Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Po discektomii L4/L5

Odp: Po discektomii L4/L5 6 lata 8 miesiąc temu #1218

  • administrator
  • administrator Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • neurochirurg
  • Posty: 483
  • Otrzymane podziękowania: 174
  • Oklaski: 80
Były próby szycia ale nic z tego.
Dr n. med. Grzegorz Miękisiak
specjalista neurochirurg
Oddział Neurochirurgii
Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Opolu
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Po discektomii L4/L5 6 lata 8 miesiąc temu #1222

  • Użytkownik42
  • Użytkownik42 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • Posty: 1601
  • Otrzymane podziękowania: 1
  • Oklaski: 0
Jak to nie zarasta, to trochę zmienia postać rzeczy. W takim razie i tak by mi się rozpadło zaraz po powrocie do poprzedniej pracy, niezależnie od czasu "odczekania" po operacji, bo lubiłem sobie podźwigać i się pomęczyć dla kondycji. A myślałem że to zarasta :dry: Nowy dzień, nowa wiedza..
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Po discektomii L4/L5 6 lata 8 miesiąc temu #1241

  • wojtid
  • wojtid Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 394
  • Otrzymane podziękowania: 21
  • Oklaski: 30
użytkownik napisał:
przykro mi że przez nieudolne działanie lekarza straciłes pracę ,

No nie, tego powiedzieć nie mogę. Po prostu miałem pecha mieć rewypuklinę, i niestety przez to się wszystko ogromnie porozciągało w czasie. Gdybym miał od razu wsporniczek, było by pięknie, bo operacja była zrobiona na medal, żadnych ucisków, ideał.
Ale jak pisałem - z niewiadomych powodów w żadnym ze szpitali z którymi rozmawiałem nie wstawia się wsporników od razu (poza jednym). Nie wiem czemu. Taka metodologia jakaś jest.
a jak byś miał operację podczas której by wyciągnięto cały "dysk" i wstawiono implant to byś nie miał rewypukliny i kolejnego zabiegu a co za tym idzie utraty pracy , takie mają dziwne procedury nie można raz a dobrze? Każda dodatkowa ingerencja jest ryzykowna , przecież to kręgosłup. ciekaw jestem jaki procent pacjentów powraca z rewypukliną na stół operacyjny?
Ostatnio zmieniany: 6 lata 8 miesiąc temu przez wojtid.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Po discektomii L4/L5 6 lata 8 miesiąc temu #1242

  • administrator
  • administrator Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • neurochirurg
  • Posty: 483
  • Otrzymane podziękowania: 174
  • Oklaski: 80
Człowiek nie maszyna, nie wystarczy usunąć uszkodzonej części. Profilaktycznie nie należy usuwać całego jądra miażdżystego aby wstawić implant międzytrzonowy, tylko w uzasadnionych przypadkach. Z tysiąca powodów, główny to inwazyjność metody oraz możliwe powikłania. Czasem bardzo niefajne.
Dr n. med. Grzegorz Miękisiak
specjalista neurochirurg
Oddział Neurochirurgii
Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Opolu
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Po discektomii L4/L5 6 lata 8 miesiąc temu #1244

  • wojtid
  • wojtid Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 394
  • Otrzymane podziękowania: 21
  • Oklaski: 30
czyli Panie doktorze koło się zamyka , i tak zle i tak nie dobrze
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Po discektomii L4/L5 6 lata 8 miesiąc temu #1247

  • Użytkownik42
  • Użytkownik42 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • Posty: 1601
  • Otrzymane podziękowania: 1
  • Oklaski: 0
Jakbym wiedział że to nie zarasta, to bym od razu zrezygnował z takiej pracy, i było by idealnie, bo było idealnie zrobione, i się trzymało dopóki nie spróbowałem wrócić do swojej normalnej aktywności.

Jak to się nie zrasta, to po co w ogóle jest to mówienie że po miesiącu czy tam jakimś czasie można wracać do "normalnej aktywności" ? Nie rozumiem. Jak ktoś w pracy siedzi albo stoi, to rozumiem że po miesiącu można wracać, tylko uważać.

Ale przy intensywnych zajęciach praktyczno-technicznych z pracą w pochyleniu i z obciążeniem to jakie to ma znaczenie czy się odczeka miesiąc, trzy, czy dwadzieścia skoro i tak się rozpadnie, skoro rozpadło się wcześniej a silniejsze po operacji nie jest.. Nawet w sąsiednim wątku ktoś znowu użył określenia że można wracać do "normalnej aktywności". Powinna być chyba przy tym gwiazdka i pod spodem wyjaśnienie, że dotyczy to aktywności nie wymagającej wysiłku fizycznego.

cyt:
"Po microdiscektomi wykonanej z właściwych wskazań i bez powikłań oraz prawidłowym usprawnianiu po operacji, szansa na powrót do pełnej aktywności jest niemal 100%"

Nawet jak ktoś w pracy się schyla 400 razy w ciągu dnia, pracuje przez kilka godzin w pozycji pochylonej, dźwiga, chodzi po różnych drabinach/konstrukcjach, w bliżej nieokreślonych pozycjach, 10 razy dziennie wsiada do samochodu i z niego wysiada ?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Czas generowania strony: 0.157 s.
Zasilane przez Forum Kunena