Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3

TEMAT: operacja

operacja 6 miesiąc 2 dni temu #15552

  • Maciurek
  • Maciurek Avatar
  • Wylogowany
  • Stały bywalec
  • Posty: 147
  • Otrzymane podziękowania: 24
  • Oklaski: 4
Ja mam protruzje 6mm na L5-S1. Dysk prsylega do korzenia nerwowego, ale go nie uciska. Były ordynator neurologii zajmujący się prywatnie leczeniem słupków z bardzo dobrymi wynikami, stwierdził że nie kwalifikuję się z moimi objawami (ćmi mnie noga, raz mniej, raz bardziej, ale idzie z tym żyć) na operację. Mam się rehabilitować na zasadzie gaszenia pożaru, jak rwa się uaktywni.

Poszedłem mimo to do neurochirurga, który powiedział, że on nie wie jak mnie to boli i może zoperować to. Na moje pytanie o rodzaj operacji, wzruszenie ramionami. Po ośmiu miesiącach pojechałem do szpitala, gdzie poinformowano mnie, że będę miał usunięty dysk, zmielony razem z cementem, to władowane do cage i czekamy na zrost kostny między kręgami.

Zrobiłem wielkie oczy i zrezygnowałem.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

operacja 6 miesiąc 2 dni temu #15553

  • TOMASZU82
  • TOMASZU82 Avatar
  • Wylogowany
  • Początkujący
  • Posty: 4
  • Oklaski: 0
Rozumiem - nie oczekuje konkretnej rady - tylko właśnie waszych przemyśleń - za które dziękuje.

1.Bałykan co masz na myśli pisząc: "Normalnie funkcjonuję, niektóre rzeczy robię na pół gwizdka" - głównie chodzi mi o to robienie czegoś na pół gwizdka - i kiedy miałeś operację ???

2. Najgorsze jest to że tak naprawdę czytając opinie na internecie nie znajduje żadnego optymizmu - choć mam świadomość, że większy odsetek ludzi tu zaglądających chce opisać swój problem, opisać złe rzeczy żeby otrzymać radę. I nawet nie chodzi mi o to że mam wrócić do 100% sprawności czy do tego co robiłem wcześniej - czyli amatorska siatkówka, koszykówka czy bieganie - dla mnie to była pasja życia - byłem mega aktywny - rozumiem, że to już nie wróci - akceptuje. Ale zastanawiam się czy normalnie będę mógł funkcjonować - będąc ostrożnym, pracować dalej - mam raczej spokojną nie fizyczna pracę - tylko czasem trzeba troszkę posiedzieć - ale w sumie dużo zależy od moich własnych decyzji - rozumiem, że może nie zejść mi to odrętwienie nogi - mam tego świadomość. Rozumiem, że tu każdy przypadek jest inny, rozumiem, że coś się może nie udać, rozumiem, że nawet jak się uda to za chwilę może się zepsuć coś dalej - ale zwracam też uwagę na to, że ludzie piszą np. że mieli drugą operację, że coś poszło nie tak - ale ja nie wiem co oni robili w życiu po operacji - ja nie wiem tego czy kobieta nie miała małego dziecka którym musiała się opiekować, albo trójkę - i to jest mega ciężkie fizycznie - ja rozumiem, że mężczyzna pracuje fizycznie, już nawet nie mówię na budowie, albo po roku ma remont i zamiast poprosić znajomych to sam zawiesza szafki albo przenosi meble bo przecież jest zdrowy. Rozumiecie o co mi chodzi - rozumiem, że jest operacja, rozumiem że mogą być powikłania ale nie wiem co ludzie robią między jednym a drugim. Każdy pewnie robi to inaczej, jedni się rehabilitują, drudzy robią to na niby ( znam takie przypadki), a inni w ogóle myślą, że przecież mieli operację i jest ok więc nie trzeba się starać. A z drugiej strony Woods pewnie nie nosi szafek, ma najlepszych lekarzy a i tak ma 3 operacje, piłkarz Gonzalo Higuain strzele po 40 goli na sezon grając w piłkę na najwyższym poziomie bez przerw po operacji z 2012/2013. A najgorsze, że jestem życiowym realistą, nie dyskutuje z fachowcem w danej dziedzinie o tym czy ma rację czy nie - jeśli mechanik mówi że trzeba wymienić w aucie część X to się zgadzam - adekwatnie uznałem, że skoro lekarz specjalista + drugi mówią - "pan jest młody, szkoda żeby ta noga tak została' to pomyślałem - ok - robimy operację, pewnie, że chcę być zdrowy - a tu się okazuje, że co bym nie zrobił nie wiem czy sobie zaszkodzę czy pomogę. Wcześniej nie zastanawiałem się wcale czy robić tą operację czy nie, a im dłużej o tym czytam tym bardziej zastanawiam się jaka będzie słuszna decyzja. W moim środowisku wszystkie osoby starsze niż ja - ciocie i wujkowie i ich znajomi itd. w żadnym wypadku nie operować, to już koniec - w internecie - operacja tragedia, jak nie musisz nie idź - takie jest moje ogólne wrażenie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

operacja 6 miesiąc 2 dni temu #15554

  • paula
  • paula Avatar
  • Wylogowany
  • Starszy forumowicz
  • Posty: 62
  • Otrzymane podziękowania: 6
  • Oklaski: 1
Ja jak szłam na operacje to kierowałam się własnym rozsądkiem i tym co lekarz mówi a nie internetem, rozumiem ze to ciężka decyzja jest to ogromny stres dla osoby czekającej na operacje .. ale trzeba się ratować lekarz bez powodu nie proponowałby operacji .walcz o siebie i ratuj siebie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

operacja 6 miesiąc 2 dni temu #15555

  • TOMASZU82
  • TOMASZU82 Avatar
  • Wylogowany
  • Początkujący
  • Posty: 4
  • Oklaski: 0
Taka była moja początkowa decyzja - lekarz trzeba operować - ok - zresztą mam świadomość, że to nie jest tak że wszystkich zaraz wszystkich chcą operować - też pomyślałem, że skoro rezonans i od razu decyzja o operacji to znaczy, że się do tego kwalifikuje - tylko im człowiek czyta o tym wszystkim tym ma większe obawy niż przedtem. Dla mnie to nie jest proste, pewnie poddam się tej operacji bo tak podpowiada mi logika - tylko już widzę, że tu nie ma prostych wyborów - bo i tak nie wiadomo co się może stać dalej. Człowiek zaczyna rozumieć, że to nie jest "grypa" i tego się nie wyleczy.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

operacja 6 miesiąc 2 dni temu #15556

  • paula
  • paula Avatar
  • Wylogowany
  • Starszy forumowicz
  • Posty: 62
  • Otrzymane podziękowania: 6
  • Oklaski: 1
dla mnie tez nie było to łatwe.. strach zawsze był i przed pierwszą operacją i przed drugą operacją, człowiek boi się tego co będzie dalej , czy operacja się uda zadaje sobie setki pytań, szuka porad , pyta ludzi o doświadczenia związane z operacją .. dlatego najlepiej przestać czytać i po prostu zaufać swojemu lekarzowi który będzie operował, przecież komuś trzeba zaufać , ja za ufałam mimo ze kosztowało mnie to duzo stresu , nie żałuję
jak sam nie zadbasz o swoje zdrowie to nikt za ciebie tego nie zrobi.. musisz pozytywnie myśleć to jedyne wyjście .
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

operacja 6 miesiąc 2 dni temu #15557

  • TOMASZU82
  • TOMASZU82 Avatar
  • Wylogowany
  • Początkujący
  • Posty: 4
  • Oklaski: 0
Dzięki Paula za wsparcie i dobre słowo.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3
Moderatorzy: użytkownik421
Czas generowania strony: 0.109 s.
Zasilane przez Forum Kunena