Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Moja walka z przepukliną kręgosłupa

Moja walka z przepukliną kręgosłupa 7 miesiąc 1 tydzień temu #12718

  • adam
  • adam Avatar
  • Wylogowany
  • Młodszy forumowicz
  • Posty: 24
  • Otrzymane podziękowania: 5
  • Oklaski: 1
Umieszczam ten wpis ponieważ wiem jak dużo czasu zajęło mi poszukiwanie odpowiedzi czy operować przepukline kręgosłupa. Przeczytałem wiele różnych opinii ale decyzje musiałem podjąć sam. A było to tak: Dokładnie 13 grudnia 2015 roku podczas trwającego 3 godziny meczu tenisowego czułem już że cos jest nie tak. Moje plecy były bardzo ciężkie a od kilu dni pośladek dziwnie kłuł. Mecz wygrałem ale kolejne miesiące mojego życia okazały sie duzo cięższym pojedynkiem.
Grudzień - płacz, czołganie po pokoju, brak snu, zastrzyki- życie od zastrzyku do zastrzyku tak to nazywałem . Po zastrzyku zawsze było kilka godzin względnego spokoju. Do przychodni mam jakieś 500 metrowa ale droga tam była katorgą. Co 5 krokowa przerwa przy płocie. Nie chce pamiętać tego miesiąca.
Styczeń- Miesiąc przełomowy. Zaliczam kolejno neurologa i dwóch neurochirurgów . Robimy rezonans. Niestety nie jest dobrze. Lekarze twierdza ze w mojej sytuacji jedynie operacja wchodzi w gore. Jako ciekawostkę podam wizytę u jednego neurochirurga który skasował mnie 200 zł za 5 minutowa wizytę. Poprosili żebym zrobił skłon w przodu. W tamtym momencie nie mogłęm nawet na parę centymetrów zgiąć się w przodu. Nogę w teście Lasegue podnosiłem w maxie na 5 cm. Spojrzał na mnie i powiedział ze nie ma szans ze tylko operacja może mi pomoc. Zgodziłem się i zapisałem na najbliższy możliwy termin. W międzyczasie za sprawa mojej szwagierki udało umówić mi się na wizytce do tego Pana
www.debski-terapiamanualna.pl/ . Otrzymałem zestaw 2 czwiczeń które musiałem wykonywana co godzinie przez cały dzien. Postanowiłem ze się zastosuje i zobaczymy. Na operacje byłem już zapisany.
Luty- ból jest coraz mniejszy. Nie mam już bólu ciągnącego wzdłuż nogi. Pojawia sie przy ruchu i czuje ciągle napniecie w dużym palcu do nogi. W końcu bol przenosi sie do lędźwi. Mija ciągniecie, bol czuje tylko w plecach nie mogę zbyt długo stac na nogach musze często leżeć. Jedynie leżenie pomaga. Cały czas ćwiczę .
Marzec - do ćwiczeń już wykonywanych włączam ćwiczenia stabilizacyjne tzw. treningi core głownie są to planki. Chodzę na basen . Zmieniam całkowicie sposób życia . Na nowo uczę sie prawidłowej postawy, siedzenia. Moje plecy sa cały czas proste , wszystkie przedmioty z ziemi nawet najmniejsze podnoszę "z kolan" nigdy nie zginam pleców. Jedno z ćwiczeń które robię jest rozciąganie nogi przy framudze drzwi. Centymetr po centymetrze unoszeń nogę coraz wyżej.
Marzec- cały czas ćwiczę .Ból w lędźwiach nadal sie pojawia, musze co kilka godzin poleżeć.
Poszerzam zakres wykonywanych ćwiczeni. Zaczyna pracować nad mobilnością bioder z czym jak sie okazjo miąłem wiele problemów. Zaliczam kolejna wizytce u terapeuty, w międzyczasie dostaje telefon ze szpitala - jest miejsce na operacje . Odmawiam.
Kwiecień- Jest Ok, bole sa coraz mniejsze jednak ciągle czuje plecy. Przy złym ruchu wszystko trzeszczy, czasem ciągnie. Duzo pływam . Po basenie czasem czuje ze mnie spina i ciągnie. Nie wiem czy basen jest dobry ale cale życie uprawiałem sport i potrzebuje aktywności.
Maj- był bardzo ważny to pierwsza prośba dla mojego organizmu. Wyjechałem na tydzień na ryby. Nie chce się rozpisywać ale łowię na spinning to tak aktywna forma wędkarstwa nie siedzi się cały dzień, jak większość sobie to wyobraża :) robię przerwy, kładę sie co kilka godzin na parę minut i odpoczywam. Tydzień łowienia po kilkanaście godzin dziennie. Dąłem rade. Już wiem ze potrafię sobie z tym dać rade.
Czerwiec- zaliczam wizytce u terapeuty . Wszystko goi się dobrze . Jest stabilizacja w kręgosłupie . Rehabilitacja przynosi efekty. W czerwcu zaczynam delikatnie biegacc. Cały czas ćwiczę. Gdyby ktoś byle zainteresowany to z chęcią podeśle linki do ćwiczeń jakie wykonuje. Do treningu dołączam tez pompki i podciąganie na drążku.
Kolejnych miesięcy nie będę opisywać zebry nie zanudzić. W tej chwili chodzę na siłownie i wróciłem do tenisa . Niestety nie jest do końca tak różowo jakby mogło się wydawać. Pojawiły mi się duże problemy z mięśniami nóg. Wydaje mi się że to efekt tego ze cale życie podnosiłem "z pleców" a teraz tylko kucam. Natomiast jeśli chodzi o kręgosłup to czuje się zdrowym człowiekiem. Czasem po całym dniu w aucie - taką mam prace czuje dyskomfort ale po paru minutach leżenia jest ok. Wszystko co napisałem powyżej to bardzo duży skrót tego co przeżyłem w minionym już prawie roku. Nie wiem czy zrobiłem dobrze nie poddając sie operacji .Nie chce nikogo namawiać do rehabilitacji, chciałem porostu napisach bo wiem jak wiele kosztowali mnie ten rok. Pamiętam jak ze łzami w oczach o 4 rano chodziłem po miesicie bo tylko to pomagało mi uśmierzyć ból. Kocham sport, jestem z nim związany prze cale życie ale w chwilach gdy leżałem w pokoju na dywanie z zaciśniętymi zębami myślałem tylko o tym zeby przestało boleć. Dzisiaj już nie boli i znowu gram biegam i często zapominam o tym jak bardzo źle było. Mam jednak świadomość ze niektórych rzeczy nie wolno mi robić i na to uważam. Zapomniałem dodać ze było kilka tygodni kiedy strąciłem czucie w narządach płciowych . Było to na samym początku i wtedy jeszcze nie wiedziałem ze ma to związek z kręgosłupem. W tamtym czasie spalę po 3 godziny dziennie. Do dzisiaj także nie mam pełnego czucia w dużym palcu od stopy. Przepraszam jeśli zanudziłem. Walka z ta choroba była, jest dla mnie bardzo cieżka i chciałem się z kimś podzielić tym a z kim jeśli nie z ludźmi mającymi podobne problemy. Dorzucam opis mojego rezonansu. Życzę wszystkim dużo energii do wygrania z tą chorobą
Załączniki:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
The following user(s) said Thank You: użytkownik421, adbur

Moja walka z przepukliną kręgosłupa 7 miesiąc 1 tydzień temu #12719

  • adam
  • adam Avatar
  • Wylogowany
  • Młodszy forumowicz
  • Posty: 24
  • Otrzymane podziękowania: 5
  • Oklaski: 1
Zapomniałbym kiedy w nocy ból był tak duży że nie mogłem już wytrzymać zakładałem słuchawki na uszy włączałem tą piosenkę i w tempie żółwia przemierzałem miasto, oby dotrwać do zastrzyku o 8 rano. Polecam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Moja walka z przepukliną kręgosłupa 7 miesiąc 1 tydzień temu #12721

  • Pawelski
  • Pawelski Avatar
  • Wylogowany
  • Stały bywalec
  • Posty: 92
  • Otrzymane podziękowania: 22
  • Oklaski: 2
Dziwne że lekarze chcieli ci robić operację po miesiącu trwania objawów.Ogólnie jest tak że do operacji nadają się ludzie którym nic się nie poprawia przez kilka miesięcy.Też zacząłem już panikować jak przez 3 tygodnie chodziłem pochylony do przodu i nie mogłem długo stać.
Ostatnio zmieniany: 7 miesiąc 1 tydzień temu przez Pawelski.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Moja walka z przepukliną kręgosłupa 7 miesiąc 1 tydzień temu #12722

  • adam
  • adam Avatar
  • Wylogowany
  • Młodszy forumowicz
  • Posty: 24
  • Otrzymane podziękowania: 5
  • Oklaski: 1
Pierwszy neuro poświęcił mi 5 min i zapisał na operację. Natomiast drugi poświęcił mi dużo czasu. Opowiedział mi na przykładzie zdjęcia na tablicy że wszystkie pierścienie dysku zostały przerwane i że to się samo nie zagoi. Dodał że podziwia mnie że potrafie wytrzymac z tym bólem i nie proszę o operację. Zapisał mnie na termin jak również zaproponował wykonanie zabiegu prywatnie w cenie około 8 tys zl w przeciągu tygodnia
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Moja walka z przepukliną kręgosłupa 7 miesiąc 6 dni temu #12723

  • Pawelski
  • Pawelski Avatar
  • Wylogowany
  • Stały bywalec
  • Posty: 92
  • Otrzymane podziękowania: 22
  • Oklaski: 2
Czyli miałeś sekwestr.Sekwestr nie stanie się zdrowym dyskiem ale może wyschnąć , skurczyć się i zmniejszyć nacisk na korzeń i ból.
Ostatnio zmieniany: 7 miesiąc 6 dni temu przez Pawelski.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Moja walka z przepukliną kręgosłupa 7 miesiąc 6 dni temu #12724

  • adam
  • adam Avatar
  • Wylogowany
  • Młodszy forumowicz
  • Posty: 24
  • Otrzymane podziękowania: 5
  • Oklaski: 1
Tak . Ja czuje ze ta kontuzja caly czas tam jest. Np jednego dnia moge wyprostować noge pod kątem 90 stopni a czasem cos mnie spina, czuje napięcie w posladku, nodze i juz trace troche rozciągnięcia. Zawsze jednak są to chwilowo doleglliwosci. Bywa tak ze przez kilka dni nie odczuwam nic. Ciekawy jestem jak różnica byłaby w rezonansie
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Moderatorzy: użytkownik421
Czas generowania strony: 0.124 s.
Zasilane przez Forum Kunena