Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Kręgoszczelina-kręgozmyk, jak to wyleczyć?

Kręgoszczelina-kręgozmyk, jak to wyleczyć? 3 lata 2 tygodni temu #7021

  • Krakowianin
  • Krakowianin Avatar
  • Wylogowany
  • Początkujący
  • Posty: 6
  • Otrzymane podziękowania: 2
  • Oklaski: 1
Witam Forumowiczów

Piszę w nadziei, że znajdę tutaj poradę co do mojego schorzenia. Borykam się z nim, z przerwami, od kilkunastu lat. Problemy zaczęły się w młodości, gdy byłem sportowcem wyczynowym (w myśl właściwszego, niż powszechnie znane stwierdzenia, że sport to zdrowie, ale utracone ;)). Zaczęło się dość niewinnie, od miejscowego bólu, który pojawiał się w trakcie treningu tylko przy przeproście, lub mocnym zgięciu bocznym. Zawsze występował tylko po prawej stronie kręgosłupa, w okolicach odcinka L4-L5. Dolegliwości z czasem zaczęły się nasilać, aż w końcu ból przeszedł w ciągły, rwący, niezależny od przyjmowanej pozycji. Na zdjęciach RTG nie stwierdzono wówczas poważnych zmian. Zostałem wówczas skierowany na zabiegi tzw. diadynamikiem. Po kilku tygodniach ból całkiem ustąpił. Kilka miesięcy później, podczas jednego z ćwiczeń, ten sam ból wrócił. Po doznaniu tego urazu trenowałem jeszcze przez jakiś czas, po czym wykonane zostało mi badanie tomografem komputerowym, na którym już stwierdzono poważne zmiany. Opis zamieszczam poniżej:

"Duże zmiany zwyrodnieniowe w stawach międzykręgowych na poziomie L4/L5 z oderwaniem drobnych osteofitów w tych stawach-pourazowe? z pogrubieniem tkanek miękkich w obrębie tych stawów/uszkodzenie torebki stawowej? Niewielki kręgozmyk L4/L5."

Od tamtego momentu zaczęły się przewlekłe dolegliwości. Ból był zarówno miejscowy, w odcinku L4-S1, jak i promieniujący do prawej nogi, przez pośladek. Tak, jak poprzednio, występował tylko po prawej stronie. Przy staniu nasilał się, podobnie, jak przy siedzeniu. Zabiegi rehabilitacyjne (wszelkie możliwe) nie pomagały, środki przeciwbólowe dawały niewiele. Pojawiły się jednak wtedy także inne zjawiska, mianowicie w dwóch miejscach odcinku kręgosłupa objętego bólem (L4-S1) pojawiły się charakterystyczne trzaski i przeskakiwania, wyczuwalne także pod palcami. Występowały one przy rozciąganiu kręgosłupa (np. wieszaniu się na drążku), przypadkowym skręcie tułowia podczas snu, ale też przy siadaniu, bądź wstawaniu po dłuższym czasie. Często po takim efekcie ból znacząco malał. Dolegliwości trwały około dwa lata, po czym zaczęły bardzo powoli słabnąć (zaprzestałem też rozciągania kręgosłupa), aż w końcu całkowicie ustąpiły. Po tym czasie normalna aktywność fizyczna nie powodowała żadnych dolegliwości.
Dwa lata później, znowu wskutek przeciążenia, schorzenie wróciło, razem z charakterystycznymi objawami, w tym z niestabilnością i ciągłym przeskakiwaniem. Bóle ponownie występowały tylko po prawej stronie w okolicach odcinka L4-L5. Podobnie jak poprzednio, i tym razem bóle potęgowały się przy staniu i siedzeniu. Po około 3 latach dolegliwości zaczęły maleć, aż całkowicie ustąpiły. Wróciłem do aktywności fizycznej, aczkolwiek z "głową". Przez około 5 lat miałem "spokój", aż niedawno sytuacja znowu się odnowiła. Tak, jak poprzednio, początkowo bóle nie były bardzo duże, ale przez kolejne tygodnie narastały. Wykonane zostało mi badanie rezonansem magnetycznym, którego opis zamieszczam poniżej:

"Wykonano badanie MR kręgosłupa L/S, aparatem 3T, w sekwencjach T1 FSE, T1 FLAIR, STIR, T2 FSE w płaszczyznach strzałkowych i poprzecznych, warstwami gruboœci 3mm i 4mm.
Dane ze skierowania: rwa kulszowa prawostronna.
Spłycenie fizjologicznej lordozy lędźwiowej. Wysokość trzonów kręgów zachowana, wymiar strzałkowy ograniczeń kostnych w normie.
Niewielkie zmiany zwyrodnieniowe w stawach międzykręgowych L4/L5 i L5/S1, bez obecności istotnych przewężeń otworów międzykręgowych. Torbiel synowialna -śr. ok. 8mm- widoczna przy tylnym obrysie prawego stawu międzykręgowego L4/L5.
Na poziomie L5/S1 widoczne:
- odwodnienie krążka międzykręgowego z obniżeniem jego wysokości; z drobnym uszkodzeniem pierścienia włóknistego w części tylno-prawobocznej (na poziomie zewnętrznej granicy otworu międzykręgowego prawego); niewielki kręgozmyk przedni z niewielkim odsłonięciem powierzchni górnej krążka w części tylnej (na odcinku do 3mm);
- obustronna kręgoszczelina L5, nieco większa po prawej, dokładniejsza ocena w badaniu TK; cechy przebudowy tłuszczowej wyrostków stawowych i łuku w sąsiedztwie kręgoszczelin; do rozważenia badanie czynnościowe rtg tego poziomu;
- nie stwierdza się jednoznacznej kolizji z nerwami na tym poziomie; przy zgodności z objawami klinicznymi możliwy co najwyżej konflikt ułożeniowy (obustronnie widoczne odcinkowe przyleganie nerwów L5 po wyjściu z otworów międzykręgowych do krążka międzykręgowego, w tym po stronie prawej na poziomie częściowego uszkodzenia pierścienia włóknistego).
Na poziomie Th11/Th12 widoczne częściowe odwodnienie krążka międzykręgowego, z obniżeniem jego wysokości oraz drobne uszkodzenie pierścienia włóknistego w części tylno-porodkowej, bez obecności istotnego uwypuklenia krążka międzykręgowego.
Sygnał pozostałych krążków międzykręgowych w normie, bez obecności istotnych uwypukleń, bez stenozy kanału kręgowego oraz bez przewężeń otworów międzykręgowych; bez cech kolizji z nerwami. "

Obecnie bóle nasilają się bardziej przy siedzeniu, niż staniu. Zwłaszcza, gdy oparcie uciska na część, w której występuje zdiagnozowana kręgoszczelina. Ponadto występuje też okresowe mrowienie w prawej nodze, w okolicach kolana i stopy. Tym razem jednak postanowiłem zaczerpnąć opinii specjalistów w zakresie operacyjnego leczenia kręgosłupa. Konsultując schorzenie u dwóch specjalistów, usłyszałem, że jedyną metodą leczenia jednego z uszkodzeń, które posiadam, tj. kręgozmyku, jest śrubowanie kręgów z zastosowaniem wszczepu międzytrzonowego, celem uzyskania trwałego zrostu kostnego. Niemniej obaj specjaliści (neurochirurg, ortopeda) odradzają zabieg, gdyż kręgozmyk nie jest duży i nie są pewni, czy to jest powodem bólu i czy taki zabieg pomoże. Trzeci lekarz (neurolog), do którego trafiłem na samym początku historii swojej choroby i z którym w ostatnim czasie również się konsultowałem jest zdania, że powodem opisanego stanu rzeczy jest obustronna kręgoszczelina, powodująca trwałą niestabilność, owe przeskakiwania oraz próby leczenia pęknięcia przez organizm, powstawanie stanu zapalnego i narastanie tkanki uciskającej na korzenie nerwowe i stawy międzykręgowe. Usłyszawszy tę opinię, mając "okazję" poznać swoje schorzenie przez wiele lat, to, gdzie lokalizował się za każdym razem ból i to, że maleje, gdy faktycznie w obrębie owej kręgoszczeliny coś, mówiąc trywialnie, "wskoczy", postanowiłem zorientować się w metodach leczenia tego schorzenia. Obaj chirurdzy (neurochirurg, ortopeda) jednak twierdzą, że jest to schorzenie nieuleczalne (podobne opinie znalazłem w internecie). Jednak za każdym poprzednim razem dolegliwości bólowe w końcu, po kilkunastu-kilkudziesięcu miesiącach ustępowały (chociaż codzienność wówczas polegała głównie na leżeniu, gdyż wszystko inne potęgowało bóle), a poprzedzało je zawsze zaprzestanie przeskakiwania w kręgosłupie, jak również zawsze ból pochodził tylko z prawej strony. Czy wiecie może więc dlaczego chirurdzy nie biorą pod uwagę tych informacji i skupiają się jedynie na kręgozmyku, zlokalizowanym niżej i dość niewielkim, odradzając w związku z tym operację? W jednej z prywatnych klinik w Polsce (www.rehasport.pl/service/zespolenie-kreg...=wi-service-category) znajduje się w ofercie zabieg zespolenia kręgoszczeliny i z opisu tego schorzenia, jak i samego zabiegu wynika, że podjęcie takiego leczenia mogłoby pomóc. Czy możecie doradzić i podzielić się swoimi opiniami na ten temat. Czy może są osoby, które miały taki zabieg, bądź znane są wyniki takiego leczenia? A może schorzenia takie, widać nietypowe, znane są lepiej i wykonuje się je powszechniej w innych krajach?
Wspomniani lekarze wytłumaczyli też, że na rezonansie magnetycznym nie musi być widać przyczyny dolegliwości i dlatego też trudno w moim przypadku określić co to tam dokładnie "siedzi". Jeden z chirurgów wspomniał, że istnieje jeszcze coś takiego jak dynamiczny rezonans magnetyczny, wykonywany nie w pozycji leżącej, na którym byłoby widać więcej. Czy może ktoś z was coś o tym napisać? W razie potrzeby mogę zamieścić link do obecnie posiadanych obrazów badania rezonansem magnetycznym.

Pozdrawiam.
Ostatnio zmieniany: 3 lata 2 tygodni temu przez Krakowianin.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Kręgoszczelina-kręgozmyk, jak to wyleczyć? 3 lata 2 tygodni temu #7023

  • wrongbit
  • wrongbit Avatar
  • Wylogowany
  • Stały bywalec
  • Posty: 128
  • Otrzymane podziękowania: 65
  • Oklaski: 21
W ostatnim poście wymieniłem metody mniej inwazyjnej naprawy kręgozmyku
drkregoslup.pl/forum/metody-leczenia/lec...uck-a-kregozmyk-4177
Pojawiły się jednak wtedy także inne zjawiska, mianowicie w dwóch miejscach odcinku kręgosłupa objętego bólem (L4-S1) pojawiły się charakterystyczne trzaski i przeskakiwania, wyczuwalne także pod palcami. Występowały one przy rozciąganiu kręgosłupa (np. wieszaniu się na drążku), przypadkowym skręcie tułowia podczas snu, ale też przy siadaniu, bądź wstawaniu po dłuższym czasie. Często po takim efekcie ból znacząco malał.
Taka sytuacja z trzaskami i ulgą jest mi dobrze znana szczególnie rano kiedy budze się to boli wtedy robie kolyskę kolana do klatki piersiowej obejmuje rekoma i podcigam miednice do góry wtedy charakterystyczne trzaśniecie i ulga w bólu jestem tylko ciekaw co tam przeskakuje.
Ostatnio zmieniany: 3 lata 2 tygodni temu przez wrongbit.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Kręgoszczelina-kręgozmyk, jak to wyleczyć? 3 lata 2 tygodni temu #7024

  • Krakowianin
  • Krakowianin Avatar
  • Wylogowany
  • Początkujący
  • Posty: 6
  • Otrzymane podziękowania: 2
  • Oklaski: 1
wrongbit napisał:
Taka sytuacja z trzaskami i ulgą jest mi dobrze znana szczególnie rano kiedy budze się to boli wtedy robie kolyskę kolana do klatki piersiowej obejmuje rekoma i podcigam miednice do góry wtedy charakterystyczne trzaśniecie i ulga w bólu jestem tylko ciekaw co tam przeskakuje.

A co na to lekarze? Czy biorą pod uwagę ten opis i skłaniają się ku temu, żeby ustabilizować we właściwej pozycji te elementy, które są niestabilne, skoro, jak sam doświadczasz, to jest problemem? Wygląda na to, że objawy mamy dość podobne, niemniej ja mam pęknięcie cieśni łuku i najpewniej stąd niestabilność w moim przypadku. Dlatego też zastanawia mnie, dlaczego (prawie) żaden z lekarzy nie podejmuje w dyskusji tego tematu...
P.S. Czy mogę prosić moderację o przeniesienie wątku do działu "odcinek lędźwiowy". Przy edytowaniu wpisu nie zaznaczyłem ponownie właściwego.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
The following user(s) said Thank You: użytkownik421

Kręgoszczelina-kręgozmyk, jak to wyleczyć? 3 lata 2 tygodni temu #7025

  • wrongbit
  • wrongbit Avatar
  • Wylogowany
  • Stały bywalec
  • Posty: 128
  • Otrzymane podziękowania: 65
  • Oklaski: 21
A co na to lekarze?
Mój neurolog słabo się zna na kręgosłupie wiec tylko co najwyżej leki przepisuje i skierowanie na badania.
Jak byłem u neurochirurga to z operacyjnych metod PLIF proponuje ale nie zaleca a wręcz odradza w sumie i słusznie bo to za mała wada. Natomiast te metody bezpośredniej naprawy co wymieniłem buck, scot, v-rod w moim odczuciu w Polsce są mało popularbe jeśli w ogóle je robią bo nie udało mi się dotrzeć do żadnego lekarza który to by robił i nie mam pomysłów jak takiego znakeźć.
ja mam pęknięcie cieśni łuku
na 90% też tak mam tylko że ja używałem słowa wieźina zamiast cieśni ale to chyba to samo oznacza.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Kręgoszczelina-kręgozmyk, jak to wyleczyć? 3 lata 2 tygodni temu #7026

  • wrongbit
  • wrongbit Avatar
  • Wylogowany
  • Stały bywalec
  • Posty: 128
  • Otrzymane podziękowania: 65
  • Oklaski: 21
Trzeci lekarz (neurolog), do którego trafiłem na samym początku historii swojej choroby i z którym w ostatnim czasie również się konsultowałem jest zdania, że powodem opisanego stanu rzeczy jest obustronna kręgoszczelina, powodująca trwałą niestabilność, owe przeskakiwania oraz próby leczenia pęknięcia przez organizm, powstawanie stanu zapalnego i narastanie tkanki uciskającej na korzenie nerwowe i stawy międzykręgowe.
Lekarz mądrze gada gdzieś w jakimś artykule czytałem że kręgoszczelina ma szanse się zagoić pytałeś tego lekarza czy zna jakieś przypadki że organicm sam to wyleczył za pomocą jakiegoś gorsetu albo długiego leżenia?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Kręgoszczelina-kręgozmyk, jak to wyleczyć? 3 lata 2 tygodni temu #7027

  • Krakowianin
  • Krakowianin Avatar
  • Wylogowany
  • Początkujący
  • Posty: 6
  • Otrzymane podziękowania: 2
  • Oklaski: 1
Czyli jednak w innych krajach lekarze podejmują się naprawy dokładnie tego schorzenia, nie skupiając się tylko na pochodnym od niego kręgozmyku, zwłaszcza, gdy ten jest niewielki. U jakiego neurochirurga się konsultowałeś? Linki, które podałeś, dotyczące metod zespolenia pęknięcia cieśni łuku są bardzo pomocne, zwłaszcza opis wyników. Dobrze chyba zapytać o możliwość ich zastosowania w ewentualnym zabiegu, jeśli ktoś w Polsce ma w tym doświadczenie.
A patrzyłeś na ten link, który podałem w pierwszym poście? W tamtej klinice w Poznaniu wykonują zespolenie cieśni (chyba to to samo, co więzina). Jeden z lekarzy, który tam operuje, opisuje trzy metody w swojej rozprawie doktorskiej (strona 24, 29 w dokumencie), w tym również metodę Bucka:
www.wbc.poznan.pl/Content/206544/index.pdf.
Kontaktowałem się z nim mailowo, opisując swoje schorzenie, pokrótce wyjaśnił, że stosują do zespolenia pęknięcia cieśni łuku śrubki. Niestety nie mogę się z nim od dłuższego czasu skontaktować, ani mailowo adres podany w podlinkowanej rozprawie), ani telefonicznie (numer podany na tym forum, jak i drugi, do znalezienia w sieci), żeby umówić się na wizytę.
wrongbit napisał:
Lekarz mądrze gada gdzieś w jakimś artykule czytałem że kręgoszczelina ma szanse się zagoić pytałeś tego lekarza czy zna jakieś przypadki że organicm sam to wyleczył za pomocą jakiegoś gorsetu albo długiego leżenia?
Tak, też czytałem, że w początkowym stadium organizm jest w stanie sam to zaleczyć. Pytanie tylko, co to znaczy początkowe stadium. Wydaje mi się, że problem ze zrostem pękniętej cieśni wynika stąd, że elementy te cały czas pracują, przemieszczając się i dlatego zrost jest taki trudny. Pewnie gdyby na przykład złamaną kość w nodze pozostawić bez usztywnienia, byłoby tak samo. Dlatego też wszystkich lekarzy pytałem o możliwość zespolenia tego elementu. Wspomnianego neurologa nie pytałem o opisy takich przypadków. Ale na swoim przykładzie mogę napisać, że faktycznie organizm jakoś sobie jest w stanie z tym poradzić. Trzeba jednak zrezygnować z tego, co właśnie redukuje ból, czyli rozciągania kręgosłupa, wieszania, itd, co powoduje "nastawianie" kręgosłupa, bo chyba to powoduje ciągłe odnawianie miejsca pęknięcia i uniemożliwia samoczynny zrost i w zasadzie w ogóle najlepiej położyć się na pół roku bez ruchu ;). Pamiętam, że za pierwszym razem, po około dwóch latach codziennego (po kilka razy dziennie) takiego "ustawiania" w końcu tego zaprzestałem. Przez pewien, dłuższy czas, było gorzej, ale później zaczęło się poprawiać. Niemniej taki zrost chyba zbyt trwały nie jest, skoro się to w moim przypadku odnowiło i to wcale nie przy jakichś wielkich ciężarach.
Znalazłem także klinikę w Berlinie, która wydaje się mieć szeroką ofertę: avicenna-klinik.de/pl/.
Hodują tam nawet zastępcze dyski z "oryginalnych" komórek pacjenta. Zapytałem mailowo, czy wykonują tam zabiegi zespolenia cieśni łuku kręgu, czekam na odpowiedź. Kwestia też tego, jak z finansowaniem wykonywanych tam zabiegów, bo chyba na NFZ nie ma co liczyć.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Moderatorzy: użytkownik421
Czas generowania strony: 0.124 s.
Zasilane przez Forum Kunena