Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Implant DIAM na poziomie L5/S1

Implant DIAM na poziomie L5/S1 8 miesiąc 1 tydzień temu #15077

  • davidstw
  • davidstw Avatar
  • Wylogowany
  • Młodszy forumowicz
  • Posty: 21
  • Otrzymane podziękowania: 10
  • Oklaski: 1
Witam,
Pozwolę sobie dodać kilka zdań o sobie bo widzę że Lampardd to trochę mój ,,dyskopatyczny brat'' ze względu na objawy.
2 lata po silnym ataku ,,rwy kulszowej '' zrobiony rezonans Opis Dehydratacja i wypuklina 2,5 mm modelująca worek oponowy l4/l5 bez kolizji z korzeniem nerwowym, skolioza lewostronna, zwężenie przestrzeni l5/S1. miednica skośnie ustawiona
Czytając opis może się wydawać iż zmiany są śmiesznie małe w porównywaniu z licznymi pacjentami jakich miałem szanse rehabilitować (jestem fizjoterapeutą) i którzy kończyli rehabilitację z pełnym sukcesem - brak bólu powrót do ,,normalnego'' życia.
W moim przypadku powyższe zmiany objawiają się bólem (na poziomie od 1 do 10 / poziom 3 ) przewlekłym który trwa nieustanie około 12 lat. Z zawziętości skończyłem studia jako fizjoterapeuta + dziesiątki kursów dotyczących rehabilitacji kręgosłupa i przeczytałem większość książek poświęcone powyższej tematyce.
Sylwetka 1,87 i 72 kilo wagi , gorset mięśniowy jak u kulturysty, gibkość w zależności od dnia jak u akrobaty, basen systematycznie od kilku lat.
Podobnie jak Lampardd dopóki się ruszam to żyję ból i sztywność pojawia się standardowo podczas siedzenia, leżenia i stania czyli spoczynku. Terapii jakich przeszedłem nie będę opisywał bo epopeja wyjdzie z tego komentarza ale mckenzi, terapia manualna, ćwiczenia izometryczne brunkow , GDS, wszelkie trakcje itp.
Każda terapia ,,coś'' wniosła żadna nie rozwiązała problemu do końca.
Dzisiejsza sytuacja.
Neurochirurg nr 1 Diam z komentarzem może pomoże ale na pewno nie zaszkodzi , na 9.05 wizyta do drugie neuro w celu porównania teorii.
Rehabilitacja:
Głównie rozciąganie całego ciała w szczególności mięśni biodrowo-lędzwiowego, czworogłowego, pośladkowych i ogólnie miednicy, mięśni grzbietu i mm brzucha + rozciąganie w rotacjach krótkich mięśni przykręgosłupowych. Podczas rozciągania staram się wyrównać ,,skośna miednicę) Czas 30 min
Basen 2 w tyg po 45 min początkowe pływanie 10 min w ,,trybie'' rozgrzewki z rozciągnięciem. Pływam tylko kraulem i grzbietem na zmianę stylu co 25 metrów . Po basenie rozciąganie.
Raz w tygodniu biegam 10 km po biegu rozciąganie 30 min ( o dziwo w trakcie i po bieganiu zero bólu)
Raz w tygodniu rolki.
Oczywiście we wszystko wplatam rolowanie, masaż na piłeczce tenisowej i jakieś rozsądne żywienie :)
Jeżeli ćwiczenia to lekkie bez obciążenia ogólnie rozwojowe albo unilateralne.
Nie będę wchodził w szczegóły innych terapii i doświadczeń ponieważ każdy jest inny i to co mi nie pomogło komuś może NAPRAWDĘ pomóc bo sam rehabilitując korzystam z świetnym skutkiem z niektórych terapii. Obecnie pisząc ten komentarz ból odczuwam na poziomie 2........a więc jutro (czwartek) idę na basen w niedziele biegam a może po święceniu koszyczka się rozciągnę he :). Reasumując rytm mojego życia ustala kręgosłup w zależności od dolegliwości dobieram narzędzie czy to rozciąganie czy basen czy może masaż (nie mam sztywnych ram rehabilitacji ponieważ ona trwa lata i pewnie będzie trwała do końca życia i będzie nie raz modyfikowana :))itp. Po 12 latach ciągłej rehabilitacji po za ostatnimi wizytami u neurochirurga nie uczęszczam na żadne terapię. Z mojej perspektywy Najważniejsze to nastawić psychikę na ciągłą walkę i starać się nie myśleć o tym bólu bo czasem lekki ból i dręczące myślenie o nim może być jak kropelka drążąca skałę. Plus w pracy rehabilitanta widziałem naprawdę ciężkie i złożone problemy dlatego nie użalam się nadmiernie nad sobą ale nie ukrywam że czekam na dzień bez bólu. Najgorzej że przez te wszystkie lata po wielu konsultacjach i badaniach nie do końca jestem pewien przyczyny tego bólu. Kończąc życzę powodzenia i bądźcie twardzi :) Jeszcze raz zaznaczam każda terapia powinna być indywidualnie dobrana mój komentarz jest tylko wymianą doświadczeń. Pozdrawiam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Implant DIAM na poziomie L5/S1 8 miesiąc 1 tydzień temu #15079

  • Maciurek
  • Maciurek Avatar
  • Wylogowany
  • Stały bywalec
  • Posty: 129
  • Otrzymane podziękowania: 19
  • Oklaski: 3
Ja mam też taki upierdliwy ból/napięcie w lędźwiach. Od 8 lat. Może jest 30min. w ciągu dnia kiedy go nie czuję. Radzę sobie bez tabletek. Jak chcę nie czuć tego, to wypijam dwa piwa wieczorem. Taki ze mnie Ferdynand Kiepski trochę;-). Alkohol w małych ilościach działa u Ciebie?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Implant DIAM na poziomie L5/S1 8 miesiąc 1 tydzień temu #15083

  • Lampardd
  • Lampardd Avatar
  • Wylogowany
  • Młodszy forumowicz
  • Posty: 32
  • Otrzymane podziękowania: 2
  • Oklaski: 0
Davidstw Brzmi to dość pesymistycznie , że przy takim gorsecie mięśniowym, gibkości i regularnym rozciąganiu nadal odczuwasz ból.
W moim przypadku główną przyczyną bólu jest praca siedząca. W grudniu byłem na 2 tygodniowych wakacjach, gdzie odciążony kręgosłup nie bolał ani trochę, a nogi nie sztywniały.
Wtedy nie miałem żadnej aktywności fizycznej poza pływaniem chwilami w morzu.

Kolega niżej w swoim temacie pisał o terapii DBC, którą zaczynam od następnego tygodnia. Moje mięśnie są faktycznie słabe i nie rozciągnięte, dlatego mam nadzieję, że po ich wzmocnieniu i rozciągnięciu uda mi się wygrać z moim problemem.
Ostatnio zmieniany: 8 miesiąc 1 tydzień temu przez Lampardd.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Implant DIAM na poziomie L5/S1 8 miesiąc 1 tydzień temu #15100

  • Lampardd
  • Lampardd Avatar
  • Wylogowany
  • Młodszy forumowicz
  • Posty: 32
  • Otrzymane podziękowania: 2
  • Oklaski: 0
Byłem dzisiaj po skierowanie u internisty na terapie DBC. Generalnie ostatnio mniej siedzę a mimo to jak wstaje rano to czuję sztywność. Podczas spaceru czasami odczuwam pojedyncze zakłucia. Pływać mogę dużo ,ale nie mogę narzucać sobie zbyt dużego tempa bo powoduje to nacisk na kręgosłup mimo odciążenia w wodzie i zaczynam odczuwać ból.
Internista zasugerował żebym zastanowił się nad usunięciem kawałka dysku, tego który robi nacisk na korzeń. Od zawsze czytam , że operacja to ostateczność a ja nawet leków nie muszę brać na mój ból ,ale jednak zaczynam się zastanawiać nad taką mało inwazyjną metodą i odbarczeniem uciskanego kręgu.
Ktoś mógłby się podzielić doświadczeniami z takiego zabiegu.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Implant DIAM na poziomie L5/S1 8 miesiąc 1 tydzień temu #15101

  • davidstw
  • davidstw Avatar
  • Wylogowany
  • Młodszy forumowicz
  • Posty: 21
  • Otrzymane podziękowania: 10
  • Oklaski: 1
Maciurek szczerze rzadko pije ale jak jestem na imprezie i wypije to prawie w ogóle nie czuje kręgosłup. Problem jest na drugi dzień bo wtedy płace za chwile rozluźnienia. Zasada jest prosta w momencie rozluźnienia mięśni i ,,przesunięciu'' ciężaru ciała z rozluźnionych(wiotkich) mięśni na aparat więzadłowo szkieletowy (kręgosłup) zwiększa się uciska na struktury nerwowe w obrębie kręgosłupa. Dlatego ja nawet ostatnio nie stosuję maść rozluźniających bo paradoksalnie czuję się gorzej he :). Lampardd może trochę pesymistycznie że nie mogę znaleźć rozwiązania ale ja już tak się nastawiłem na walkę i życiem z bólem że dla mnie to już prawie ,,normalność''. Rzekłbym że nie byłbym w tym miejscu w życiu gdyby nie ten ból...nauczył mnie dużo pokory :] he. Co do operacji mam takie same podejście bo miałem osobiście pacjentów po operacjach kręgosłupów którym w cale nie pomogła ból pozostał a mi wręcz ograniczyła pole działania jako fizjoterapeucie bo nie mogłem wykonać nie których zabiegów (intensywne trakcje, rotacje itp oczywiście zależnie od charakteru zabiegu). Lecz w większości przypadków pacjenci nie stosują się do zaleceń higieny kręgosłupa , regularnych ćwiczeń itp dlatego ciężko oczekiwać efektu operacji i późniejszego jego utrzymania dalej ciągnąc patologiczne dla kręgosłupa wzorce ruchowe itp. Plus już przed operacja pacjent powinien mieć stworzony gorset mięśniowy możliwie jak najszybciej pozwalający mu wrócić do szybkiej sprawności i dbać o ten gorset po operacji. Niestety ,,choroba'' kręgosłupa w większości przypadków wiąże się z nieustaniem dbaniem o niego. Ja chodzę do neurochirurga bo mam nadzieję że coś podpowie i zainteresowałem się diamem ale ostatnio czytając rożne opinie to chyba się zniechęciłem ale każdy jest inny. 21 wiek może coś wymyślą a jak narazie to Panowie idę na basen :) Pozdrawiam i ruszać się w święta od stołu. :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Implant DIAM na poziomie L5/S1 8 miesiąc 1 tydzień temu #15109

  • użytkownik421
  • użytkownik421 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • Pacjent
  • Posty: 4167
  • Otrzymane podziękowania: 1004
  • Oklaski: 35
Lampardd napisał:
Ktoś mógłby się podzielić doświadczeniami z takiego zabiegu.

Do tego służy dział "O nas" (forum.drkregoslup.pl/forum/o-nas) oraz wątek "Co dała Ci operacja?" forum.drkregoslup.pl/forum/Po-operacji/2...ci-operacja-operacje , żeby nie pisać po sto razy w różnych miejscach tego samego.

Jeśli nie masz niedowładów i bólu to może w Twoim przypadku operacja to ostateczność, ale jeśli ktoś ma niedowłady, uwierzy w ten mało mądry slogan że "operacja to ostateczność" i sobie odwlecze operację, to jest wielce prawdopodobne że się okaże że na operację jest już po prostu za późno. Jeśli ktoś używa takiego sloganu to powinien go używać w odniesieniu do danego stanu pacjenta, a jeśli używa tego ogólnikowo to bezpieczniej go omijać z daleka, bo można niepotrzebnie zostać inwalidą unikając operacji za wszelką cenę, np. mimo niedowładów.
Nie jestem lekarzem -> nie udzielam porad medycznych.

2oo9.o4.o7 - uraz kręgosłupa w pracy, 2o1o - operacja: L5/S1, L4/L5, L2/L3, 2o12 - operacja L5/S1, 2o13 - usztywnienie L4/L5/S1, 2o16 - stabilizacja L2-S1
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Moderatorzy: użytkownik421
Czas generowania strony: 0.115 s.
Zasilane przez Forum Kunena