Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Po ALIF L5-S1

Po ALIF L5-S1 2 miesiąc 2 tygodni temu #20920

  • mw5959
  • mw5959 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Początkujący
  • Początkujący
  • Posty: 19
  • Oklaski: 1
  • Otrzymane podziękowania: 19
Witam wszystkich, już raz pisałem na tym forum ale mój wpis nie pojawił się. Jestem po ALIF dnia 09.11.200 w Warszawie, więcej szczegółów po ukazaniu się wpisu.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Po ALIF L5-S1 2 miesiąc 2 tygodni temu #20921

  • arekkallas
  • arekkallas Avatar
  • Wylogowany
  • Początkujący
  • Początkujący
  • Posty: 6
  • Otrzymane podziękowania: 0
ten juz jest. pisz :)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Po ALIF L5-S1 2 miesiąc 2 tygodni temu #20922

  • mw5959
  • mw5959 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Początkujący
  • Początkujący
  • Posty: 19
  • Oklaski: 1
  • Otrzymane podziękowania: 19
Wpis pojawił się, więc spróbuje opisać mój przypadek może przyda się komuś.
Problem z lędźwiowym mam od 25 lat, wtedy to miałem dwie operacje L5-S1. Pierwsza polegała na usunięciu wypadniętego dysku, bóle pozostały, więc po 8 miesiącach była reoperacja w Konstancinie w STOCER. Po tej drugiej rozpoczęła się moja tragedia bólowa, od razu po wybudzeniu niesamowity ból, ciągły, ledwo do wytrzymania, lekko przestało po kilku latach i ciągłej rehabilitacji. Ta druga operacja polegała na całkowitym usunięciu dysku L5-S1 i wypełnieniu tej przestrzeni wiórkami kostnymi, pobranymi gdzieś z kości w trakcie tej operacji. Założenie było, że powstanie zrost pomiędzy tymi dwoma kręgami ale niestety tak się nie stało. Przez lata żyłem więc w tym koszmarze próbując wszystkiego co tylko usłyszałem i wyszukałem w necie. Były wiec masaże, ćwiczenia, sanatoria, blokady, kriolezja, neuromodulacja, orthokine, poradnia leczenia bólu, co kilka lat MR, CT, trudno wymienić wszystko. Lekarze mówili, że jestem nie operowalny, no bo kto chce grzebać w kręgosłupie trzeci raz w tym samym miejscu. W ostatnich latach jednak sytuacja zmieniła się , zrobiłem 6 konsultacji z czego 4 kwalifikowały mnie do zabiegu. Z tych 4 wszyscy zalecali wstawienie implantu, z czego dwóch laparoskopowo od tyłu a następnych dwóch od przodu przez brzuch -czyli ALIF. Zdecydowałem sie na ALIF z obawy o moje zrosty i ponowne ewentualne problemy bólowe. No więc stało się, zabieg był w Warszawie w Carolina Medical Center. Czas trwania 3h, pionowe cięcie ok. 12 cm od pępka w dół, po zabiegu ból lędźwiowy duży ale inny, więc zacząłem mieć nadzieję. Ból promieniował również do prawej nogi aż do stopy jak przed zabiegiem. Po 24h pionowanie i próby chodzenia, na trzeci dzień do domu.
Bede kontynuował wkrótce, mam jakiś problem z weryfikacją, ciągle musze zaznaczać że nie jestem robotem.
Za tą wiadomość podziękował: GOKA, Zielak44, arekkallas

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Po ALIF L5-S1 2 miesiąc 2 tygodni temu #20923

  • arekkallas
  • arekkallas Avatar
  • Wylogowany
  • Początkujący
  • Początkujący
  • Posty: 6
  • Otrzymane podziękowania: 0
Dzieki. Tez planuje w Carolinie. U dr. Kseniuka robiles?

Czyli jestes miesiac po operacji? Jak sie teraz czujesz?

arek

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez arekkallas.

Po ALIF L5-S1 2 miesiąc 2 tygodni temu #20924

  • mw5959
  • mw5959 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Początkujący
  • Początkujący
  • Posty: 19
  • Oklaski: 1
  • Otrzymane podziękowania: 19
Jak wspomniałem operacja była w Carolinie, wykonywał dr Kseniuk. Miał bardzo dobre opinie i jest stosunkowo młody, profesorów i ordynatorów już miałem i nic z tego nie wyszło. Teraz trochę o samym zabiegu, wg dr wszystko poszło dobrze. Przy zabiegu, poza neurochirurgiem, był również chirurg naczyniowy, są tam dwie ważne żyły/tętnice i trzeba je przesunąć przy operacji. Dr mówił, że przygotował sobie nóż ultradźwiękowy do cięcia ewentualnych zrostów kostnych pomiędzy L5-S1. Nie był on jednak potrzebny, wiórki kostne które były włożone 25 lat temu pomiędzy kręgi L5-S1 nie były przyrośnięte, nie tworzyły zrostu kostnego, nic więc dziwnego że był ciągły problem i żadne leczenie nie pomagało. Przestrzeń międzykręgowa została wyczyszczona i przygotowana do zamontowania implantu. Implant jest z komorami wypełnionymi preparowanymi wiórkami kostnymi obcymi , h=14mm, 15stopni, z jakiegoś tworzywa sztucznego, ząbkowany od góry i od dołu i przykręcony na 4 śruby tytanowe do kręgów. Nie były więc przecinane mięśnie przykręgosłupowe i dotykane korzenie nerwowe, które są jakby głębiej. Dr mówił że widział głębiej zrosty po starych operacjach ale już tam nie ingerował, tak się niby robi. Po włożeniu implantu, urosłem ok. 7 mm, na pewno wszystko porozciągało się i jest to również źródło bólu pooperacyjnego. Załączam poglądowe zdjęcia z netu jak to mniej więcej wygląda.
Następnym razem napisze o bólu, zapisuję jego poziom co kilka dni, oraz o postępach w powrocie do normalnej ruchomości. Myślę, że idzie to w dobra stronę, ale muszę powiedzieć że byłem przygotowany fizycznie. Ok. 1 rok ćwiczyłem yogę, najpierw w grupie a jak rozpoczął się covid to samemu. Ostatnie 3-4 m-ce przed zabiegiem chodziłem do dobrego rehabilitanta, często była siłownia pod jego nadzorem, mięsnie brzucha i kręgosłupowe były więc wzmocnione.
Załączniki:
Za tą wiadomość podziękował: wilku25

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Po ALIF L5-S1 2 miesiąc 2 tygodni temu #20925

  • mw5959
  • mw5959 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Początkujący
  • Początkujący
  • Posty: 19
  • Oklaski: 1
  • Otrzymane podziękowania: 19
jeszcze zdjęcie, które nie weszło
Załączniki:
Za tą wiadomość podziękował: wilku25

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Czas generowania strony: 0.057 s.
Zasilane przez Forum Kunena