biodrowego 2 tygodni 11 godzin temu #16174

  • amh
  • amh Avatar
  • Wylogowany
  • Początkujący
  • Posty: 8
  • Otrzymane podziękowania: 1
  • Oklaski: 1
Ból stawu narastał, nie pamiętam żebym miała jakiś uraz. Początkowo nie mogłam tylko chodzić pod górkę, potem po schodach, potem w ogóle. Myślę, że dobiła mnie też nieprawidłowa rehabilitacja, typu wyciąg i machanie nogami. Zlecony wyciąg, że niby dysk już taki trochę cienki. Jyz nawet nie pamiętam. Ja się godziłam na wszystko, licząc na cud. Potem dopiero zaczęłam rozumieć swój ból, i że takie terapie mi szkodzą. Mówiłam fizjoterapeucie, że machanie wzmaga ból, a on ze tak na być. Stabilizację mam stawu lewego. Który wg rezonansu nie różni się niczym szczególnym od prawego. Moja teoria spiskowa jest taka, że może to się zrobiło bo byłam od wielu lat lżejsza po lewej stronie. :). Bo w 2006 usunięto mi lewy jajnik. No ale to taki mój pomysł może od czapy :lol: Tak, moim wybawcą jest Profesor Gasik. Lekarz z wyobraźnią. Wspaniały empatyczny, zatroskany bólem pacjenta lekarz :)
Ostatnio zmieniany: 2 tygodni 11 godzin temu przez amh.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Operacyjna stabilizacja stawu krzyżowo biodrowego 2 tygodni 4 godzin temu #16175

  • hanka
  • hanka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały bywalec
  • Posty: 133
  • Otrzymane podziękowania: 21
  • Oklaski: 2
Bardzo fajnie, że napisałaś. Masz wielkie samozaparcie, że udało Ci się to wszystko przetrwać i znaleźć pomoc - podziwiam.
Tu kilka osób jest niezdiagnozowanych, które podejrzewają, ze przyczyną bólu może być staw KB, między innymi ja. Możesz powiedzieć co w końcu definitywnie przesądziło o diagnozie?
Czy to było raczej na zasadzie wykluczenia - nic nie pomaga, więc spróbujemy, bo nie ma wyjścia, czy jednak coś wyszło w badaniu TK?
Rozumiem, ze ból Ci narastał w trakcie aktywności? I jak było w nocy, czy ogólnie w pozycji leżącej?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Operacyjna stabilizacja stawu krzyżowo biodrowego 2 tygodni 2 godzin temu #16176

  • amh
  • amh Avatar
  • Wylogowany
  • Początkujący
  • Posty: 8
  • Otrzymane podziękowania: 1
  • Oklaski: 1
Początkowo, kiedy to było powiedzmy takie niewinne, ból przychodził zawsze po aktywności. I trzymał trzy, cztery dni, a ja wspomagałam się plastrami rozgrzewającymi, a w porywach oczywiście zastrzykami. Bardziej lub mniej, ale zawsze jakoś dochodziłam do siebie. Czasami miałam tak, że nie bolało i z miesiąc, jakieś tam szemranie w plecach, a ja ponieważ jestem, byłam straszny piechur, zapomniałam się, wyjazd w górki i najczęściej juz w nocy, zaczynało mnie rwac, no jak przy rwie, tak sobie wtedy myślałam. Parę dni i się uspakajało. W tamtym roku we wrześniu, było tak samo, z tą różnicą, że pamiętam, poczułam jakby takie lumbago w plecach po spacerze. Bardzo to dziwne było. Cos jakby strzeliło, ale nie miałam tak, jak czytam, że nie mogłam wstać z łóżka czy coś. Potem takie uczucie przeskakiwania miałam coraz częściej. Jeśli chodzi o diagnozę, to ja na wizycie byłam chodzącym bólem. Nie mogłam ani za długo posiedzieć, ani postać. Miałam swoje notatki, bardzo skrupulatne. I masę wyników wykluczająctch choroby. Byłam już też po termolezji stawów kręgosłupa, ale przed termolezja KB. I oczywiście diagnozę jednego ortopedy że to staw, ale naprawdę ten lekarz mi powiedział, że jest bezsilny. Wyczerpał wszystkie dostępne mu środki, to właśnie on zrobił mi tę blokadę w okolice KB. Krótko mówiąc u Profesora na wizycie tańczyłam z bólu. Zostałam zbadana, sądzę że klasycznymi testami na staw. Długa rozmowa. Ze diagnoza jest piekielnie trudna, ale pamiętam, że jak oglądał któreś badanie na monitorze, to sobie mruczał, że więzadła rozluźnione. W nocy spac nie mogłam. Zresztą nadal jest nie łatwo. Pozycja tylko na boku, na wznak szedł jakiś dziwny ucisk. Wydaje mi się że u mnie każda aktywność powodowała stan zapalny. Tak to odbieram jak laik, bo nie było pozycji niwelujacej ból. Wiecie mam trochę chaos, przeszłam tyle procedur medycznych i paramedycznych, że trzy teczki to mało. Niech moim dowodem na bezsilność będzie fakt, że byłam nawet na pijawkach. Widzę, że jeszcze dużo przede mną, to nie jest tak, że mnie nie boli. Ale jest jak pisałam. Duzo, dużo lepiej. Acha. Nie przekrecalam się swobodnie na lozku. Zmiana pozycji do badania, wymagała wysiłku. Ale wiecie, byłam już zaniedbanym pacjentem. Bardzo zaniedbanym. :(
Ostatnio zmieniany: 2 tygodni 2 godzin temu przez amh.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Operacyjna stabilizacja stawu krzyżowo biodrowego 2 tygodni 2 godzin temu #16177

  • Owain
  • Owain Avatar
  • Wylogowany
  • Starszy forumowicz
  • Posty: 53
  • Otrzymane podziękowania: 7
  • Oklaski: 2
Hej. Miałaś dodatnie testy na staw KB? Te wszystkie pięć, Patricka i inne, kompresji, rozciągania itp.? Mi wykluczają staw KB bo ich rezonans mam czysty a wszystkie testy negatywne, znaczy nie prowokują bólu, ale blokady tych stawów nikt nie zlecił. A u prof. Gasika byłaś w Carolinie czy gdzie indziej?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Moderatorzy: użytkownik421
Czas generowania strony: 0.105 s.
Zasilane przez Forum Kunena