Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Po discektomii L4/L5

Po discektomii L4/L5 6 lata 10 miesiąc temu #1075

  • Rifle
  • Rifle Avatar
  • Wylogowany
  • Młodszy forumowicz
  • Posty: 20
  • Otrzymane podziękowania: 2
  • Oklaski: 5
Witam serdecznie wszystkich.

21.10.20111 miałem operację discektomii w trybie pilnym masywnej wypukliny L4/L5. Ból dokuczał mi już w każdej pozycji mimo, iż byłem na Buprenorfinie ale stopa mi nie opadała i mogłem stanąć na pięcie i palcach. Natomiast był już problem z oddawaniem moczu i załatwianiem się.

Po operacji zniknęły te dwa największe problemy natomiast dodatkowo zdrętwiała mi prawa część uda i tak jest cały czas a dodatkowo od dzisiaj nasilił się ból promieniujący do lewej stopy. O ile wcześniej mogłem leżąc na brzuchu podnieść prawą i lewą nogę do łokcia (tak jakbym pływał na łóźku żabką-polecenia od rehabilitanta szpitalnego) o tyle teraz próba podniesienia lewej nogi od razu wywołuje ból.

Chodziłem dzisiaj dłużej niż zwykle, tj jakieś 2-3 godzinki - oczywiście z przerwami i generalnie poczułem się lepiej, ale jak tylko położyłem się na brzuchu i chciałem wykonać wspomniane ćwicz. pojawił się ten okropny ból i drętwienie lewego piszczela.

Wiem, że jest dopiero kilkanaście dni po operacji, ale czy taki zestaw objawów jest normalny? Czy powinienem leżeć w łóżku i nie wstawać raczej oprócz wc i jedzenia czy zgłosić się z tym jednak do lekarza?

Staram się nie brać leków (DicloDuo) żeby czuć w jakiej pozycji pojawia się ból i której unikać, ale sam już nie wiem czy to nie jest błędne koło. Liczyłem, że po operacji będzie wszystko dobrze a tu jednak kolorowo nie jest ...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Po discektomii L4/L5 6 lata 10 miesiąc temu #1077

  • Użytkownik42
  • Użytkownik42 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • Posty: 1601
  • Otrzymane podziękowania: 1
  • Oklaski: 0
Cześć

Po operacji można się czuć bardzo różnie i mieć nieobiektywną ocenę sytuacji, dlatego ważne jest żeby mieć możliwość konsultacji z lekarzem, który operował. Jeśli masz jakieś wątpliwości, to moim zdaniem powinieneś się z nim skonsultować - zasięgnąć jego obiektywnej opinii. Niezależnie od tego czy jest to panika czy nie. Ja trochę spanikowałem po 2 pierwszych operacjach, ale na szczęście miałem możliwość konsultacji z lekarzem. W pierwszym przypadku spanikowałem słusznie (rozsypało się i bez interwencji było by kiepsko), w drugim niesłusznie (po operacji przez jakieś 4-5 tygodni było słabo ale później się wyraźnie poprawiło) - w obu przypadkach lekarz podjął decyzję co robić. Ja bym podjął dwie złe decyzje jak się okazało - po pierwszej operacji bym czekał dalej na poprawę, a po drugiej bym się cisnął na reoperację. Dlatego moim zdaniem lepiej jest zapytać swojego lekarza.

Pozdrawiam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Po discektomii L4/L5 6 lata 10 miesiąc temu #1078

  • Rifle
  • Rifle Avatar
  • Wylogowany
  • Młodszy forumowicz
  • Posty: 20
  • Otrzymane podziękowania: 2
  • Oklaski: 5
Dzięki serdeczne za odpowiedź. Mam wyznaczony termin na wizytę za 4 tygodnie czyli 6 tygodni po operacji, niestety jestem teraz u rodziny i lekarza który mnie operował mam 500km stąd. I nie wiem czy czekać jeszcze te 4 tygodnie czy skonsultować się z innym? Trochę panikuję bo w grudniu mam być świadkiem u siostry więc czasu niewiele ...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Po discektomii L4/L5 6 lata 10 miesiąc temu #1079

  • Użytkownik42
  • Użytkownik42 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • Posty: 1601
  • Otrzymane podziękowania: 1
  • Oklaski: 0
A szwy już masz zdjęte, czy to ze szwami taka wycieczka 500km..?
Na siedząco..?
Hm :dry:
Raczej u swojego lekarza, moim zdaniem.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Po discektomii L4/L5 6 lata 10 miesiąc temu #1080

  • Rifle
  • Rifle Avatar
  • Wylogowany
  • Młodszy forumowicz
  • Posty: 20
  • Otrzymane podziękowania: 2
  • Oklaski: 5
Szwy jutro będą ściągane. A te 500km to zrobiłem już raz w pozycji leżącej na przednim siedzeniu :) Było całkiem ok. Myślę, że poczekam jeszcze ze 2 tygodnie i wtedy podejmę jakieś kroki.

A z innej beczki to mam już dosyć tego trybu leżącego... Generalnie to jem na kuckach, chodzę trochę po domu, czasem usiądę na minutę jak mi ścierpną kolana. Dzisiaj byłem na grobach jakieś 1-1,5h. Zalecono mi raczej tryb leżący - ale jak to dokładnie wyglądało u Was? Co mogę robić?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Po discektomii L4/L5 6 lata 10 miesiąc temu #1081

  • Użytkownik42
  • Użytkownik42 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • Posty: 1601
  • Otrzymane podziękowania: 1
  • Oklaski: 0
Ja chodziłem po 1 operacji w pasie wzmacniającym przez pierwsze 2-3 tygodnie - sporo mi pomagał, tzn. oprócz tego, że ból spowodowany uciskiem na nerw został przy operacji usunięty, to pas zabezpieczał przed niepożądanymi ruchami. Niestety potem, już po wizycie kontrolnej (do wizyty wszystko OK), pas zdjąłem i zacząłem normalnie wszystko robić, tzn. ruszać się - ale bez przemęczania. No i się rozpadło z powrotem. Po pierwszej operacji przejechałem sam autem 150km, ale z kilkoma postojami, w pasie lędźwiowym, i ze specjalną podkładką pod plecy. Ciężko było. Dlatego zdziwiło mnie Twoje 500km.

Po 2 operacji (z implantami) już nie było tak lekko, nie dałem rady sam wrócić autem, musieli mnie przywieźć (czasowy niedowład obydwu nóg, podobno nerwy nie lubią być ruszane). Wróciłem do w miarę przyzwoitego ruchu po jakichś 4-5 tygodniach, ale wykombinowałem, że skoro skóra na ranie się zrasta te 7-10 dni po operacji, to to co jest głębiej rozcięte zrasta się raczej dłużej, i lepiej to oszczędzać a nie kozaczyć. Nie wiem ile się zrasta dysk, ale te 2 tygodnie do miesiąca bym radził odczekać całkiem spokojnie, żeby sobie nie zrobić niespodzianki - nawet jak nie czuć bólu. Jest teraz tendencja na szybką pionizację i powrót do aktywności - ale to naprawdę nie sztuka biegać w kilka godzin po operacji (wiadomo, że każdy podświadomie dąży do jak najszybszego powrotu do zdrowia), a za 2 dni wylądować z powrotem na stole operacyjnym.
Trzecia operacja już była lekka, dotyczyła innego poziomu, i przyniosła szybki efekt przeciwbólowy + nie miało się co rozsypać (dystraktor), więc poza rozcięciem jakoś mnie specjalnie nie ograniczała. Chociaż trzeba było poczekać kilka miesięcy na efekt ruchowy (rozluźnienie mięśni pleców spiętych od 1.5 roku, rozćwiczenie wyższych partii nóg).

Więc w sumie nie wiem jaki jest "złoty przepis" na zachowanie się po operacji discektomii, żeby było OK.. Ale chyba nie warto robić za wiele przez pierwsze 2-4 tygodni, żeby się to spokojnie mogło zrosnąć (jak się mylę to może Administrator mnie poprawi). Może jakieś delikatne, kontrolowane ćwiczenia.

Konsultowanie ze swoim lekarzem wątpliwości jest na pewno dobrym pomysłem.

PS. Jeśli znasz j. angielski, to na tym forum:
www.spinepatientsociety.org/forum/surgical-outcomes/
są opisy osób wracających do zdrowia po operacji. Co prawda ostatnio zdominowane przez implanty ruchome (M6 i starsze), ale można też coś innego wyszperać.

A tu jest np. wątek dotyczący jeżdżenia samochodem po operacjach:
www.spinepatientsociety.org/forum/surgic...-you-can-drive-1730/
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Czas generowania strony: 0.150 s.
Zasilane przez Forum Kunena