Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Rozterki przedoperacyjne sekwestru L5S1.

Rozterki przedoperacyjne sekwestru L5S1. 1 rok 5 miesiąc temu #10001

  • MariaPK
  • MariaPK Avatar
  • Wylogowany
  • Początkujący
  • Posty: 16
  • Otrzymane podziękowania: 4
  • Oklaski: 0
Moje badanie MR w skrócie:
Skierowanie: rwa kulszowa lewostronna, z zaburzeniem czucia i osłabieniem lewej stopy. Podejrzenie wypadnięcia jm L5/S1, z konfliktem korzeniowym.

Rozpoznanie:
Zmiany zwyrodnieniowe krążka międzykręgowego w postaci obniżenia wysokości i dehydratacji na poz. L5/s1, z szerokopodstawn, centralno-lewoboczną protruzjąjądra miażdżystego na ok 4mm. W lewym zachyłku bocznym, na poz. górnej części trzonu kręgu s1, w przyleganiu do uwypuklonego krążka , widoczna jest ok. 5,5mm zmiana ogniskowa-w pierwszej kolejności sekwestr. Opisane zmiany powodują znaczny ucisk i przemieszczenie korzeni lewego n. rdz. S1 ku tyłowi. Otwory m-kr. na tym poziomie zwężone przez niewielkie zmiany zwyrodnieniowe stawów m-kr.


I co począć?
Moja historia zaczyna się kilka miesięcy po porodzie jakieś 3 mce po. Zaczynam czuć bol w krzyżu i lewej nodze, mam problem ze schylaniem z wyprostowaną nogą. Potem mija. Następnie duży ból krzyża i lędźwi tłumacze sobie tym, że nosze córeczkę i to z przeciążenia. Znów mija i wraca i mija. Rok od porodu we wrześniu tak mnie łamie w krzyżu, że mam problem się wyprostować-bagatelizuje. Dwa tyg i mija. Miesiąc późnie w listopadzie dopada mnie rwa kulszowa lewostronna, boli ale twarda jestem i znosze to kilka dni. W końcu ide do lekarza. Dam radę chodzić, ale z bólem. Nie usiedze. Najbardziej pomaga lezenie. No i zaczyna się wędrówka po lekarzach neurolog, rezonans, neurolog i neurochirurg -on zaleca operację. W międzyczasie odwiedzam fizjoterapeutę, który niewiele może pomóc, działa ostrożnie, aby nie zaszkodzić.. byłam u niego 3 razy raz na dwa tygodnie. Po ostatniej wizycie z wynikiem MR uznał, że mam dwa wyjścia długą rehabilitację i może pomoże, albo konsultacja u innego neurochiruga co powie. Ja uzna ze ciąć, to ciąć. Acz kolwiek wg niego to ostateczność. Po 4 tyg leżenia i 3 wizytach u fizjoterapeuty poza zmniejszeniem bólu moja noga nadal jest zdrętwiała i osłabiona, nie podnoszę jej więce niż 40 stopni, pobolewa przy chodzenou i siedzeniu.
I jaką podjąć decyzję? Pod nóż czy liczyć na to, że rehabilitacja pomoże. Boję, się żeby nie było gorzej. Dziś nir boli ale jaką mam gwarancję, że nie wróci? Mój cel to szybko powrót do zdrowia, mam 15mc córkę i chcę wrócić do pracy-praca raczej stojąca ze schylaniem - jestem groomerką. Własna działalność nie pozwala mi lezec miesiacami na plecach...
Jak żyć :blink:
Ostatnio zmieniany: 1 rok 5 miesiąc temu przez MariaPK.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Rozterki przedoperacyjne sekwestru L5S1. 1 rok 5 miesiąc temu #10002

  • adbur
  • adbur Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 271
  • Otrzymane podziękowania: 188
  • Oklaski: 40
Miałem dylemat jak ty. Opisywałem w moich postach, że 2 lata temu przyjęli mnie na oddział i na drugi dzień wypuścili bo mi przeszło. Po miesiącu miałem zgłosić się na kontrolę i następnego dnia mój operator zobaczył mnie uśmiechniętego więc chciał do domu odesłać, pierwsze moje słowa to było "nie, proszę ciąć ".
Przez ten miesiąc to mnie kilka razy tak dopadło, że na sorze wylądowałem.
Pamiętam słowa mojego operatora ( profesor neurochirurg i zarazem ordynator), że usunięcie sekwestru to prosty zabieg i że wrócę do pracy (umysłowej) po 2-óch tygodniach ( pomylił się praktycznie o 5 dni- tyle w sumie ile byłem po zabiegu w szpitalu).
Zabieg to rozcięcie pleców usunięcie sekwestru i zszycie. Tak naprawdę to nie ma się nawet drenów (jak np przy stabilizacji), gdybym dzisiaj miał podjąć decyzję o ponownym takim samym zabiegu to nawet bym się nie wahał.
Pamiętaj, że każdy organizm jest inny, kiedyś na forum ktoś tu opisywał, że były przypadki wchłonięcia się sekwestru i powrót do zdrowia przez obronę własną organizmu.
Ostatnio zmieniany: 1 rok 5 miesiąc temu przez adbur.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
The following user(s) said Thank You: melodia, MariaPK

Rozterki przedoperacyjne sekwestru L5S1. 1 rok 5 miesiąc temu #10003

  • użytkownik421
  • użytkownik421 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • Posty: 3481
  • Otrzymane podziękowania: 887
  • Oklaski: 29
Znam co najmniej jedną osobę, której w podobnym przypadku ból po długim czasie przeszedł, tylko że częściowy niedowład i częściowy brak czucia został, no i już zostanie - trzeba się też z taką ewentualnością liczyć przy leczeniu zachowawczym. Nie każdemu to przeszkadza.
Nie jestem lekarzem -> nie udzielam porad medycznych.

2oo9.o4.o7 - uraz kręgosłupa przy przenoszeniu magazynu w firmie, 2o1o - operacja: L5/S1, L4/L5, L2/L3, 2o12 - operacja L5/S1, 2o13 - usztywnienie L4/L5/S1, 2o16 - stabilizacja L2-S1
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Rozterki przedoperacyjne sekwestru L5S1. 1 rok 5 miesiąc temu #10004

  • adbur
  • adbur Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 271
  • Otrzymane podziękowania: 188
  • Oklaski: 40
użytkownik421 napisał:
Znam co najmniej jedną osobę, której w podobnym przypadku ból po długim czasie przeszedł, tylko że częściowy niedowład i częściowy brak czucia został, no i już zostanie - trzeba się też z taką ewentualnością liczyć przy leczeniu zachowawczym. Nie każdemu to przeszkadza.
Tak jak piszesz, też gdy przestawało mnie boleć to nie miałem pełnego czucia w łydce i małych palcach w stopie. Po operacji z dnia na dzień było lepiej, po 2-óch latach powiem , że czucie wróciło w 90-95%( porównując do prawej nogi).
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Rozterki przedoperacyjne sekwestru L5S1. 1 rok 5 miesiąc temu #10006

  • MariaPK
  • MariaPK Avatar
  • Wylogowany
  • Początkujący
  • Posty: 16
  • Otrzymane podziękowania: 4
  • Oklaski: 0
Dzięki za odpowiedzi. Tak sobie myślę, że może faktycznie organizm jest w stanie sobie poradzić z tym dziadostwem tyle, że w bliżej nieokreślonym czasie...
A wiadomo jak człowiek jest aktywny zawodowo, chciałby mieć wszystko szybko.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Rozterki przedoperacyjne sekwestru L5S1. 1 rok 5 miesiąc temu #10007

  • użytkownik421
  • użytkownik421 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • Posty: 3481
  • Otrzymane podziękowania: 887
  • Oklaski: 29
Tzn. dyski nie zdrowieją, poza przypadkami opisanymi tu: drkregoslup.pl/forum/edukacja-i-wiedza/z...ski-wszystko-o--1741 , ponieważ mniej więcej po zakończeniu okresu dojrzewania przestają być "odżywiane". Ich późniejsze samoistne "leczenie się" odbywa się raczej na zasadzie samoistnego obkurczania się z czasem (dehydratacji, utraty objętości, utraty sprężystości). Przy czym długotrwały ucisk nerwów może prowadzić do ich nieodwracalnych zmian, tzn. może być tak że przepuklina się obkurczy, a może być tak że nerw przestanie przewodzić sygnały bólowe, natomiast deficyty neurologiczne w postaci zaburzeń czucia i ruchu pozostaną.
Nie jestem lekarzem -> nie udzielam porad medycznych.

2oo9.o4.o7 - uraz kręgosłupa przy przenoszeniu magazynu w firmie, 2o1o - operacja: L5/S1, L4/L5, L2/L3, 2o12 - operacja L5/S1, 2o13 - usztywnienie L4/L5/S1, 2o16 - stabilizacja L2-S1
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
The following user(s) said Thank You: MariaPK
Moderatorzy: użytkownik421
Czas generowania strony: 0.107 s.
Zasilane przez Forum Kunena