Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: z czym to się je? ;)

z czym to się je? ;) 1 rok 11 miesiąc temu #10067

  • Bałykan
  • Bałykan Avatar
  • Wylogowany
  • Starszy forumowicz
  • Posty: 52
  • Otrzymane podziękowania: 33
  • Oklaski: 7
Ano walczę, ćwiczę w domu, oszczędzam się, a i też spaceruję i unikam "zasiedzenia" sprawy, ale ciągle coś się dzieje nie tak. Ostatnio przez 10 dni mocno mi dokuczały plecy na wysokości dysku, ból w nodze zelżał, pozostawiając tylko kłucie w pośladku podczas ćwiczeń i chodzenia, plus lekkie mrowienie stopy (odrętwienie stopy i uda bez zmian). Potem przez dwa dni plecy się uspokoiły, noga też w miarę ok, no ale od wczoraj znowu odzywa się ból pośladka i uda, mrowienie i prąd też się zwiększyły, o bólu przy kichaniu nawet nie będę pisał. Mam też wkurzające, rwące pieczenie w ścięgnie achillesa. Z bólem radzę sobie z pomocą mini elektrostymulatora z funkcją TENS - pomaga na jakiś szas.

Byłem w czwartek u neurochirurga, który po wywiadzie i obejrzeniu MRI powiedział, że to już mu wygląda na ekstruzję, przepuklina jest duża, mocno uciska nerw i zwęża kanał kręgowy - mój kanał jest o 1/3 mniejszy niż powinien być (wada rozwojowa), mam deficyty neurologiczne. Rwa trwa u mnie zbyt długo bez przerwy. Do końca stycznia dał mi czas do namysłu odnośnie operacji, mogę w tym czasie próbować różnych rehabilitacji, może mi coś pomoże, choć sugerował, że niewielkie szanse (przy przerwanym dysku i ucisku na nerwy) i to raczej czas dla mnie na przygotowanie się psychicznie na cięcie i podjęcie decyzji w tym zakresie. Zaproponował mi operację metodą discektomii, ale też powiedział, że możliwe, że trzeba mi będzie wstawić implant dysku.

Na dniach idę do drugiego neurochirurga, ciekaw jestem co on mi powie.

Ogólnie niewesoło, ale patrzę na to z optymizmem. :)

Dodaję jeszcze screenshot zdjęcia mojego problemu -
widok z góry.

Nie jestem lekarzem i nie udzielam porad medycznych.

luty 2016 - dyscektomia/fenestracja L5-S1
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

z czym to się je? ;) 1 rok 11 miesiąc temu #10068

  • użytkownik421
  • użytkownik421 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • Pacjent
  • Posty: 3723
  • Otrzymane podziękowania: 921
  • Oklaski: 30
Ja myślę że ten drugi neurochirurg powie to samo, bo pięknie to nie wygląda..

Ruchomych implantów w lędźwiowym się prawie nie wstawia - wstawiają cage - taką klatkę tytanową, ale to się dobrze trzyma raczej głównie w połączeniu z TLIFem, więc chyba chirurg chciał Cię tak na wszelki wypadek uprzedzić, że czasem bywa że plany się dynamicznie zmieniają, nawet już podczas operacji.
Nie jestem lekarzem -> nie udzielam porad medycznych.

2oo9.o4.o7 - uraz kręgosłupa w pracy, 2o1o - operacja: L5/S1, L4/L5, L2/L3, 2o12 - operacja L5/S1, 2o13 - usztywnienie L4/L5/S1, 2o16 - stabilizacja L2-S1
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
The following user(s) said Thank You: Perszing37, Bałykan

z czym to się je? ;) 1 rok 11 miesiąc temu #10074

  • Perszing37
  • Perszing37 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 707
  • Otrzymane podziękowania: 377
  • Oklaski: 59
Ja myślę że nie ma co cierpieć. Z tego rehabilitacją się raczej nie wyciągnie pozytywów. Tylko do dobrego neuro idź na operkę. Żeby była duża szansa 100% powodzenia.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
The following user(s) said Thank You: użytkownik421, Bałykan

z czym to się je? ;) 1 rok 11 miesiąc temu #10084

  • Bałykan
  • Bałykan Avatar
  • Wylogowany
  • Starszy forumowicz
  • Posty: 52
  • Otrzymane podziękowania: 33
  • Oklaski: 7
Drugi neurochirurg (znany profesor z Gdańska) nie powiedział mi nic nowego, może poza tym, że raczej dysku na razie nie trzeba wymienić, z naciskiem na raczej, tylko trzeba teraz usunąć samą przepuklinę. No i lepiej dla mnie za długo nie czekać, bo cholerstwo jest duże, rozlane i uciska nerwy. Teraz czeka mnie załatwianie wszystkich papierków i zapisanie się w kolejce na operację.
Nie jestem lekarzem i nie udzielam porad medycznych.

luty 2016 - dyscektomia/fenestracja L5-S1
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

z czym to się je? ;) 1 rok 11 miesiąc temu #10086

  • adbur
  • adbur Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 281
  • Otrzymane podziękowania: 191
  • Oklaski: 40
Szukaj ordynatora, profesora, kogoś, kto może wpisać pilne na skierowaniu (najlepiej prywatnie wizyta a operacja na NFZ). Ja tak miałem i czekałem na telefon ze szpitala tylko 5 dni, z tym,że profesor sam był operowany już na kręgosłup lędźwiowy 2 razy więc wie co to za ból i daje ludziom szansę na szybkie załatwienie sprawy. Mój wujek był operowany przez Niego 2 razy w ciągu 7 dni, pierwsza operacja zawsze jak najmniej ingeruje w ciało ( po prostu otwierają, usuwają nadmiar przepukliny jądra miażdżystego krążka międzykręgowego uciskającej nerw i zaszywają- ja po takiej operacji po 2-óch tygodniach wróciłem za biurko do pracy), niestety wujek po 2 dniach czuł się gorzej, zrobili rezonans okazało się,że wystąpił nawrót
przepukliny więc zdecydowano się na stabilizację. Teraz po kilku miesiącach spokojnie sobie żyje bez bólu, w sumie tak jak ja stwierdził,że to już nie to samo co kiedyś i czasami się wspomaga tabletkami ale to jest do wytrzymania (ja sam czasami łykam diclac duo, paracetamol, w ostateczności poltram combo na sen bez bólu). Jednak normalnie żyjemy i funkcjonujemy.
Ps. najlepsze są weekendy przy piwku bez bólu :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
The following user(s) said Thank You: Bałykan

z czym to się je? ;) 1 rok 11 miesiąc temu #10096

  • Bałykan
  • Bałykan Avatar
  • Wylogowany
  • Starszy forumowicz
  • Posty: 52
  • Otrzymane podziękowania: 33
  • Oklaski: 7
Dzięki za odpowiedzi, ja jak pisałem muszę załatwić kilka spraw, między innymi dentystę, szczepienie na żółtaczkę (to z tego co widzę samo w sobie już jest odsunięciem operacji przynajmniej o miesiąc - ponoć do operacji trzeba mieć 2 z 3 kolejnych szczepień, gdzie drugie robi się po miesiącu od pierwszego, a trzecie po 6 miesiącach) i kilka innych rzeczy przed operacją.

Tak z innej beczki, choć w temacie, to jak to jest z tą dyskopatią, a konkretniej z ekstruzją, czyli z przerwaniem ściany dysku i wypłynięciem jądra - chodzi mi o to, czy to jest w stanie się samo wyleczyć, to znaczy, czy dysk się zabliźni, a wystające jądro obumrze (zabliźniająca się ścianka dysku je obetnie) i to, co zostanie będzie zjedzone przez system odpornościowy organizmu? W większości informacji na ten temat czytam, że to się nie naprawi samo, bo dysk regeneruje się tylko w okresie dojrzewania, czasem jednak czytam, że może się to zabliźnić (dosyć topornie z tego co czytam i raczej w przypadku protruzji). Jak to jest na prawdę?
Nie jestem lekarzem i nie udzielam porad medycznych.

luty 2016 - dyscektomia/fenestracja L5-S1
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Moderatorzy: użytkownik421
Czas generowania strony: 0.100 s.
Zasilane przez Forum Kunena