Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: z czym to się je? ;)

z czym to się je? ;) 1 rok 11 miesiąc temu #9944

  • Bałykan
  • Bałykan Avatar
  • Wylogowany
  • Starszy forumowicz
  • Posty: 52
  • Otrzymane podziękowania: 33
  • Oklaski: 7
Hej, jakiś czas temu, a konkretniej w czerwcu br. po wysiłku fizycznym (kopałem w glinie na działce) pojawił się ból w mięśniu prawego uda, po zewnętrznej stronie. Myślałem, że to naciągnięcie mięśnia, trochę mnie to pobolało, zwłaszcza podczas chodzenia i dłuższego siedzenia, no ale przeszło. Potem, pod koniec lipca po dźwiganiu poczułem ból w lędźwiach, który utrzymywał się przez jakiś tydzień, potem doszedł ból pośladka, dalej górnej części uda i potem dolnej, w tylnej i bocznej (zewnętrznej) jego części. Ból bardzo utrudniał chodzenie, siedzenie i utrzymywał się przez jakieś 3 tygodnie, po czym zelżał, ale dalej utrzymywał się w pośladku i w udzie. Do tego doszło uczucie mrowienia i rażenia prądem, stopa stała się lekko odrętwiała, jakby trochę bez czucia - coś jak po gorącej kąpieli, albo odmrożeniu. Udałem się do ortopedy, który przepisał mi lek przeciwbólowy i wysłał na RTG. Lek nie działał wcale, a w RTG stało:
- niewielkie skrzywienie lewoboczne,lordoza ograniczona, przestrzeń międzykręgowa L5-S1 zawężona, zmiany przeciążeniowe w stawach międzywyrostkowych L4-S1, trzony kręgów prawidłowej wysokości

Dostałem skierowanie na rehabilitację 10 x kinezyterapia i 10 x TENS. Prądy nawet działały na krótką chwilę, ból był mniejszy. Co do ćwiczeń, to o ile kilka ćwiczeń mi ciut pomagało, to efekt był bardzo krótki, bo czasem już zakładając buty po skończonych ćwiczeniach, czułem, że ból wracał. Ćwiczyłem też w domu, ale niewiele to dawało i niewiele daje do tej pory, bo ćwiczę w domu. Unikam wysiłku, uważam co i jak robię, nie dźwigam itd. Rano, po nocy jest ok, chyba, że jakoś dziwnie skręcony spałem. Najgorzej było (i jest) popołudniu i wieczorem, ale mam takich kilka pozycji, które pomagają, czyli najlepiej leżenie na boku ze zgiętymi nogami. No, ale efekty ćwiczeń, uważania i rehabilitacji nie przyniosły efektu, mrowienie się ciut nasiliło, więc udałem się do neurologa, który wysłał mnie na MRI, zbadał mnie też młoteczkiem i zbadał odruchy, zginał mi nogi itd. - stwierdził ubytki neurologiczne, ale nie mówił szczegółów, a i ja nie pytałem, na skierowaniu na MRI było oprócz rwa kulszowa z bolem (nie pamiętam), rwa ubytkowa. Opis MRI jest następujący:

- spłycona lordoza lędźwiowa, wysokość i struktura trzonów kręgów w normie, niewielkie zmiany zwyrodnieniowe na krawędziach trzonów w dolnym odcinku L-S;

- wąski rozwojowo kanał kręgowy; na poziomie L5-S1 tarcza m-kręgowa z centralno-prawoboczną dokanałową przepukliną wym. 6mm wypełniającą prawy zachyłek korzeniowy i uciskającą prawy korzeń S-1; kanał kręgowy zwężony, wymiar a.p. wynosi 8mm; otwory m-kręgowe niezwężone; na pozostałych poziomach tarcze m-kręgowe bez dokanałowej dyslokacji, bez stenozy kanału kręgowego i otworów międzykręgowych; stożek rdzenia bez zmian.

Neurolog powiedział mi, że kwalifikuję się do operacji, ale tak według niego 50/50, bo to zależy, czy obecny stan rzeczy mi odpowiada, czy nie, tzn. czy codzienny ból i mrowienie mnie denerwują, czy jestem raczej zadowolony, że nie jest gorzej (ból nie uniemożliwia mi chodzenia, nie zaburza funkcji seksualnych, wydalania itd.). No, ale powiedział też, że i tak musi mnie obejrzeć neurochirurg, więc dostałem skierowanie. No i teraz czekam na wizytę 10 grudnia, ale się zastanawiam, jaki tak na prawdę jest mój stan i czy dać się pokroić? Ból mam, ale do wytrzymania, nie biorę tabletek, choć czasem bym chciał, ale wolę to jako ostateczność, mam też to mrowienie, ostatnio doszło mrowienie dużego palca stopy, czego wcześniej nie było, bo stopa mrowiła mnie i (dalej tak jest) od małego palca do pięty i w podeszwie, bliżej prawej krawędzi. No i ta stopa jest odrętwiała w tym miejscu, lekko odrętwiała jest też część uda. Mam się szykować na operację, czy da się to jakoś wyćwiczyć skuteczniejszą rehabilitacją, basenem (oczywiście pływanie na plecach)? A i dodam, że mam 33lata, bo to może być istotne.

pozdrawiam i liczę na jakieś rady i sugestie :)

dodaję jedno zdjęcie MRI
Nie jestem lekarzem i nie udzielam porad medycznych.

luty 2016 - dyscektomia/fenestracja L5-S1
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

z czym to się je? ;) 1 rok 11 miesiąc temu #9948

  • administrator
  • administrator Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • neurochirurg
  • Posty: 473
  • Otrzymane podziękowania: 166
  • Oklaski: 77
na drętwienie średnio operacja pomaga, jeśli ból jest do zniesienia i nie wymaga stosowania leków można poczekać, nic złego się nie stanie. Niestety czasem trafiają się powikłania i dlatego należy zachować rozwagę. Zgadzam się z neurologiem w 100%
Dr n. med. Grzegorz Miękisiak
specjalista neurochirurg
Oddział Neurochirurgii w Polanicy-Zdroju
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
The following user(s) said Thank You: Bałykan

z czym to się je? ;) 1 rok 11 miesiąc temu #9950

  • Bałykan
  • Bałykan Avatar
  • Wylogowany
  • Starszy forumowicz
  • Posty: 52
  • Otrzymane podziękowania: 33
  • Oklaski: 7
Powikłania po operacji, czy powikłania po czekaniu? Ja tak cały czas najbardziej się martwię tym uciskiem nerwu, bo się naczytałem i nasłuchałem, że może być dużo nieodwracalnych nawet uszkodzeń. Boję się, że któregoś dnia się potknę, czy wywalę na oblodzonym chodniku itp. i przestanę czuć to, czy tamto, bo przepuklina się powiększy. Może tak być, czy w moim przypadku to raczej mniej prawdopodobne? Zastanawiam się też co oznacza określenie "wąski rozwojowo kanał kręgowy" - mam jakąś wadę wrodzoną/rozwojową i wąski kanał?
Nie jestem lekarzem i nie udzielam porad medycznych.

luty 2016 - dyscektomia/fenestracja L5-S1
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

z czym to się je? ;) 1 rok 11 miesiąc temu #9951

  • gts
  • gts Avatar
  • Wylogowany
  • Początkujący
  • Posty: 18
  • Otrzymane podziękowania: 7
  • Oklaski: 0
Mam pytanie, czy opisane mrowienie/drętwienie czujesz ciągle czy pojawia się jedynie okresowo (np. w określonych pozycjach)?
W moim przypadku ból minął już prawie całkowicie ale okresowe mrowienia/prądziki pozostały. Zazwyczaj odczuwam je rano i przy dłuższym siedzeniu/leżeniu. Jeżeli chodzę/ stoję objawy mijają całkowicie. Mi neurolog powiedział, że może to być objaw, który pozostał po drażnieniu/ucisku nerwu i do czasu aż się wygoi może się to zdarzać - na razie tego się trzymam. Nie wiem tylko ile taki okres gojenia może trwać...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

z czym to się je? ;) 1 rok 11 miesiąc temu #9952

  • Bałykan
  • Bałykan Avatar
  • Wylogowany
  • Starszy forumowicz
  • Posty: 52
  • Otrzymane podziękowania: 33
  • Oklaski: 7
Stopa i część uda są ciągle odrętwiałe, ale to czuję tylko, gdy dotykam tych miejsc - jak gdyby były znieczulone. Co do mrowienia i prądu, to mam okresowo, podczas wstawania, siadania, po chodzeniu, podczas zmieniania pozycji gdy leżę, gdy siedzę i uderzam piętą o podłogę, to czuję mrowienie wzdłuż nerwu. Jak stoję, to mimowolnie nie opuszczam pięty, jak to zrobię, to pojawia się mrowienie i ból, ale nie zawsze to mam, raczej wieczorem jest na tyle kiepsko. To mrowienie czasem jest jak rażenie prądem wzdłuż nerwu, czasem pojawia się pieczenie (w okolicy ścięgna achillesa), czasem jest punktowo i wtedy czuję takie elektryczne "pykanie" co mam to w udzie, tuż pod pośladkiem. Prawie nic nie dzieje się z łydką, czasem tylko mam skurcze i lekki prąd ale bardzo rzadko.
Nie jestem lekarzem i nie udzielam porad medycznych.

luty 2016 - dyscektomia/fenestracja L5-S1
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

z czym to się je? ;) 1 rok 11 miesiąc temu #9953

  • gts
  • gts Avatar
  • Wylogowany
  • Początkujący
  • Posty: 18
  • Otrzymane podziękowania: 7
  • Oklaski: 0
Mi osobiście pomagają masaże wykonywane przez fizjoterapeutę oraz zalecone ćwiczenia. W moim przypadku odrętwienie i mrowienie nie występowało ciągle ale dość często, a ból był obecny w niektórych pozycjach (schylanie, przeprosty, niewygodne siedzenie w głębokim fotelu). Po serii kilku masaży okresy wyciszenia znacznie się wydłużyły a ból praktycznie ustąpił. Początkowo podchodziłem do tego sceptycznie. Neurolog zwrócił uwagę na rotację miednicy na MRI i zlecił w związku z tym masaże oraz pracę nad mięśniami odpowiedzialnymi za stabilizację miednicy (oczywiście z fizjoterapeutą). Podobno w moim przypadku przyczyną wypukliny jest nierówne ustawienie miednicy i w związku z tym nieprawidłowe (nierównoległe) ustawienie kręgów i większy nacisk jądra dysku na lewą stronę. Już kilka masaży (co prawda mało przyjemnych:) ) wystarczyło na zniwelowanie wady postawy (bynajmniej wizualnie punkty miednicy wydają się być symetryczne), ból ustąpił prawie całkowicie. Pozostało to mrowienie i czasem odrętwienie małego palca ale jest ono może w 20-30% dnia, w pozostałym czasie odczuwam stopę normalnie. Nie wiem czy mrowienie wynika z ucisku nerwu czy jedynie jego drażnienia ale mam nadzieję, że kiedyś minie.
Staram się zmienić dotychczasowe nawyki, pilnuję postawy, nie dźwigam, robię przerwy przy siedzącej pracy, basen, ćwiczenia etc.

Każdy przypadek jest inny ale zwróć może uwagę na to w Twoim przypadku. Jeżeli nie wymagasz pilnej operacji to na pewno warto powalczyć.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Moderatorzy: użytkownik421
Czas generowania strony: 0.120 s.
Zasilane przez Forum Kunena