Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Po discektomii L4/L5

Odp: Po discektomii L4/L5 6 lata 8 miesiąc temu #2615

  • Rifle
  • Rifle Avatar
  • Wylogowany
  • Młodszy forumowicz
  • Posty: 20
  • Otrzymane podziękowania: 2
  • Oklaski: 5
Witajcie!

Faktycznie zniknąłem nagle, ale już spieszę z wyjaśnieniami :) Więc generalnie po operacji było u mnie ciężko. Po 3 miesiącach miałem śmigać jak nowonarodzony a ja ledwo co wstawałem do kibelka ... Męczyłem różnych lekarzy jak ostatni natręt bo liczyłem na cudowne ozdrowienie ...

Trochę zbyt mechanicznie podszedłem do tematu-myślałem, że mój kręgosłup jest jak silnik i wystarczy wymienić to co się zużyło, przesmarować i będzie działać jak nowe ... Otóż mój kręgosłup zaczął wracać do w miarę normalnego funkcjonowania po jakiś 5 miesiącach czyli jakiś miesiąc temu.

Posłuchałem się w końcu bdb lekarza do którego miałem i mam pełne zaufanie (w końcu takiego znalazłem...) i robiłem to co mi kazał - czyli nic! Tak dokładnie, nic po prostu leżałem, odpoczywałem, nie przeciążałem się zbytnio. Odbyłem 2 rehabilitacje, skończyłem drugą w zeszłym tygodniu. Rewypukliny nie ma - to był artefakt w rezonansie... Dopiero w lutym zrobiłem następny rezonans na aparacie wysokopolowym (dowiedziałem się po raz pierwszy, że tak istnieją ;) i tam już nie było artefaktów-jest natomiast blizna, ale na tyle mała, że lekarz stwierdził, że większym ryzykiem byłaby ponowne reoperacja niż próba rehabilitacji, zwłaszcza, że robię bardzo duże postępy.

Ale musiałem swoje po prostu przeleżeć ... Schudłem też kilkanaście kilo bo ważyłem 111kg przed operacją a teraz 97kg i nadal idzie w dół chociaż ostatnio trochę gorzej ;) ZUS wysłał mnie też do sanatorium, będę jechał za 2 miesiące bo międzyczasie mam jeszcze jedną rehabilitację.

Tak to wygląda u mnie w skrócie. Trochę się rozpisałem... :) Gdybyś ktoś miał jakieś pytania to chętnie odpowiem. Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia.

P.S. Użytkownik - jak u Ciebie? Widzę w statusie kolejną operację? Jeśli już opisywałeś na forum to proszę, podeślij mi może linka bo ja tu już się trochę gubię ... :) Pozdrawiam!
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
The following user(s) said Thank You: użytkownik421

Odp: Po discektomii L4/L5 6 lata 8 miesiąc temu #2619

  • Użytkownik42
  • Użytkownik42 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • Posty: 1601
  • Otrzymane podziękowania: 1
  • Oklaski: 0
Rifle - no to ogólnie dobrze :) :) :) :) :)
P.S. Użytkownik - jak u Ciebie? Widzę w statusie kolejną operację? Jeśli już opisywałeś na forum to proszę, podeślij mi może linka bo ja tu już się trochę gubię ...

Opis był tu - drkregoslup.pl/forum-dyskusyjne/metody-l...-foraminotomii-l5-s1 . W końcu się pozbierałem pod koniec zeszłego roku zdrowotnie trochę, zapisałem i poszedłem na operację w tym roku - zawory bezpieczeństwa przekroczenia progu bólu już mi trochę puszczały, nawet przy leżeniu. Teraz też stosuję metodę "czekać i nic nie robić", w przeciwieństwie do poprzednich operacji kiedy odruchowo robiłem jak najwięcej.

W skrócie, zgodnie z myślą "Za wszystkie swoje dobre uczynki zostaniesz jeszcze za życia ukarany" nadal póki co cierpię, i nadal robię dobre uczynki, choćby na forum :side:

Dzięki za info o rezonansie - nie wiedziałem, że jest tak istotna różnica na wysoko-polowym (że artefakt na nisko-polowym może wyglądać jak rewypuklina), chociaż wiedziałem, że takie istnieją i widziałem badania z nich.

Uf.

Pozdrawiam :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Po discektomii L4/L5 6 lata 2 miesiąc temu #3187

  • damian
  • damian Avatar
  • Wylogowany
  • Stały bywalec
  • Posty: 122
  • Otrzymane podziękowania: 25
  • Oklaski: 15
Odkopuje temat. Przeczytalem watek i sie zastanawiam... W koncu ten pierscien wloknisty sie goi czy nie goi? bo chaos panuje :( A moze sie goi tylko jak nie bylo operacji? :(

Prosiłbym o odpowiedz

Pozdrawiam

Dobra znalazlem
Administrator napisał
Rzeczywiście środkowa część krążka międzykręgowego czyli jądro miażdżyste nie jest unaczynione i nie jest w stanie się regenerować. Zewnętrzna część - pierścień włóknisty - jak najbardziej się goi, tyle że miejscu elastycznej tkanki pojawia się włóknista blizna
Ostatnio zmieniany: 6 lata 2 miesiąc temu przez damian.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
The following user(s) said Thank You: użytkownik421

Po discektomii L4/L5 6 miesiąc 4 tygodni temu #15299

  • Rifle
  • Rifle Avatar
  • Wylogowany
  • Młodszy forumowicz
  • Posty: 20
  • Otrzymane podziękowania: 2
  • Oklaski: 5
No to odkopię temat bo widzę, że ktoś punktuje wszystkich pytaniami na priv - jestem po ponad 6 latach po operacji (szczegóły w tym wątku od pierwszej strony) ogólnie było całkiem nieźle aczkolwiek zdarzało się, że mi noga zdrętwieje albo coś zaboli. Niestety mimo, że początkowo schudłem i zszedłem z wagą do 92kg to potem już tylko tyłem i dobiłem do 120kg... Ćwiczyć mi się nie chciało a zapewne gdybym utrzymał wagę i wzmacniał zgodnie z zaleceniami kręgosłup to pewnie wróciłbym do sportu i nie miał dolegliwości A tak teraz muszę walczyć o zrzucenie balastu bo kręgosłup daje się coraz bardziej we znaki i zapewne kolejne wyjazdy do sanatoriów się szykują (i oby tylko tyle).
Pozdrawiam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
The following user(s) said Thank You: użytkownik421
Czas generowania strony: 0.352 s.
Zasilane przez Forum Kunena