Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Moja walka z przepukliną kręgosłupa

Moja walka z przepukliną kręgosłupa 1 rok 6 miesiąc temu #12725

  • gucio1960
  • gucio1960 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały bywalec
  • Posty: 85
  • Otrzymane podziękowania: 41
  • Oklaski: 13
Po przeczytaniu tematu ja byłem w takiej samej sytuacji. U mnie rozpoczęło się od rwy kulszowej szybkiego wykonania RM i wizyty u dwóch neurochirurgów.
Nie czekałem na państwową opiekę bo do teraz czekałbym na wykonanie RM.Jeśli chodzi o opinie lekarzy były diametralnie odmienne pierwszy pracujący w prywatnej
klinice kazał czekać i zapisać się NFZ czas oczekiwania 2 lata,drugi pracujący w szpitalu państwowym ze względu na sekwestr wystawił skierowanie na zabieg informując
że czas na zabieg jest długi.
Jako pacjent zostałem sam pozostało zapoznać się z chorobą i metodami leczenia i tak trafiłem na forum które pomogło mi zrozumieć problemy jakie przede mną
Jeśli chodzi o wizyty to one też trwały nie więcej niż 5 minut i teraz wiem że to standard tęż mnie to denerwowało bo wizyt nie były tanie .
Od samego początku rozpocząłem rehabilitacje i po roku mogłem biegać co przez 7 miesięcy było niemożliwe.
Po dwóch latach zrobiłem ponowne RM i udałem znowu do tych samych lekarzy ,w lipcu do prywatnej kliniki diagnoza nie wymagam leczenia zabiegowa .
Grudzień państwowy szpital lekarz po zapoznaniu się RM wycofał się z poprzedniej diagnozy i też stwierdził że też nie wymagam leczenia zabiegowego.
Staram się żyć normalnie ćwiczę szczególnie mięśnie brzucha jeżdżę rowerem staram się wypoczywać wykonuje badania kontrolne i pamiętam o kręgosłupie.
Plany na przyszłość to badanie RM kontrolne co 2 lata badania krwi co pól roku oraz ćwiczenia wzmacniające.
Nie myślę teraz operacji uważam ją za ostateczność liczę na nowości w leczeniu może komórki macierzyste choć w moim wieku to raczej małe szanse ze względu
na zwyrodnienie stawów międzykręgowych .
Jeśli chodzi o dylemat operować czy starać się pozwolić organizmowi na samo uleczenie to nasze dwa przypadki skłaniają do odpowiedzi o ile da się znieś ból to
walczyć czy to prawda okaże się za następnych parę lat kiedy nadal nie będziemy potrzebować operacji a badanie RM to potwierdzi.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
The following user(s) said Thank You: użytkownik421

Moja walka z przepukliną kręgosłupa 1 rok 6 miesiąc temu #12726

  • użytkownik421
  • użytkownik421 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • Pacjent
  • Posty: 3963
  • Otrzymane podziękowania: 974
  • Oklaski: 31
gucio1960 napisał:
Jeśli chodzi o dylemat operować czy starać się pozwolić organizmowi na samo uleczenie to nasze dwa przypadki skłaniają do odpowiedzi o ile da się znieś ból to walczyć czy to prawda okaże się za następnych parę lat kiedy nadal nie będziemy potrzebować operacji a badanie RM to potwierdzi.

O ile jest jakakolwiek poprawa w czasie i nie ma deficytów neurologicznych, bo jeśli są deficyty albo ubytki mięśniowe a się po tak ogólnej poradzie poczeka i sprawdzi czy same nie miną, to później trzeba się liczyć z informacją od lekarza że na operację jest już za późno. Tak że super że akurat Wam się poprawiło, ale z uogólnionymi poradami byłbym ostrożny - u mnie od urazu do operacji było tylko pogorszenie, a po rewypuklinie od niektórych lekarzy słyszałem że skoro te problemy są już od tak dawna to nie ma sensu robić reoperacji rewypukliny bo nic to nie da, i że stopa mi nie przestanie opadać - cudem, wbrew stanowczym sprzeciwom kilku lekarzy operację mi zrobiono, i stopa przestała opadać a po rehabilitacji i dalszych miesiącach siła nóg wróciła. Tak że jak ktoś chce czekać z operacją i próbować rehabilitacji, to proponuję się upewnić u lekarza czy sobie w konkretnym przypadku nie robi nieodwracalnej szkody. Też się bałem operacji i też chciałem żeby samo przeszło, ale u mnie samo to się tylko pogorszyło.
Nie jestem lekarzem -> nie udzielam porad medycznych.

2oo9.o4.o7 - uraz kręgosłupa w pracy, 2o1o - operacja: L5/S1, L4/L5, L2/L3, 2o12 - operacja L5/S1, 2o13 - usztywnienie L4/L5/S1, 2o16 - stabilizacja L2-S1
Ostatnio zmieniany: 1 rok 6 miesiąc temu przez użytkownik421.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Moja walka z przepukliną kręgosłupa 1 rok 6 miesiąc temu #12727

  • Pawelski
  • Pawelski Avatar
  • Wylogowany
  • Stały bywalec
  • Posty: 112
  • Otrzymane podziękowania: 24
  • Oklaski: 2
Niektórzy lekarze trochę za bardzo kierują się wynikiem rezonansu.Ważniejsze są objawy.Pierwszy rezonans w Polsce był uruchomiony w 1991 roku a przedtem też ludzie chorowali na dyskopatie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Moja walka z przepukliną kręgosłupa 1 rok 6 miesiąc temu #12728

  • użytkownik421
  • użytkownik421 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • Pacjent
  • Posty: 3963
  • Otrzymane podziękowania: 974
  • Oklaski: 31
No dokładnie. Mi po discektomii powiedzieli że na rezonansie wyglądało to o wiele lepiej niż w rzeczywistości. Obecnie typowy rezonans nie oddaje nawet odkształceń związanych z ruchem czy obciążeniami.
Nie jestem lekarzem -> nie udzielam porad medycznych.

2oo9.o4.o7 - uraz kręgosłupa w pracy, 2o1o - operacja: L5/S1, L4/L5, L2/L3, 2o12 - operacja L5/S1, 2o13 - usztywnienie L4/L5/S1, 2o16 - stabilizacja L2-S1
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Moja walka z przepukliną kręgosłupa 1 rok 6 miesiąc temu #12729

  • gucio1960
  • gucio1960 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały bywalec
  • Posty: 85
  • Otrzymane podziękowania: 41
  • Oklaski: 13
Jeśli chodzi o porady jestem daleki od doradzania .Sam jestem królikiem doświadczalnym trochę z przymusu bo byłbym po zabiegu gdyby w klinice prywatnej lekarz wydał taka
decyzje.Musiałem sam sobie radzić i na siłę nie pcham się pod nuż .
Niema co łudzić się nowoczesna medycyna może zaproponować sztuczny dysk raczej dla młodych i prawie w Polsce nie osiągalny cena i mała ilość lekarzy leczący tą metodą,
usunięcie części dysku wysoki odsetek nawrotów na pewno w sytuacji objawów neurologicznych zabieg z wyboru;
A co gdy nastąpi nawrót po operacji usztywnienie śrubami ogromne niebezpieczeństwo uszkodzenia nerwów nie mówiąc że musi nastąpić zrost kostny oraz
możliwy ucisk na nerwy przez złe założenie cage,śruby a najczęściej blizny po operacyjne.
A co dalej z poziomami wyżej które są najczęściej też nie najlepszej kondycji a muszą przejąć obowiązki segmentu usztywnionego i kończy się następnymi śrubami .
Niestety medycyna niema wiele do zarefowania niema cudownych metod uzdrowienia dysków pozostaje walka o z powolnienie degradacje dysków.
Na pewno nie jest tak że wszystko jest idealnie mam zniszczony kręgosłup organizm jakoś sobie poradził ciesze się z każdego dnia bez bólu i z tego że normalnie pracuje.
każdy z chorych musi podejmować decyzje sam jeśli mój przypadek może pomóc podąć decyzje to dobrze jak pisałem okaże się po latach będę umieszczał zięcia RM.
A jeśli się mylę to potwierdzi to że będę musiał się leczeniu zabiegowemu.
Czytam forum jestem załamany gdy widzę przypadki młodych pacjentów którzy po spartolonych zabiegach mają źle zrośnięte cage bo zostało źle założone i nie da się
tego poprawić.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
The following user(s) said Thank You: użytkownik421

Moja walka z przepukliną kręgosłupa 1 rok 6 miesiąc temu #12731

  • użytkownik421
  • użytkownik421 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • Pacjent
  • Posty: 3963
  • Otrzymane podziękowania: 974
  • Oklaski: 31
gucio1960 napisał:
Jeśli chodzi o porady jestem daleki od doradzania .

Ja rozumiem, odniosłem się tylko i wyłącznie do zdania: "Jeśli chodzi o dylemat operować czy starać się pozwolić organizmowi na samo uleczenie to nasze dwa przypadki skłaniają do odpowiedzi o ile da się znieś ból to walczyć".

Bardzo się cieszę że się Wam poprawiło, i że o tym piszecie - dziękuję :)

Tylko chodzi mi właśnie o ten drobny szczegół, żeby ktoś nowy, przypadkowy, czytający Forum i nieobeznany z tematem kręgosłupów nie stwierdził po przeczytaniu tego zdania że skoro jest w stanie zniwelować jakoś tam ból to powinien bez konsultacji z lekarzem-specjalistą "walczyć" unikając operacji. Można tak "walczyć" jak się ma pewność (np.zapewnienie od kompetentnego lekarza) że w danym konkretnym przypadku zrezygnowanie/przesunięcie w czasie operacji nie doprowadzi do trwałego, nieuleczalnego już nawet operacyjnie kalectwa.
Tylko i wyłącznie o tą drobną nieścisłość mi chodziło - nie chciałbym żeby kiedyś ktoś się zarejestrował na Forum i napisał że miał niedowłady, przykładem kilku przypadków gdzie nastąpiła poprawa bez operacji zrezygnował z zalecanej mu operacji, wskutek tego jego stan po jakimś czasie się pogorszył, ma zaniki mięśni/opadanie stopy, a lekarze mówią że na operację jest już za późno.
Nie jestem lekarzem -> nie udzielam porad medycznych.

2oo9.o4.o7 - uraz kręgosłupa w pracy, 2o1o - operacja: L5/S1, L4/L5, L2/L3, 2o12 - operacja L5/S1, 2o13 - usztywnienie L4/L5/S1, 2o16 - stabilizacja L2-S1
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Moderatorzy: użytkownik421
Czas generowania strony: 0.126 s.
Zasilane przez Forum Kunena